Ocena brak

Naczynia

Autor /Cacper Dodano /31.05.2013

Hebrajskie słowo keli, któremu odpowiada greckie axevoę a Wulgata oddaje przez vas, oznacza nie tylko naczynia, lecz służy także do określenia wszelkiego rodzaju przedmiotów użytkowych: instrumentów muzycznych, broni, narzędzi, pakunków itp.

Wśród wyposażenia starotestamentowej świątyni znajdowało się bardzo wiele naczyń używanych w obrzędach składania ofiar i oczyszczenia. Już Księga Liczb opowiada w siódmym rozdziale, że wodzowie pokoleń Izraelskich przynieśli złote i srebrne misy w darze dla Namiotu Świętego. Później Dawid i Salomon postąpili tak samo, składając dary jeszcze hojniejsze.

Symbolika naczyń może być bardzo różna, w zależności od ich materiału, formy, zawartości i przeznaczenia.

Naczynie gliniane jest obrazem człowieka ze względu na kruchość iego cielesnej natury i całkowitą zależność od Stwórcy, który ukształtował go z gliny. „Panie, Tyś naszym Ojcem. Myśmy gliną, a Ty naszym twórcą. Dziełem rąk Twoich jesteśmy my wszyscy” (Iz 64,7). Dlatego „biada temu, kto spiera się ze swoim twórcą, dzbanowi spomiędzy dzbanów glinianych!” (Iz 45,9). Podobnych słów, jak prorocy Starego Przymierza, używa św. Paweł, aby wytłumaczyć wolność wybrania z łaski Boga: „Człowiecze! Kimże ty jesteś, byś mógł się spierać z Bogiem? Czyż może naczynie gliniane zapytać tego, kto je ulepił: »Dłaczego mnie takim uczyniłeś? Czyż garncarz nie ma mocy nad gliną i nie może z tej samej zaprawy zrobić jednego naczynia ozdobnego, drugiego zaś na użytek nie-zaszczytny?” (Rz 9,20—22).

Naczynie z gliny, zanim zostanie włożone do pieca garncarskiego, można jeszcze poprawić, a nawet można mu nadać zupełnie inny kształt. Jeśli jednak zostanie wypalone w ogniu, to nie można niczego w nim już zmienić. Tę właściwość odnoszą Ojcowie Kościoła do łudzi: „A więc póki żyjemy na ziemi, niech się zmieni nasze usposobienie, bo jesteśmy jak glina w ręku mistrza: otóż tak samo jak garncarz, gdy lepi naczynie, a ono mu w ręku się skręci lub skruszy, na nowo je tworzy, gdy przecie przedwcześnie je włoży do pieca, już go więcej poprawić nie może, tak samo i my: póki żyjemy na tym świecie ciałem okryci, żałujmy z całego serca za wszystko zło, któreśmy popełnili, by od Pana dostąpić zbawienia, póki czas do poprawy”

Podobnie jak garncarz może stłuc naczynie gliniane, jeśli okaże się nieużyteczne, tak może Bóg postąpić z człowiekiem. Dlatego powiada Pan w Ps 2,9 do Króla-Mesjasza: „Jak naczynie garncarza ich pokruszysz” (por. Ap 2,27 i Jr 9,11).

Niezależnie od materialnej wartości naczynie może kryć w sobie drogocenną zawartość; to samo odnosi się do człowieka jako naczynia łaski. Tę myśl wypowiadają pisma Nowego Testamentu w kilku miejscach. Pan na przykład nazywa św. Pawła ,,vas electionis” (Dz 9,15), a Apostoł Narodów pisze w Drugim Liście do Koryntian: „Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych” (4,7). Ta świadomość ożywiała chrześcijan pierwszych stuleci. Poeta Prudencjusz aniołowi, który pocieszał św. Wincentego w jego śmierci męczeńskiej, wkłada w usta następujące słowa:

„Opuść to kruche naczyńko,

Sklecone z gliny lepionej;

Rozbite niech cię opuści,

Ty wolny chodź już do nieba!” 

