Ocena brak

Nagrody i kary w wychowaniu przedszkolnym

Autor /soalleysweree Dodano /22.11.2006

Każdy został kiedyś ukarany i każdy wymierzył karę. Czasem powodowało to zmianę zachowania, a czasem wręcz przeciwnie. Nauczyciel w procesie nauczania i wychowania często sięga po kary i nagrody, nie zawsze będąc przekonanym o słuszności ich stosowania. Każdy człowiek uczy się nieustannie w ciągu całego życia. Dziecko stopniowo poznaje możliwości kontrolowania ruchów własnego ciała, wykształca sposoby komunikowania się z otoczeniem i przyswaja normy i zasady obowiązujące w środowisku, w którym żyje. Wszystkie te działania mają na celu osiągnięcie przez jednostkę określonego celu, na przykład sprostanie zadaniom rozwojowym i wymaganiom społecznym, zaspokajanie jakiejś potrzeby, redukcje popędu lub przystosowanie do nowej sytuacji. Każde zachowanie pociąga za sobą pewne konsekwencje. Amerykański psycholog E. L. Thorndike, jeden z twórców psychologii uczenia się i psychologii wychowawczej, sformułował prawo efektu, w myśl którego zadowalające następstwo działania utrwala zachowanie, jakie do niego doprowadziło, natomiast przykre konsekwencje osłabiają ten związek. W literaturze psychologicznej pojęcia zadowolenia i przykrości określone są jako nagrody i kary.
    Z psychologicznego punktu widzenia karę można zdefiniować jako dostarczenie nieprzyjemnego bodźca ( np. nagany ) lub usunięcie bodźca przyjemnego ( np. zakaz oglądania telewizji ) po nieodpowiedniej reakcji.
 Rodzaje kar.
Kara cielesna, choć często się po nie sięga – są nie tylko nie skuteczne, ale i wysoce szkodliwe. Są często stosowane również dlatego, że istnieje nieuzasadnione przekonanie o ich skuteczności. Dziecko rzeczywiście boi się bicia, gdyż powoduje ból, pozostawia kompromitujące ślady na ciele, wyzwala nienawiść. Dlatego uderzenia wywołują natychmiastowy skutek, ale czy jest on trwały? Czy naprawiając małe zło nie wyrządzamy większego? Kara fizyczna poniża godność dzieci, upokarza je, widzą one wtedy swoją niemoc i bezsilność. Zwłaszcza te z poczuciem niepełnej wartości pogłębiają w sobie przekonanie, że są nic niewarte. Dziecko wstydzi się swojego upokorzenia, nie skarży się, że jest bite. Nie przyznaje się do otrzymywania kar fizycznych nawet wówczas, jeśli ślady na ciele zwracają uwagę innych osób. Nie przyznają się, bo zawstydza ich ten fakt. Swoje upokorzenie ukrywa szczególnie starannie przed rówieśnikami, którzy mogą sadystycznie wyśmiewać jego bezsilność. Uczymy dzieci w rodzinie i w szkole, że największą ujmą jest krzywdzić młodszego i słabszego, uczymy ochraniać istoty niezaradne, a w rodzinie dajemy lekcję znęcania się dorosłego nad dzieckiem. Janusz Korczak przyrównał bicie dziecka sprawiającego trudności wychowawcze do znęcania się nad człowiekiem chorym, gorączkującym. Stefan Szuman, nieżyjący wybitny psycholog polski, badał odczucia dzieci bitych.

Podobne prace

Do góry