Ocena brak

Na czym polega praca logopedy?

Autor /Grzebyk Dodano /31.01.2012

Dzieci autystyczne, głuche i mające problemy z uczeniem się, podobnie jak dzieci mocno jąka­jące się, mogą liczyć na pomoc logopedy. W nie­których przypadkach wada ujawnia się tuż po uro­dzeniu; w innych defekty fizyczne stają się widoczne dopiero w późnym dzieciństwie. Zawsze jednak obowiązuje jedna zasada: im szybciej roz­pozna się problem i udzieli pomocy, tym skutecz­niejsza może być terapia.
Dorośli, których problemy z mową i rozumie­niem mowy nie zostały rozpoznane i leczone w dzieciństwie, także mogą skorzystać z pomocy specjalisty. Niektórzy ludzie potrzebują pomocy logopedy w późniejszym okresie życia, kiedy wystąpią u nich powikłania po udarze mózgu, ura­zie głowy, guzie mózgu, który uszkodził nerwy dochodzące do mięśni narządów mowy, w wyniku czego może mieć miejsce stopniowe pogarszanie się sprawności tych mięśni objawiające się na przy­kład zanikiem lub przykurczem.
Choroby takie jak choroba Parkinsona, choro­ba neuronu ruchowego czy stwardnienie rozsiane mogą upośledzić czynności mowy, a także dopro­wadzić do trudności z jedzeniem i połykaniem. Logopeda służy pomocą we wszystkich tych przy­padkach. Rak krtani może wiązać się z koniecz­nością usunięcia całej głośni; w takim przypadku logopeda musi nauczyć pacjenta całkowicie nowej metody wymawiania dźwięków za pomocą przeły­ku, a nie - jak u zdrowego człowieka - głośni. Zda­rza się, że problemy natury psychicznej prowadzą do problemów z komunikacją z otoczeniem, wtedy logopeda musi działać w ścisłej współpracy z psy­chologiem lub psychiatrą.

Kwalifikacje logopedy.
Logopedzi zdobywają kwalifikacje pozwalające im oceniać stan pacjenta, prowadzić leczenie i do­radztwo, a także ściśle współpracować z lekarza­mi różnych specjalności i nauczycielami. Przedmioty kursu obejmują psychologię, która daje wgląd zarówno w prawidłowy, jak i nieprawidło­wy rozwój człowieka od narodzin do starości, anatomię i fizjologię, fonetykę (naukę o dźwiękach mowy), lingwistykę (naukę o języku), neurologię (naukę o rozpoznawaniu i leczeniu chorób układu nerwowego),podstawy chirurgii plastycznej, psy­chiatrię, metodykę (metody nauczania) a także zajęcia praktyczne.

Praca logopedy.
Po zdobyciu odpowiednich kwalifikacji logopeda może szukać pracy w ośrodkach zdrowia, ośrod­kach rehabilitacyjnych, w szkołach,przedszkolach i prywatnych gabinetach z dziećmi mającymi problemy z mową, z dorosłymi na specjalnych kur­sach. Większość logopedów decyduje się na spe­cjalizację w określonej dziedzinie terapii. Niektórzy pracują w domu pacjenta, którego na leczenie kie­ruje szkoła lub lekarz, albo który sam postanowił zgłosić się na terapię.
Konkretny sposób leczenia zależy od rodzaju i zaawansowania schorzenia. Małe dzieci uczą się mówić po raz pierwszy w życiu, podczas gdy doro­śli po utraceniu umiejętności komunikacji muszą albo przypomnieć sobie, jak się mówi, albo nauczyć całkowicie nowej metody komunikacji - na przy­kład języka znaków czy nawet prostych gestów. Dlatego w każdym z tych przypadków terapia będzie przebiegać inaczej.