W starochrześcijańskiej epigrafice podobne idee wyraża się za pomocą słowa i obrazu. W pewnej inskrypcji nagrobnej zamieszczonej w przedsionku bazyliki Św. Wawrzyńca na Agro Verano w Rzymie, można znaleźć słowa: „Dionysi vas Christi”. Na kamieniach nagrobnych odkrytych w katakumbach (ilustracje w: de Ross, Roma sotterranea) symboliczna „amfora” wskazuje zapewne na tę samą treść, którą powyższa inskrypcja wyraża w słowach. — Pełen bogatej treści jest symbol załadowanego amforami statku, na którego dziobie siedzi gołąb z gałązką oliwną. Badacze rozpoznają w tym przedstawieniu obraz Kościoła, który prowadzony przez Ducha Świętego, wiezie naczynia Boże (wierzących) ku brzegom wieczności.

Człowiek nie jest jednak podobny tylko do naczynia, które zamyka w sobie drogocenną zawartość. Jego dusza powinna być przecież także czarą szeroko otwartą na oddziaływanie Boga. Napełniona darami Bożymi, może wznieść się do Niego jako czara ofiarna. Czymże są dusze wierzących — powiada święty Grzegorz papież — jeśli nie świętymi naczyniami, które przyjmują słowo Boże, żeby ze swych serc złożyć doskonałą ofiarę życia i modlitwy!

Niezwykle cennym naczyniem jest przede wszystkim dziewicza Matka Boża, którą anioł pozdrawia jako „łaski pełną”. Święty biskup Germanus wielbi Ją jako urnę z najczystszego złota, która zawiera najsłodszy dar dla naszych dusz, Chrystusa, prawdziwą Mannę (aluzja do naczynia z manną przechowywanego w Arce Przymierza na pamiątkę cudownego nakarmienia Izraelitów w czasie wędrówki przez pustynię). W Litanii loretańskiej Maryja jest wzywana jako „Naczynie duchowne”, „Naczynie czcigodne” i „Naczynie osobliwe nabożeństwa”.

Zupełnie inny aspekt ukazuje symbolika kielicha albo pucharu, który Bóg podaje ludziom, aby zeń pili.

W pismach Starego Testamentu najczęściej mówi się o kielichu albo pucharze gniewu Pana (por. Iz 51,17.22; Jr 25,15 nn. 28; 49,12; 51,7; Ez 23,31—34; Ap 14,10; 16,19).

Psalm 75,9 rozwija ten wstrząsający obraz w sposób szczególnie sugestywny: „Bo w ręku Pana jest kielich, który się pieni winem, pełen przypraw. I On z niego nalewa: aż do mętów wypiją, pić będą wszyscy niegodziwi na ziemi”.

Kielichowi Bożego gniewu jest przeciwstawiony kielich błogosławieństwa i radości, z którego Psalmista kosztując wykrzykuje radośnie: „Mój kielich jest przeobfity” (Ps 23,5). Ojcowie Kościoła, poczynając od Ory-genesa, widzą w owym kielichu obraz tego wszystkiego, co wiedzie duszę do świętego zachwycenia, świętości, do ekstatycznego zjednoczenia z Bogiem. Zdaniem jednych sam Logos jest sprawcą tego stanu, zdaniem, innych — Duch Święty.

„Puchar” albo „kielich” oznacza w Biblii również tę część wina, która jest przydzielona każdemu do posiłku, i dlatego metaforycznie wyraża los wyznaczony człowiekowi. Ten, kto posiadł Boga, może dlatego śpiewać radośnie: „Pan częścią dziedzictwa i kielicha mego” (Ps 16,5).

W Psalmie 116,13 królewski pieśniarz, przepełniony wdzięcznością, mówi do Pana: „Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pańskiego”. W znaczeniu dosłownym chodzi tu o dar wina, który jako ofiarę dziękczynną podnoszono w górę chwaląc Boga i wylewano przed ołtarzem. W znaczeniu symbolicznym starotestamentowy kielich zbawienia jest obrazem eucharystycznego kielicha Nowego Przymierza.

Zbawiciel bowiem, by oddalić kielich gniewu od grzesznej ludzkości, przyjął z ręki Ojca kielich cierpienia, gdy w Ogrodzie Oliwnym w gorzkiej trwodze konania, wypowiedział słowa: „Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty!” (Mt 26,39.42; por. Mk 14,36; Łk 22,42).

