Ocena brak

Neomonetarystyczna interpretacja krzywej Philipsa

Autor /Ulryk Dodano /15.12.2011

Przedstawicielem neomonetarystów jest Milton Friedman, który w latach sześćdziesiątych zaczął konstruować swoją teorię inflacji. Krzywa B „poprawia” krzywą Phillipsa, gdyż:

  • brano tam pod uwagę wartości nominalne, podczas gdy ludzie reagują na realne zmiany w poziomach cen lub płac,

  • nie uwzględniono oczekiwań inflacyjnych – przewidywań stopy inflacji (i na tej podstawie dokonuje się alokacji pieniędzy).

Friedman wyprowadził długookresową zależność uwzględniając wartości realne oraz oczekiwania inflacyjne. Stwierdził on, że w gospodarce istnieje naturalny poziom bezrobocia, którego zmiany dokonywane przez państwo są z góry skazane na niepowodzenie. Na bezrobocie naturalne składa się:

  • bezrobocie frykcyjne – osoby o ułomnościach fizycznych lub psychicznych (nie mogące pracować zawodowo) oraz osoby chwilowo bez pracy ze względu na zmianę zawodu, itp.

  • bezrobocie strukturalne – osoby bez pracy w wyniku zmian w strukturze gospodarki – zwolnieni z powodu spadku popytu na dobra określonego rodzaju, zmieniają kwalifikacje, itp.

Interpretacja krzywej B :

Rząd uznaje, że 5% stopa bezrobocia jest wysoka. Aby ograniczyć bezrobocie stosuje się ekspansywną politykę pieniężną – wprowadza dodatkowy pieniądz do obiegu, co zwiększa wydatki na dobra i usługi. To oznacza wzrost popytu, a więc wzrost produkcji, a po pewnym czasie wzrost płac i cen. Rośnie też zatrudnienie (stopa bezrobocia = 3%). Przejście do tego punktu na krzywej Phillipsa jest jednak chwilowe, gdyż wzrost ilości pieniądza w obiegu wywołuje wzrost cen. W rezultacie płace realne nie uległy zmianie, a więc podaż miejsc pracy obniża się, a bezrobocie wzrasta do 5%. Można więc jedynie chwilowo obniżać bezrobocie, dzięki iluzji pieniądza, jakiej ulegają ludzie. Monetaryści twierdzą, że bezrobocie nie jest żadnym problemem społecznym, zaś inflacja może być zredukowana do minimum przy rozmiarach dochodu narodowego odpowiadających istniejącym zdolnościom produkcyjnym.

J.K. Galbraith twierdzi, że ograniczenie popytu przez zmniejszenie podaży pieniądza (i na odwrót) nie powstrzyma monopolisty przed podnoszeniem cen. Uważa, że neomonetaryści żyją w nieistniejącym świecie wolnej konkurencji.

Podobne prace

Do góry