Osobę, która przez całe życie była przyzwy­czajona posługiwać się mową, czasami frustruje konieczność porozumiewania się językiem znaków czy gestów. Rola logopedy jest tu dwojaka: musi pomóc pacjentowi pogodzić się z używaniem bar­dziej ograniczonych środków porozumiewania się, a jednocześnie nauczyć jak najskuteczniej posłu­giwać się nimi.
Praca z małymi dziećmi powinna być w maksy­malnym stopniu zabawą, dlatego często odbywa się w małych grupach. Spotkania są krótkie, a ro­dziców uczy się metod terapii i zachęca do konty­nuowania jej w domu pomiędzy kolejnymi wizyta­mi u specjalisty.

Symbole.
Dzieci, u których kłopoty z mową mają podłoże psychiczne, należy przekonać, że język jest uży­tecznym narzędziem, spełniającym wiele ważnych funkcji. Dopiero wtedy można je nauczyć przeka­zywania myśli i potrzeb za pośrednictwem słów i zdań. Wielu logopedów wykorzystuje domek dla lalek w celu stworzenia wyimaginowanego świa­ta, który pomoże dzieciom zrozumieć zasadę funkcjonowania języka. Zabawa z domkiem nie tylko sprawia dziecku radość, ale małe mebelki i mieszkańcy domku reprezentują prawdziwe meble i prawdziwych ludzi w rzeczywistym świecie. W miarę gdy dziecko zaczyna pojmować symbo­likę tej reprezentacji, zaczyna także rozumieć, że język jest zbiorem znaków, którymi posługujmy się w życiu codziennym w celu przekazania sobie nawzajem różnych treści.
Na początek logopeda prosi dzieci, by znalazły określone przedmioty - mają w ten sposób nauczyć się rzeczowników, czyli nazw przedmiotów. Kiedy dzieci nauczą się rozpoznawać większą liczbę przedmiotów, terapeuta poprosi je o wykonanie pewnych czynności - na przykład przesunięcie krzesła czy nalanie wyimaginowanego napoju do zabawkowej filiżanki i udawanie czynności picia -zabawkowe przedmioty posłużą do uczenia cza­sowników, nazw czynności. Tego rodzaju „zaba­wa" pomaga też dzieciom mającym trudności z rozróżnieniem pomiędzy różnymi przyimkami, jak „na", „przy" czy „za".

Krótkie i proste.
Na tym etapie terapii dzieci nie muszą mówić -uczą się rozumieć język przez wykonywanie pole­ceń logopedy, który celowo wydaje polecenia krót­kie i proste. Dopiero kiedy dziecko osiągnie dobry stopień rozumienia, można zacząć zaawansowane ćwiczenia mowy.
Sposób zajmowania się problemami mowy zale­ży od ich przyczyny i stopnia zaawansowania. Nie­które dzieci mają trudności z artykułowaniem dźwięków, często z powodu jakiejś ułomności fizycznej. Inne nie zdają sobie sprawy, że pewne, na pozór podobne dźwięki różnią się, a zatem nie­świadomie mówią nieprawidłowo, zwłaszcza w przypadku gdy są niedosłyszące. Istnienie tego rodzaju problemu można odkryć już we wczesnym dzieciństwie, ale czasem pozostaje on nierozpo­znany aż do wieku szkolnego.

Opóźniony rozwój mowy.
Większość małych dzieci przechodzi fazę mylenia i niewyraźnego wymawiania słów podczas zdoby­wania umiejętności mowy, więc specjalistyczna terapia zalecana jest tylko wtedy, gdy z całym prze­konaniem potwierdzi się występowanie długo­trwałych nieprawidłowości i problemów.
Wiele normalnie rozwijających się dzieci nie potrafi opanować takich trudnych dźwięków, jak „r", „s", „fr", „spr" przed ukończeniem co najmniej szóstego roku życia. Choć fakt ten może niepoko­ić rodziców, stanowi on normalną fazę rozwoju mowy i zazwyczaj mija z czasem. Chłopcy często uczą się mówić wolniej od dziewczynek, a bywa, że zjawisko opóźnionego rozwoju jest charaktery­styczne dla danej rodziny. Jeśli określony problem zostanie rozpoznany, logopeda - wspólnie z inny­mi specjalistami potrzebnymi w danym przypadku - powinien opracować plan wymaganej terapii.

