Ocena brak

Neoewolucjonizm w etnologii i socjologii

Autor /Gerwazy Dodano /29.07.2011

Przez neoewolucjonizm (nowy ewolucjonizm) w socjologii rozumiemy nurt intelektualny nawiązujący do klasycznej koncepcji ewolucji, ale modyfikujący ją w istotny sposób przez odrzucenie niektórych kanonów dawnego ewolucjo-nizmu. Rozwija się w okresie po II wojnie światowej i posiada znaczących przedstawicieli także i dziś. Ma ambicje stania się prawdziwą nauką, na wzór i podobieństwo nauk przyrodniczych. Po pierwsze więc, stara się ugruntować wizję ewolucji społeczeństwa w sprawdzonym materiale empirycznym, sięga nie do luźnych metafor czy anegdotycznych ilustracji, lecz raczej do systematycznych badań nauk historycznych: paleontologii, archeologii, historiografii. Po drugie, stara się nadać teorii ewolucji walor ściśle naukowy przez wyeliminowanie z niej dowolnych wartościowań. Znika w ten sposób w nowym ewolucjonizmie idea postępu (czy regresu), na rzecz zimnego, obiektywnego opisu konkretnych procesów.

Zmianie ulega także sam merytoryczny obraz ewolucji. Różni autorzy podważają kolejne założenia klasycznego ewolucjonizmu. I tak, w miejsce założenia determinizmu, pojawia się teza o probabilistycznym tylko wpływie wcześniejszych faz ewolucji na fazy późniejsze. Nie unikając do końca implikacji fatalistycznych, uwzględnia się w większym stopniu rolę ludzi i ich świadomych działań (podejmując tu ów nowatorski wątek zarysowany przez L. War-da). Odchodzi się od finalizmu, wprowadzając ideę alternatywnych scenariuszy rozwojowych, otwartego pola możliwości, w którym decyduje się kierunek rozwoju.

Unika się, jak już wspomnieliśmy, założenia progresywizmu, nie traktując stanów późniejszych jako lepszych od stanów wcześniejszych. Modyfikuje się założenie uniformizmu, biorąc pod uwagę oczywisty pluralizm kultur, cywilizacji, społeczności ludzkich, podlegających ewolucji w zróżnicowanych formach. Odrzuca się także tezę o jednoliniowości (unilinearności) ewolucji. Przyjmuje się za to założenie wieloliniowego (multilinearnego) rozwoju, zarówno w tym sensie, że różne systemy społeczno-kulturowe mogą mieć swoiste, odrębne trajektorie rozwojowe (niektóre mogą np. przeskakiwać pewne typowe fazy czy etapy), jak i w tym sensie, że rozwój różnych fragmentów czy aspektów jednego i tego samego systemu może biec różnymi torami (innym -rozwój gospodarki, innym polityki, innym rolnictwa, innym przemysłu, innym religii, innym nauki itp.), co pozwala uwzględnić ciekawy i częsty fenomen rozwoju niesynchronicznego (asynchronii rozwoju).

Udział różnych autorów w takiej rewizji kanonów ewolucjonistycznych jest nierówny. Wymienimy tylko kilku najważniejszych. Antropolog amerykański Leslie A. White (1900-1975) nadaje nowy impet dyskusjom wokół ewolucjo-nizmu, publikując swoją Ewolucję kultury5. Jest to znów ewolucjonizm w wielkim stylu; próba zbudowania teorii ogarniającej całe dzieje ludzkości. Kultura ludzka jest w nieustannym procesie transformacji (nie „istnieje", lecz „dzieje się"). O tym ruchu decydują wewnętrzne napięcia w obrębie kultury, wynikające z hierarchizacji jej elementów; znaczenie podstawowe i determinujące wobec wszelkich innych fragmentów kultury ma technologia. „Systemy społeczne są zdeterminowane przez systemy techniczne" - powiada White, niczym echo koncepcji Morgana.

