Ocena brak

Niepokój

Autor /abbyLEE Dodano /11.03.2011

Utwór z tomu Niepokój (1947) rozpoczyna stwierdzenie Róża to kwiat / albo imię umarłej dziewczyny. Tytuł jest homonimem, wnosi dwa znaczenia użytego w nim wyrazu. Obydwa są zupełnie różne, a nawet przeciwstawne. Kwiat kojarzy się z pełnią życia, bogactwem koloru, przepychem kształtu, tymczasem imię zmarłej wywołuje smutek, przygnębienie, tym bardziej, że odeszła osoba młoda – w kwiecie życia, jak głosi znany związek frazeologiczny. Tradycja literacka. nie tylko poezji miłosnej, wielekroć hołdowała porównaniom kobiety do kwiatu. Służyły one pokazaniu urody, witalności, doskonałości kształtów, zmysłowego zapachu itp. Cóż tradycyjniejszego niż porównanie kobiety do kwiatu? I cóż prostszego niż naiwny ciąg przeciwstawień, które sugeruje tu poeta po to, aby je rozwiązać nagłym wzlotem liryzmu i – w końcowym przeciwstawieniu – smutnym wnioskiem psychologicznym? Lecz aby dojść do podobnej prostoty, trzeba zrzucić z siebie konwencję prostoty.2 Jan Błoński wyjaśnia, że nawiązanie do sztampowego zestawienia jest zarazem okazją do przełamania owej stereotypowej figury stylistycznej.

Tekst jest oparty na zestawieniu treści dotyczących kwiatu i dziewczyny. Ukazane tu paralelne obrazy potęgują nastrój smutku z powodu śmierci Róży. Wbrew pozorom kwiat i zmarła mają wiele wspólnych cech, poza określającym je wyrazem, ale także znacznie się różnią. Różę w ciepłej dłoni można złożyć /albo w czarnej ziemi – za każdym razem jej funkcja będzie inna. Kwiat w dłoni jest zazwyczaj ofiarowywany drugiej osobie, jest znakiem sympatii, miłości. Czerwień płatków jest symbolem żaru uczucia. Czerń ziemi jest znakiem żałoby, śmierci. W ziemi składa się ciała zmarłych. Do niej wracają też obumarłe szczątki roślin. Różewicz zestawia kolory na zasadzie kontrastu. Żywa w pełni rozkwitła róża ma mocną czerwoną barwę, kiedy jej czas się wypełnia, płatki stają się blade (jak policzki nieżywej dziewczyny). Płatki zostały bez barwy, zaś suknia dziewczyny bez jej kształtu wewnątrz tkaniny.

Agresywna, „krzykliwa” czerwień róży została zestawiona z ciszą, milczeniem" złotowłosej, którą zabrała śmierć. Ta, która odeszła, nie może krzyczeć, jest skazana na wieczne milczenie, natomiast jej bliscy początkowo nie mogli się pogodzić z utratą ukochanej osoby. Jej śmierć była przyczyną załamania, „szaleństwa” ojca. Z czasem jednak pamięć żywych umarła i wiara. Nie tylko życie ludzkie okazało się kruche, nietrwałe, łatwe do zniszczenia przez śmierć, ale również pamięć o tych, co odchodzą, z czasem słabnie, przemija, wyciszają się emocje, ich gwałtowność stale słabnie. Ciernie osadzone na łodydze róży są znakiem cierpienia – miłości towarzyszy perspektywa jej kresu, albo zagrożenie zdradą (jak nie ma róży bez kolców, tak też włos ludzki, choćby najbardziej szczęśliwy, wpisana jest śmierć). Umarła jednak nie tylko pamięć o Róży, ale także wiara – takim stwierdzeniem kończy się wiersz. Nie ma tu dopowiedzenia, jak można rozumieć te słowa. Czy umarła wiara, że jednak gdzieś, w innym świecie, w innej postaci Róża nadal żyje? Czy chodzi o wiarę w wieczną pamięć po zmarłych, którą bezwzględnie stępia i ostatecznie niszczy czas?

Pięć lat mija od Twej śmiercipodmiot podejmuje refleksję o przemijaniu, upływie czasu, o nieubłaganej śmierci. Tymczasem pielęgnowana przez ogrodnika róża rozkwitła w ogrodzie, podczas gdy o dziewczynie zapomniano.

Zestawienie w utworze kwiatu i dziewczyny, operowanie symboliką kolorów wzmacnia dramatyzm rozpięty między różnymi znaczeniami tytułowego wyrazu. Technika zestawienia treści przeciwstawnych i podobnych (lub pozornie podobnych) jest regułą kompozycyjną tego wiersza. Na jego podstawie można obserwować, jak Różewicz wykorzystuje semantykę słów. Zasada zbliżania do siebie słów, niekiedy odległych, leżała u podstaw języka metaforycznego. Przywracanie słowom znaczeń realnych, „pierwotnych”, następnie zestawianie ich obok siebie, niekiedy mechanicznie, na prawach przypadku (jak na przykład w częstych u Różewicza wyliczeniach) to w istocie propozycja budowania poezji, jej języka niejako od nowa. Równocześnie wyodrębnione elementy (słowa) poddane zostają rygorowi, wprzęgnięte w pewien porządek kompozycyjny, arbitralnie narzucony przez twórcę, inny niż w języku naturalnym. Jest to więc zabieg kreatorski, zmierzający do uzyskiwania określonych efektów. Znów więc realne zmienia się w konstruowane, pojedyncze w wieloznaczne itd.3

 

Podobne prace

Do góry