Ocena brak

NIE-BOSKA KOMEDIA, dramat Z. Krasińskiego

Autor /jasminkowa Dodano /08.03.2012

NIE-BOSKA KOMEDIA, dramat Z. Krasińskiego, powst. 1833, wyd. bezim. w Paryżu 1835, wznow, tamże 1837 i 1858 (wyd. popr., m. in. bez dedykacji dla „Marii", tj. J. Bobrowej, i epigrafów wewn. oraz ze zmien, sceną końcową), z nazw. autora w t. 1 Poezji, Lipsk 1863, wyst. w Krakowie 29 XI 1902. Tytuł nawiązuje do przyjętej nazwy poematu Dantego i może być rozumiany dwojako: jako określenie historii - „nie-boskiego" dzieła ludzi, lub jako przyjęcie ukazanej „komedii", dziejącej się mimo Boga i wbrew Bogu, za człon dialektycznej negacji planów Bożych wobec świata.

Sam Krasiński za najważniejszy problem N. k. uznał konflikt społ.-polit., pisząc bowiem do K. Gaszyńskiego (21 XI 1833) określił ją jako „dramat dotyczący się rzeczy wieku naszego - walka w nim dwóch pryncypiów: arystokracji i demokracji". Bohater, hrabia Henryk, zanim rzuci sięwwirwalk społ., przechodzi doświadczenia życia domowego, wyróżnia się zatem w dramacie dwie partie: cz. 1 i 2, przedstawiające jego prywatne życie, oraz cz. 3 i 4 - jego udział w życiu społeczno-historycznym. Pierwotnie utwór miał się nazywać Mąż (tak nazwany jest hrabia Henryk jako osoba dramatu); wieloznaczność słowa pozwoliła tak samo określić bohatera cz. 1 i 2 - złego małżonka i ojca rodziny, jak „jedynego męża wśród ludzi", w obozie ginących feudałów w cz. 3 i 4. W cz. 1 Mąż, który jest poetą, zostaje wystawiony na pokusy fałszywej poezji: Chór Złych Duchów nasyła nań piekielne majaki zbuntowanego romantyzmu  „Dziewicę" (absolutyzacja miłości), „sławę" (pycha i wzgarda dla ludzi, właściwe wybujałemu indywidualizmowi), „Eden" (utopijne marzenie o życiu szczęśliwym i wolnym na łonie natury); uwiedziony nimi, „fałszywy" poeta zaniedbuje swe proste i skromne obowiązki domowe, czym wpędza Żonę w obłęd. Krytyce podlega jego typowo lit., romant. stosunek do życia („Dramat układasz" -to oskarżenie o fabrykowanie literatury z cudzych cierpień); Mąż okazał się człowiekiem „bez serca", nie dostrzegającym moralnego piękna życia domowego, przejął się zgubną ideą poetyzacji rzeczywistości, ukarany więc został szaleństwem i śmiercią Żony oraz utratą wzroku przez syna, Orcia, również poetę, ale prawdziwego, jasnowidzącego, skazanego na przedwczesny zgon. W cz. 2 ujawnia się przeznaczenie Orcia, który naznaczony jest piętnem przekleństwa towarzyszącego wieszczom i prorokom, a nieszczęśliwemu ojcu Głos Anioła Stróża wskazuje jedyną drogę zbawienia w miłości „biednych bliźnich"; praktykowanie moralności ewangelicznej ma się stać lekarstwem dla zgorzkniałych bajronistów i wyniosłych indywidualistów. Jednakże „sława" pozostaje w dalszym ciągu akcji gł. motorem działania Męża, którego-jako wcielenie dylematów poety - Krasiński nie mógł całkowicie potępić, i otoczył go aurą wzniosłości i tragizmu.

