Ocena brak

NIEDŹWIEDZIA WYSPA - bitwa 1943 r.

Autor /edek Dodano /28.02.2011

Bitwa eskorty konwoju „JW-51B" z okrętami niemieckimi, choć nie miała istotnego znaczenia dla roz­woju sytuacji w wojnie na morzu, doprowadziła do zmian w dowódz­twie *Kriegsmarine. 30 grudnia aliancki konwój (14 statków prze­wożących 2040 ciężarówek, 202 czołgi, 87 myśliwców, 43 bom­bowce, 20120 ton oleju napędowe­go, 12 650 ton benzyny, 54 321 t in­nych materiałów wojennych) idący do Murmańska w eskorcie 6 ni­szczycieli (z których jeden musiał wycofać się ze względu na awarię żyroskopu) i kilku mniejszych eskortowców (dowódca kmdr Ro­bert St.V. Sherbrooke), ubezpiecza­ny przez 2 brytyjskie krążowniki Sheffield i Jamaica oraz 2 niszczy­ciele został dostrzeżony przez nie­miecki okręt podwodny U-354 (do­wódca por. Herschleb). Z Altenfior-du wyszły pancernik kieszonkowy *Liitzow, ciężki krążownik *Admi-ral Hipper oraz 6 niszczycieli poddowództwem wiceadm. OskaraKummetza. Dowódca podzielił siły na dwa zespoły: Admirał Hipperi 3 niszczyciele miały zaatakowaćkonwój od północnego zachodu, zaśLutzów i pozostałe niszczyciele - odpołudnia.

Niemcy nie zdawali sobiesprawy z obecności większych okrę­tów brytyjskich, zaś ich działaniakrępował rozkaz dowództwa naka­zujący unikać starcia z większymisiłami i nocnych potyczek z ni­szczycielami, co wynikało z obawyo utratę cennych jednostek. 31 grudnia dwa niemieckie niszczy­ciele (wykryte wcześniej przez jed­ną z korwet brytyjskich zostałyuznane za okręty radzieckie) niespo­dziewanie zaatakowały niszczycielObdurate, który zaczął uchodzićw stronę konwoju. Na pomoc wyru­szyły 3 niszczyciele (Obedient, Or­well i Onslow) kierując się w stronę domniemanej pozycji sił niemiec­kich (silne szkwały śnieżne ograni­czały pole obserwacji).

O godz. 9.39 załogi Onslow i Orwell dostrzegły okręty głównych sił niemieckich, które otworzyły ogień w stronę kon­woju. Mimo zdecydowanej przewa­gi otworzyły ogień w stronę konwo­ju. Mimo zdecydowanej przewagi ogniowej dopiero o godz. 10.18 Ad­mirał Hipper zdołał uzyskać pierw­sze trafienie: pocisk kal. 203 min eksplodował na pokładzie Onslowa, a wkrótce trzy następne zabiły 14 marynarzy, raniły 33 (w tym do­wódcę kpt. R.St.Y Sherbrooke'a, który stracił oko, lecz nie oddał do­wodzenia). Mimo poważnych uszkodzeń niszczyciel zdołał skryć się w chmurze śniegu i dotrzeć do konwoju. O 10.45 korweta Rhodo-dendron dostrzegła pancernik Lutz­ów, którego dowódca nie mógł zde­cydować się na otwarcie ognia i dzięki temu konwój uniknął zni­szczenia.

W tym czasie Admirał Hipper zatopił trałowiec Bramble, który niespodziewanie znalazł się na jego kursie. Około godz. 11.00 po­goda się poprawiła i niszczyciele brytyjskie zaczęły stawiać zasłonę dymną, aby osłonić statki konwoju, do których z północy zbliżały się Admirał Hipper i Lutzów. Pierwszy z nich trafił i ciężko uszkodził ni­szczyciel Aachtes (który mimo uszkodzeń brał udział w dalszej bi­twie, aż zatonął o godz. 13.15), a na­stępnie skierował ogień na niszczy­ciel Obedient, powodując mniejsze uszkodzenia. Wkrótce ataki torpe­dowe pozostałych niszczycieli zmu­siły niemieckie okręty do wycofania się. O godz. 11.30 nadeszły krążow­niki brytyjskie, które otworzyły ogień w stronę Admirał Hipper, uzyskując trzy trafienia uszkodziły maszynownię okrętu. Walkę prze­rwano o 11.43, gdy gwałtowne po­gorszenie widoczności uniemożli­wiało celowanie. Kilka minut póź­niej brytyjskie okręty odparły atak niemieckich niszczycieli zatapiając jeden z nich, Friedrich Eckoldt. Obydwie strony wznowiły na krótko ogień o godz. 12.30, lecz wobec bar­dzo złych warunków bój zakończył się.

W czasie tej bitwy pancernik kie­szonkowy Lutzów wystrzelił 86 po­cisków kal. 280 mm i 76 pocisków kal . 152 mm, nie uzyskując żadnego trafienia, co było wynikiem kom­promitującym załogę. Brytyjczycy stracil i niszczyciel Achates i trało­wiec Bramble, zaś dwie inne jedno­stki zostały uszkodzone, lecz żaden ze statków konwoju nie został tra­fiony; Niemcy stracili niszczyciel Friedrich Eckoldt, zaś krążownik Admirał Hipper odniósł poważne uszkodzenia. Hitler, który dowie­dział się o wyniku boju 1 stycznia 1944 r. , nakazał wycofać z walk ciężkie okręty, co spotkało się z pro­testem ze strony wielkiego admirała Ericha *Raedera, który, wobec odrzucenia jego argumentów, podał się do dymisji. Jego miejsce dowód­cy Kriegsmarine zajął admirał Karl *D6nitz.

Podobne prace

Do góry