Ocena brak

Nazywanie przyczyn trudności w terapii: zachowania zakłócające terapię

Autor /pinezka Dodano /03.06.2014

W sytuacji zajmowania się zachowaniami zakłócającymi terapię niezwykle ważne jest, by przyjąć postawę nieosądzającą, tak jak definiuje ją Linehan (1993). Wprowadziła ona pojęcie zachowań zakłócających terapię, w ramach którego poszczególne zachowania ujmuje się w kategoriach ich wpływu na leczenie, nie zaś jako na coś „przypadkowego” lub „celowego”. Zamiast obwiniać pacjentkę za brak współpracy z nami lub użalać się nad problemami, które stoją na drodze terapii, powinniśmy porozmawiać z nią o tym, że terapia stanie się niemożliwa w sytuacji, gdy spotkania nie będą regularne, pacjentka nie będzie odrabiała prac domowych itd. Klinicysta musi bardzo jasno powiedzieć, że nie obwinia jej, ale - choć to trudne - musi ona zastanowić się, czy można coś zrobić, aby wspomóc proces terapeutyczny. Przykład:

Popatrzmy na pięć ostatnich sesji: dwie odwołałaś w ostatniej chwili, a na jeszcze jedną nie przyniosłaś pracy domowej. Mówisz, że trudno jest ci zwolnićsięzpracy,jednakmusimy zastanowić się nad tym, czy w tych okolicznościach i w tym momencie jest w twoim życiu miejsce na terapię. Widzę, że chcesz wprowadzić zmiany, ale żeby to zrobić, musisz się bardziej zaangażować w ten proces. Zastanawiam się, czy możemy się dowiedzieć czegoś o przyczynach twoich problemów z zaangażowaniem? Czy możemy zrobić coś, co sprawi, że terapia stanie się priorytetem? Czy raczej powinniśmy ją teraz przerwać? Mogłabyś wykorzystać ten czas na wyeliminowanie spraw, które stojąna drodze terapii. Potem może ci być jednak trudno znaleźć w sobie motywację do tego, żeby wrócić do leczenia. Z kolei jeżeli nie przerwiesz terapii, będziesz mogła rozpocząć proces zmiany, choć będzie trudno nadać leczeniu priorytet. Do ciebie należy decyzja, którą z tych możliwości chcesz wybrać.

Uważamy, że nazwanie zasadniczego problemu po imieniu (zamiast wpadania w pułapkę wysiłków, mających na celu rozwiązywanie pomniejszych problemów, takich jak opieka nad dzieckiem) sprawia, że bardziej prawdopodobne staje się to, iż pacjentka dostrzeże własny wkład w utrudnianie terapii, co doprowadzi do zmian w jej zachowaniu i większego zaangażowania w terapię. Taka sytuacja może z kolei skutkować wprowadzeniem zmian i większym zaangażowaniem - pacjentka nie będzie musiała się bronić, nikt nie będzie jej obwiniał za pojawiające się trudności. Zamiast tego będzie mogła „bez orzekania o winie” zrozumieć i rozwiązać swoje problemy.

 

Podobne prace

Do góry