W cz. 3 hrabia Henryk pojawia się już jako przywódca skupionej w Okopach Św. Trójcy ginącej arystokracji rodu i pieniądza; powstała przeciw niej zwycięska rewolucja „biednych i głodnych", której przewodzi Pankracy - wielki antagonista hrabiego Henryka, mający u boku Leonarda, młodego fanatyka wolności ludu. Mąż w przebraniu zwiedza obóz przeciwnika, ogląda bluźniercze obrzędy nowej wiary rewol. oraz manifestacje zemsty rewol. tłumu. W słynnej rozmowie z Pankracym - stanowiącej starcie racji świata odchodzącego w przeszłość i świata nowego - osądza, że są to „wszystkie stare zbrodnie świata, ubrane w szaty świeże"; pewności Pankracego, że powstanie ziemia będąca - j ako własność ludzi wolnych'"- „jednym miastem kwitnącym, jednym domem szczęśliwym, jednym warsztatem bogactw i przemysłu", przeciwstawia całkowite zwątpienie w możliwość zrealizowania „raju" na ziemi. Polubowna ugoda nie jest już możliwa, toteż w cz. 4 dochodzi do ostatecznego starcia obydwu obozów. Hrabiemu Henrykowi, którego adherenci, arystokraci, to ludzie słabi, tchórzliwi i podli, objawione zostaje potępienie za to, że „nic nie kochał, nic nie czcił prócz siebie"; po śmierci Orcia, trafionego kulą, i samobójczym skoku Męża w przepaść, z okrzykiem: „Poezjo, bądź mi przeklęta", Pankracy z Leonardem odbywają sąd nad pokonanymi. W chwili triumfu rewolucji jej wódz, marzący o odkupieniu dzieła zniszczenia przez budowę szczęśliwej przyszłości, odczuwa jednak niepokój i zwątpienie; gdy ukazuje mu się wizja Chrystusa-mściciela, ginie od jej siły, ze słowami (przypisywanymi Julianowi Apostacie): „Galilaee, vicisti!" (Galilejczyku, zwyciężyłeś!).

Wielka bitwa zmagających się na śmierć i życie obozów „arystokracji" i „demokracji" rozgrywa się w przyszłości; w jej wizji - wyjątkowej, z uwagi na siłę artyst., w literaturze świat. - Krasiński posłużył się wiadomościami i wyobrażeniami o zaciekłości jakobinów i rytuale obrzędowym wielkiej rewolucji franc., o religii „nowego chrystianizmu" sekty saintsimo-nistów, w scenie narady Przechrztów doszły do głosu przesądy przypisujące Żydom zamiar zniszczenia świata. Podobne doświadczenie społ. - trzeba bowiem pamiętać, że pod wpływem ojca Krasiński skłonny był i powstanie 1830-31 traktować jako jakobińską rewolucję - silnie nacechowane przeżyciem własnego arystokratyzmu, świadomość ogromu sprzeczności klasowych rozdzierających współczesne mu społeczeństwo, przeczucie nadchodzącej wielkiej rewolucji społ. - wszystko to zostało myślowo i artystycznie uporządkowane przez Krasińskiego wg kategorii historyzmu i tragizmu. Ludzki świat historii był dla niego nie-boski; jedynie Opatrzność, która interweniuje w sobie tylko znanym momencie, może nadać temu światu cel i sens, jak się to dzieje w zakończeniu dramatu, gdzie jednak nie wiemy, czy zjawa Chrystusa zwiastuje koniec, czy odrodzenie świata. Wprawdzie Krasiński, dogłębnie zorientowany w antynomiach świata hist. i społ., nie odbierał mu autonomii istnienia i działania i bezstronnie wnikał w racje obydwu zmagających się stron, odmawiał im jednak siły odrodzeńczej, jako reprezentującym racje tylko cząstkowe, wszystko bowiem, co człowiek zdziała na planie hist., ma charakter względny i poddane jest w ostateczności woli Boga. Jedność ideową i kompozycyjną tak pojętej wizji rzeczywistości nadaje koncepcja tragizmu, rozumianego w duchu Goethego i Hegla - jako konieczność zagłady dwu krańcowo różnych racji cząstkowych w obliczu racji uniwersalnej (u Krasińskiego boskiej). Nowożytny prowidencjalizm hist., wynikający z przemyśleń idei G. Vica, J.G. Herdera, P.S. Ballanche'a, J. de Maistre'a, połączony z właściwym stylowi intelektualnemu Krasińskiego katastrofizmem, wyznacza strukturę ideową N. k., mistrzowsko rozgrywającą bezustanne napięcie między prawem Bożym a prawami hist. świata ludzi; struktura gatunkowa ujmuje to samo napięcie w zderzaniu moralitetu średniow., w którym toczy się walka duchów dobrych i złych o duszę grzesznika, i nowoż. dramatu świata hist., obnażającego chaotyczną namiętność zmagań i dążeń człowieka społecznego. Rozbieżne motywacje rodem z tych dwu struktur gatunkowych: moralistyczna i historioz., powodują swoistą migotliwość dramatu, który-poczynając od analizy Mickiewicza 1843 (—» Literatura słowiańska) - stał się przedmiotem różnych, częstokroć sprzecznych, interpretacji, zarówno lit. (np. spór o organiczność zakończenia), jak teatralnych. Można go zaliczyć  i    obok Fausta Goethego, Manfreda Byrona i III cz. Dziadów - do romant. „dramatów metafizycznych", w których współistnienie logiki boskiej i logiki ludzkiej, świata nadprzyrodzonego i świata ziemskiego ma przede wszystkim na celu ujawnienie perypetii duchowych bohatera, człowieka cierpiącego, zbuntowanego, szukającego sensu swego bytu między niebem a ziemią.

