Ocena brak

Nemezja

Autor /Eliasz Dodano /24.01.2012

Ta zgrabna południowoafrykańska bylina (zwana też jawnostką) jest urozmaiceniem pośród odpornych bylin dostępnych latem. Czasem sprzedaje się ją pod błędną nazwą Diascia x linaria, bo kwiatami rzeczywiście przypomina swoją krewną (obie należą do rodziny trędownikowatych - Scrophulariaceć). Na tle jej smukłych, niezbyt ciemnych liści wyróżniają się liczne liliowe kwiaty o złotożółtych oczkach, pojawiające się niemal nieprzerwanie od połowy lata. 

N.umbonica może rosnąć na obwódkach ogrodowych, razem z różowymi złocieniami lub ze złocieniem maruną o cytrynowych liściach. Zimujemy ją w formie sadzonek, w chłodzie, zapewniając ochronę przed mrozem. Możemy też wyrzucić ją po pierwszych przymrozkach i kupić na wiosnę nowe okazy. Nasion nie ma w sprzedaży. Zahartowane nemezje sadzimy na dworze, gdy skończą się przymrozki (zwykle nie wcześniej niż w połowie maja).

Roślina przeżyje na zewnątrz domu, póki temperatury nie spadną poniżej O°C. Wówczas dobrze ukorzenione okazy można wykopać i przezimować w warunkach wolnych od mrozu. W domu dobrze wietrzymy i unikamy temperatur powyżej 18°C.

Sadzimy w pełnym słońcu. Wspomoże ono produkcję kwiatów. Większość południowoafrykańskich roślin nie lubi deszczu.

Po obfitym podlaniu pozwalamy powierzchni podłoża wyschnąć, po czym podlewamy nemezję ponownie. Kompost zimowanych, dojrzałych okazów powinien być tylko ledwie wilgotny.

Ta południowoafrykańska roślina nie wymaga zwiększonej wilgotności i lubi suche otoczenie.

W okresie wzrostu zasilamy zwykłym nawozem, począwszy od sześciu tygodni po posadzeniu. Zwykle uprawia się nemezję z innymi roślinami, więc nawóz uniwersalny, podany co 10-14 dni, odpowiada im wszystkim.

Od połowy do końca lata pobieramy sadzonki zielne. Zimować należy je w chłodzie, zabezpieczając przed mrozem. Starsze okazy przesadzamy na wiosnę do przepuszczalnej ziemi gliniastej.

Uszczykując czubki pędów młodych roślin, zapewnimy ich rozkrzewianie i produkcję liczniejszych łodyg kwiatowych. To samo osiągniemy, przycinając wyciągnięty przyrost.

GDY ZAUWAŻYSZ

Mszyce mogą tworzyć kleiste kolonie na końcach pędów. Stosujemy odpowiedni insektycyd. 

Odmrożenia Nemezje, umieszczone zbyt wcześnie na zewnątrz domu, mogą cierpieć z powodu mrozu. Jeśli problemem są późne przymrozki, owijamy rośliny jutowymi workami.

Podobne prace

Do góry