Ocena brak

NADZIEJE POLAKÓW ZWIĄZANE Z NAPOLEONEM

Autor /Kordian Dodano /21.10.2011

Po ostatnim rozbiorze w 1795 r ziemie polskie zostały ostatecznie podzielone między trzech zaborców. Bezpośrednio po utracie niepodległości Polacy podjęli próby związania spisków, w wyniku których miało wybuchnąć powstanie, a Polska odzyskać niepodległość. Co ciekawe, opór wobec zaborców wychodził z tych grup, które mocno zaangażowały się w niedawne wydarzenia insurekcji kościuszkowskiej- zbiedniała szlachta i średnie mieszczaństwo.

W 1796 r zawiązał się w Galicji tajny akt konfederacji. Członkowie, w większości ziemianie, mieli kontakty we wszystkich zaborach. Liczyli na pomoc przede wszystkim Francji. Władze konspiracyjne- centralizacja -we Lwowie w 1797 r podjęły kroki zbrojne, ale po rozbiciu przez wojska austriackie nici spisku zostały przerwane, a policja w trzech zaborach zapełniła po raz kolejny więzienia polskimi patriotami. Podobnie inne prace spiskowe były szybko likwidowane przez władzę państw zaborczych. Wielu działaczy politycznych po trzecim rozbiorze udało się na emigrację, przede wszystkim do Francji, licząc na podjęcie przez władze rewolucyjne sprawy polskiej na arenie międzynarodowej, na utworzenie polskiej siły zbrojnej u boku rewolucyjnej Francji.

Tymczasem zarówno władze jakobińskie Francji, jak i burżuazyjny dyrektoriat z dużą rezerwą odnośili się do działań polskich w Paryżu, nie chcąc niepotrzebnie komplikować sobie sprawy w ewentualnych rokowaniach z państwami koalicji antyfrancuskich. Jesienią 1796 r przybył do Paryża jeden z wodzów insurekcji kościuszkowskiej gen. J. H. Dąbrowski. W porozumieniu z dawną agencją, reprezentującą interesy polskie we Francji w czasie powstania kościuszkowskiego, zwrócił się do dyrektoriatu z propozycją utworzenia, z żołnierzy polskich pochodzących z Galicji, a wziętych do niewoli w czasie walk z Austrią, wojsk polskich walczących u boku Francuzów. Dyrektoriat odesłał Dąbrowskiego do Włoch, do Napoleona walczącego z Austrią. Polacy mieli walczyć o wolność naszą i waszą ubrani w mundury polskie, w szlifach włoskich z trójkolorową francuską kokardą. Polacy otrzymali obywatelstwo lombardzkie, ale mogli w razie zaistniałych okoliczności powrócić do kraju.

Niebawem pod wodzą Dąbrowskiego było już ok. 6 tyś. Ludzi zgrupowanych w dwóch legiach. Żołnierze polscy rekrutowali się z jeńców polskich z armii austriackiej i oficerów polskich przebywających na emigracji. Po podpisaniu w Leoben rozejmu z Austriakami werbunek do Legionów nadal postępował. Józef Wybicki, który przybyły do włoch, widząc atmosferę, jaka panowała a Legionach, na melodię ludową ułożył pieśń legionów, która stała się w przyszłości hymnem narodowym Polaków. W szeregach żołnierzy legionowych panowały stosunki braterstwa i demokracji. Żołnierze wiedzieli, że walczą o wolność Polski. Legiony polskie we Włoszech chlubnie odznaczały się w walkach wojsk włoskich i francuskich- pod Civitta Castellana.

W 1799 r w walkach z koalicją antyfrancuską szczególnie wielkie straty poniosła II legia, a żołnierze polscy po upadku Mantui zostali oddani w ręce nieprzyjacielskie. W walkach pod Trebbią poniosła wielkie straty także I legia. W 1800 r nowa formacja polska- Legia Naddujanska gen. K. Kniażniewicza - walnie przyczyniła się do zwycięstwa pod Hohenlinden. Niestety pokój w Luneville zachwiał nadziejami polaków na odzyskanie niepodległości, a żołnierze polscy we Włoszech zamiast walczyć byli wykorzystywani do tłumienia powstań ludności i grabieży dzieł sztuki. Nie może zatem dziwić fakt prób buntu wśród legionistów i odmawiania posłuszeństwa całych formacji.

Polacy stawali się dla Bonapartego niewygodni. W 1802 r część legionów polskich została wysłana na San Domingo, by mogły tłumić powstanie ludności murzyńskiej. Z łącznej liczby 6 tyś żołnierzy wróciło jedynie 300 Polaków- reszta zginęła w walkach, od chorób lub przeszła na stronę przeciwników Wspomnienie San Domingo podkopało wśród niektórych kręgów politycznych na emigracji autorytet Napoleona. W społeczeństwie polskim na początku XIX wieku istniały różne orientacje co do odzyskania niepodległości przez Polskę . Wielu stawiało i liczyło na gwiazdę Napoleona- Legiony Dąbrowskiego we Włoszech.

Na ziemiach polskich pod zaborem rosyjskim odmienną koncepcję reprezentował książę A. Czartoryski. Liczył on na odbudowanie Polski u boku cara Aleksandra I. Jego rachuby opierały się na pokonaniu Prus i odbudowania Polski w granicach przedrozbiorowych. W 1805 r doszło do demonstracyjnych gestów przyjaźni władcy rosyjskiego wobec Polaków. Nie udało się jednak skłócić Rosji z Prusami, bo wobec zagrożenia francuskiego doszło bardzo szybko do porozumienia między tymi państwami, a orientacja prorosyjska straciła rację bytu.

Podobne prace

Do góry