I kontynuując tę ideę, proponuje własną „energetyczną teorię rozwoju kulturowego". Najlepszym wskaźnikiem poziomu technologii jest rodzaj i ilość wykorzystywanej energii. Dzieje można podzielić na pięć etapów: w pierwszym człowiek wykorzystuje tylko energię własnych mięśni; w drugim zaprzęga dla swych potrzeb energię zwierząt; w trzecim, przynoszącym „rewolucję rolniczą", wykorzystuje energię gleby; w czwartym, zwanym „rewolucją paliwową", uczy się korzystać z zasobów mineralnych (węgla, ropy, gazu); w piątym ujarzmia energię atomu. Poziom rozwoju kultury w każdej z faz można, zdaniem White'a, mierzyć formułą P = E x T, gdzie E to ilość zużywanej energii, a T wydajność środków technicznych przetwarzających energię. W ten sposób dokonuje się pełna, choć chyba pozorna, obiektywizacja kryterium postępu.

Inny antropolog amerykański, Julian Steward, w książce pt. Teoria zmiany kulturowej6 kwestionuje możliwość tworzenia teorii na temat kultury „w ogóle", podkreślając ogromną wielość i zróżnicowanie konkretnych kultur. Nie oznacza to jednak, że antropolog jest skazany na idiografizm, czysto opisowe odzwierciedlanie szczegółowych sytuacji historycznych. Steward postuluje budowanie antropologicznych teorii „średniego zasięgu", dotyczących kultur typowych, reprezentatywnych dla pewnych obszarów czy epok. O typie kultury decyduje charakter instytucji dla niej centralnych (w odróżnieniu od peryferyczny ch). Najczęściej te instytucje centralne to technologia i ekonomika. Wtórny, peryferyczny charakter mają na ogół formy organizacji politycznej i społecznej oraz rozpowszechnione ideologie. W rezultacie powstaje „teoria ewolucji multilinearnej", rekonstrukcja wielu różnych linii, wzdłuż których rozwijały się kultury ludzkie, a także określone aspekty kultur (ekonomika, sztuka, religia itp.).

Marshall Sahlins, autor pracy pt. Ewolucja i kultura wprowadza rozróżnienie „ewolucji ogólnej" i „ewolucji szczegółowych"7. Ewolucja ogólna to tendencja systemów społeczno-kulturowych do rosnącej złożoności, bogatszej organizacji wewnętrznej i zwiększonej adaptacyjności w stosunku do środowiska. Tendencja ta występowałaby w pełni, gdyby systemy takie były wzajemnie izolowane, rozwijały się tylko według własnych, wewnętrznych praw. W rzeczywistości występuje dyfuzja, przenikanie się, wzajemne oddziaływanie wielu systemów. I to wprowadza odchylenia od ogólnej zasady. Pojawia się zróżnicowanie „gatunków kulturowych", z których każdy przechodzi „ewolucję szczegółową".

Jedną z socjologicznych koncepcji ewolucji konstruuje amerykański socjolog Gerhard Lenski, zwłaszcza w pracach Power and Privilege i Human Socie-tiess. Podobnie jak Morgan czy White, Lenski jest deterministą technologicznym. Twierdzi, że podstawowy, napędowy czynnik ewolucji kryje się w dziedzinie technologii. Ale tę ostatnią rozumie inaczej niż poprzednicy. Decydujące dla technologii są nie rodzaj czy ilość przetwarzanej energii, lecz zasoby i sposoby przetwarzania informacji. Kryterium rozwoju jest wzrost zasobów informacji, a zwłaszcza informacji technologicznej - służącej opanowywaniu i wykorzystywaniu świata materialnego przez człowieka.