Dzieje teatr, interpretacji, zapoczątkowane 1902 przez J. Kotarbińskiego, notują kilka szczególnie ciekawych inscenizacji: A. Szyfmana w Warszawie 1920, L. Schillera tamże 1926 i w Łodzi 1938, B. Korzeniewskiego tamże 1959 (ożywiona dyskusja), K. Swinarskiego w Krakowie 1965, A. Hanuszkiewicza w Warszawie 1969; muzykę do N. k. komponowali m. in. L. Różycki, J. Maklakiewicz, G. Bacewicz, K. Penderecki, rolę Męża kreowali m. in. M. Tarasiewicz, Z. Nowakowski, W. Brydziński, K. Adwentowicz, W. Krasnowiecki, M. Voit, M. Walczewski, Hanuszkiewicz. Krasiński 1838-49 zamierzał kontynuować N.k., planując trylogię pod tym tyt. i pisząc jej cz. 1, nazywaną przez badaczy Niedokończonym poematem. Wrócił tu do tematu „piekła dni teraźniejszych", przedstawiając wędrówkę po nim Młodzieńca, któremu za przewodnika służy Aligier (tj. Dante). Ponownemu nawiązaniu do Boskiej komedii towarzyszyć miał też powrót niektórych postaci: hrabiego Henryka, Pankracego. Panorama dziejów społ. i rei. ludzkości nie została jednak ukończona, zabrakło jej też siły artyst. bezstronności N.k., co widoczne jest zwł. w publicystycznie uproszczonej postaci Pankracego oraz jego „lud. wieszcza" -poety, demokr. demagoga, Julinicza, w którym łatwo rozpoznać zniekształcone rysy Słowackiego.

Dzięki uniwersalności problematyki N.k. wzbudziła zainteresowanie i poza Polską: tłum. była w XIX w. na niem. (1841), franc., serb.-chorw., ros., ang., w XX - na szwedz., fiń., duń., wł., węg., hiszp. i arab., wyst. m. in. w Pradze, Leningradzie, Wiedniu i Budapeszcie.

Wyd. M. Grabowska, wstęp M. Janion, wyd. 11 Wr. 1974 BN I 24; oprać, i wstęp S. Treugutt, wyd. 4 W. 1978 Bibl. Lektur Szkolnych; wyd. fototyp. oprac, i posłowie K. Górski, Wr. 1967.

J. UJEJSKI Główne problemy „N.k.", w: Romantycy, W. 1963 (prwdr. 1912); J. KLEINER, wstęp w wyd. 1-7 BN 124, Kr.-Wr. 1920-62; S. SKWARCZYŃSKA Leona Schillera trzy opracowania teatralne „N.k." w dziejach jej inscenizacji w Polsce, W. 1959; taż U źródła nowatorskiego tematu ,,N.k.", w: Zygmunt Krasiński (zbiór.), W. 1960; Dwugłos w sprawie zakończenia ,,Nie-Boskiej" (M. Janion, S. Treugutt i dyskusja), oprać. A. Witkowska, Spraw, z Prac Nauk. Wydz. Nauk Społ. PAN 4 (1961); W. LEDNICKI „N.k. " (W poszukiwaniu syntezy), w: Literatura, komparatystyka, folklor (zbiór.), W. 1968; M. JANION „N.k." Bog i świat historyczny, tamże i w: Romantyzm, W. 1969; P. HERTZ Noty i uwagi w t. 3 Dzieł literackich Z. Krasińskiego, W. 1973.

Maria Janion

Podobne prace

Do góry