Jezus wychylił do dna kielich cierpienia. Zakosztowali go wraz z Nim męczennicy. Dlatego Pan pytał synów Zebedeusze wy ch-, którzy ubiegali się o pierwsze miejsce w Jego królestwie: „Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić”? (Mt 20,22; Mk 10,38). To samo pytanie odnosi się do wszystkich, którzy chcą naśladować Chrystusa. — Orygenes pisze w swoim komentarzu do Ewangelii, św. Mateusza: „Jeżeli zatem kielichem zbawienia jest kielich męczeństwa, trzeba, byśmy dla naszego zbawienia spełnili ten kielich do dńa i, ponieważ jest to kielich zbawienia, nic z niego nie uronili. Wypija kielich do dna ten, kto przyjmuje dla złożenia świadectwa wszelkie cierpienie, jakie mu będzie zadane. Wylewa zaś otrzymany kielich ten, kto będąc wezwany do męczeństwa, zapiera się [wiary], by nie doznać cierpienia” .

To, co zostało nam wyjednane dzięki krwawemu kielichowi męki Pańskiej, trwa nadal i odnawia się wciąż, aż do końca czasów, w kielichu eucharystycznym. Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy, którą obchodził ze swymi uczniami, wziął ten kielich i odmówiwszy dziękczynienie, podał go uczniom ze słowami: „Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów” (Mt 26,27; Mk 14,23; Łk 22,17.20). — Od tej pamiętnej godziny kielich mszalny i każde naczynie eucharystyczne jest najświętszym symbolem.

Na podstawie relacji o Ostatniej Wieczerzy starożytni pisarze kościelni określają wino eucharystyczne albo Eucharystię ogólnie jako „kielich”. Mówią o „kielichu życia” , „kielichu mistycznym”, „duchowym”, „nieskazitelnym”, „kielichu Pańskim”, „kielichu Chrystusa” itp. „Mieszać kielich” jest często używanym wyrażeniem liturgicznym na określenie czynności przygotowawczych do Eucharystii. W pewnym starym kalendarzu kościelnym Wielki Czwartek jest nazwany „Dies natalis calicis”.

Naczynia eucharystyczne poświęca się osobno, niezależnie od tego, że są poświęcone już przez samo posługiwanie się nimi w czasie Ofiary świętej i już przed odmówieniem modlitwy poświęcenia uważa się je za święte. Według kościelnych przepisów ściśle nakazane jest poświęcenie tylko pateny i kielicha mszalnego. Nie tylko się je wówczas błogosławi, lecz także konsekruje przez namaszczenie ich krzyżmem; w ten sposób stają się świętymi sakramentaliami. Zaleca się jednak także poświęcenie cyborium, puszki i monstrancji, co stało się zresztą ogólnie praktykowanym zwyczajem.

Troskę o naczynia święte powierza się wyraźnie subdiakonowi w czasie udzielanych mu święceń. Na znak tego urzędu biskup wręcza mu pusty kielich wraz z pateną oraz ampułkami. — Nowo wyświęconemu kapłanowi, po namaszczeniu jego rąk i obwiązaniu ich płócienną przepaską, biskup zaś podaje do dotknięcia kielich napełniony winem i patenę z hostią mówiąc: „Weźmij władzę składania Bogu ofiary i odprawiania Mszy tak za żywych, jak za umarłych, w imię Pańskie. Amen”.

Z najstarszymi, rozpoznawalnymi jako na pewno takie, przedstawieniami kielicha spotykamy się na mozaikach w kościele S. Apollinare in Classe i w kościele S. Vitałe w Rawennie (VI w.). Kielich przedstawiony na mozaice w kościele S. Vitale przypomina kształtem starożytny kan-tharos z dwoma uchwytami, uchami. Podobny, ale węższy, jest również kielich przedstawiony na mozaice w kościele S. Apollinare. Te uchwyty przy kielichach przetrwały bardzo długo, spotyka się je także w obecnie używanych kielichach. Można wykazać, że w wielu miejscowościach tego ródzaju kielichów używano jeszcze w XIII w.

Przedstawienia kielichów z uchwytami wraz z wystającym z nich krzyżem wśród winorośli, które dziobią ptaki, szczególnie często pojawiają się w sztuce wczesnośredniowiecznej jako symbol męczeństwa, Eucharystii albo też wiecznej szczęśliwości.

Podobne prace

Do góry