Rozwój ludzkości przeszedł cztery stadia, wyróżniające się charakterem stosowanej informacji: w pierwszym dominuje genetyczny (pozaświadomościowy) zapis i przekaz informacji przez dziedziczenie biologiczne; w drugim - pojawia się uczenie się indywidualne, za pośrednictwem świadomości; w trzecim ludzie zaczynają używać znaków - traktować pewne naturalne zdarzenia jako sygnał zajścia innych; w czwartej - odkrywają tajemnice konwencjonalnych, konstruowanych symboli, tworzą język służący porozumiewaniu się, kodyfikowaniu informacji i jej transmisji do przyszłych pokoleń. Technologia jest podstawowym czynnikiem determinującym system społeczny, wpływa ona bezpośrednio na charakter ekonomiki, ta z kolei na charakter polityki, a w rezultacie - na formy dystrybucji dóbr (strukturę nierówności społecznej). Biorąc te wszystkie czynniki pod uwagę, w ich przyczynowej sekwencji, można wyróżnić takie kompleksowe typy społeczeństw, następujących kolejno po sobie w toku ewolucji:

a) łowieckie i zbierackie,

b) proste ogrodnicze,

c) rozwinięte ogrodnicze,

d) rolnicze,

e) przemysłowe.

Szczególnym typem, niejako linią boczną ewolucji, która występuje tylko w swoistych warunkach geograficznych, są społeczeństwa rybackie.

Jeden z najwybitniejszych socjologów XX wieku, Talcott Parsons (1902-1979) może być dołączony do tej listy neoewolucjonistów dzięki dwóm książkom, jakie napisał pod koniec życia: Societies: Evolutionary and Comparatwe Perspectwes (1966) i The System o f Modern Societies (1971). W jego ujęciu ewolucja nie jest procesem jednorodnym; przeciwnie, składają się na nią cztery subprocesy:

a) różnicowania strukturalnego i funkcjonalnego, w wyniku czego z jednolitego systemu wyłaniają się podsystemy i pełnić zaczynają wyspecjalizowane funkcje,

b) doskonalenia adaptacyjnego, gdy każdy z tych podsystemów zaczyna działać coraz bardziej efektywnie i mniejszym kosztem,

c) inkluzji elementów dawniej z systemu wyłączonych, np. poszerzania instytucji obywatelstwa, emancypacji grup upośledzonych, mobilizowania powszechnego uczestnictwa,

d) uogólniania wartości, tak aby mogły one skutecznie legitymizować nowy, bardziej skomplikowany system, nie będąc zakotwiczonymi w partykularnych interesach podsystemów, grup, lokalnych zbiorowości.

Ewolucja przechodzi typowe stadia. Nie jest unilinearna, ale cechuje się pewnymi ogólnymi tendencjami, na tle których dopiero wyodrębniają się szczegółowe przebiegi.

Takie ogólne fazy ewolucji określa Parsons jako: a) prymitywną, b) pośrednią (archaiczną) i c) nowoczesną. Przejście od pierwszej do drugiej dokonuje się w momencie pojawienia się języka pisanego. Otwiera to możliwość kodowania, dyfuzji i historycznej transmisji treści kulturowych. Z kolei przejście od drugiej do trzeciej fazy dokonuje się w momencie pojawienia się prawa stanowionego. Dostarcza ono uogólnionego, uniwersalistycznego systemu norm, wystarczająco oderwanego od konkretnego kontekstu osobistego czy sytuacyjnego, aby umożliwiać regulację życia społecznego w najbardziej złożonych, zróżnicowanych wewnętrznie systemach społeczno-kulturowych.

Społeczeństwo nowoczesne rozwinęło się najpełniej w ramach tradycji zachodniej, zapoczątkowanej przez cywilizację grecką i żydowską (judaistyczną). W ramach tej tradycji rolę „społeczeństwa wiodącego" przejmują w naszych czasach Stany Zjednoczone. Żadna inna linia rozwojowa nie wykazała takiego dynamizmu, ani takiej zdolności adaptacyjnej, jak właśnie cywilizacja zachodnia. Parsons zdradza tu typowy dla wielu ewolucjonistów etnocentryzm: tendencję do traktowania własnego społeczeństwa jako najdoskonalszej, uniwersalnej miary postępu.

Podobne prace

Do góry