Wymawianie dźwięków.
Aby nauczyć dziecko wymawiania słów, terapeu­ta najpierw pokazuje mu, jak wymawia się odpo­wiednią głoskę, potem zachęca je do powtórzenia. Po opanowaniu pojedynczego dźwięku, namawia się dziecko do wypowiedzenia go na początku krótkiego słowa, potem na końcu krótkiego słowa, a ostatecznie w środku. Techniki artykułowania dźwięków przedstawia się jako zabawę, na przy­kład nadymanie policzków, ściąganie warg przed zdmuchnięciem świecy czy rozciąganie ich w celu przeciśnięcia przez nie małego banana.
Podobnie jak wiele dzieci z opóźnieniem uczy się wymawiania niektórych dźwięków, tak część z nich przechodzi przez fazę jąkania lub zacinania się. Często zdarza się to dlatego, że nie znają jesz­cze wszystkich słów potrzebnych do wyrażenia swoich myśli albo ponieważ próbują mówić za szybko, gdyż są zbyt podniecone tym, co chciały­by przekazać. Większość wyrośnie z tej fazy albo całkowicie, albo będą się zacinać wyłącznie w sta­nie silnego stresu - zjawisko to obserwuje się cza­sami u osób dorosłych.

Pomóc samemu sobie.
Jeśli problem nie jest zbyt poważny, człowiek może sam próbować sobie z nim radzić, na przykład sto­sując techniki relaksacyjne, w przeciwnym razie trzeba się zwrócić do specjalisty o pomoc. Logo­peda nauczy pacjenta, jak kontrolować proces mowy, oraz spróbuje dodać pewności siebie, przede wszystkim przekonując, by zbytnio nie przejmo­wał się swoim zacinaniem, gdyż może to tylko pogorszyć problem.
Kontrolowanie procesu mowy zwykle polega na zmniejszeniu tempa wypowiedzi albo przedłu­żaniu brzmienia pojedynczych słów. Celem tych zabiegów jest wypowiadanie całych fraz zamiast pojedynczych wyrazów. Po wyeliminowaniu wady człowiek może pracować nad stopniowym przy­spieszaniem swojej mowy. Śpiew i recytowanie poezji także dodają pewności siebie, gdyż ludzie jąkający się rzadko zacinają się podczas wykony­wania tych czynności.

Ofiary udaru.
Wielu dorosłych, którzy utracili mowę po udarze albo w wyniku uszkodzenia mózgu, często samo­istnie odzyskuje całkowitą lub częściową zdolność mówienia. W tych przypadkach celem terapeuty jest kierowanie i stymulowanie powrotu do nor­malnej mowy przy wykorzystaniu ćwiczeń artykulacyjnych i rozumienia mowy. Ćwiczenia te są bardzo różne: pacjenta prosi się o wskazanie wy­mienianych przedmiotów, rekonstruowanie złożo­nych zdań z rozsypanych kart, na których napisano pojedyncze wyrazy. Stopień powrotu do zdro­wia zależy od stopnia uszkodzenia mózgu. Nie­którzy pacjenci nigdy nie odzyskują kontroli nad mową i jej rozumieniem, i trzeba ich nauczyć alter­natywnych form porozumiewania się z otoczeniem, na przykład języka gestów.

Dyzartria.
Część pacjentów, którzy doznali udaru, jeśli od­zyskają zdolność mówienia, mówi niewyraźnie, podobnie jak chorzy na stwardnienie rozsiane. Powodem tego jest fakt, iż język nie jest w stanie dość szybko przechodzić od jednego do drugiego dźwięku. W takim przypadku terapia może pole­gać na zachęceniu pacjenta do zwolnienia mowy, by zyskał czas na wyraźnie wypowiedzenie po­trzebnych dźwięków. W przeciwieństwie do ludzi zacinających się, osoby z upośledzeniem mowy (dyzartria) raczej nigdy już nie będą w stanie mówić z normalną prędkością. Jednak ćwiczenia języka i warg mogą wzmocnić mięśnie wykorzy­stywane w procesie mowy, dzięki czemu wymo­wa będzie o wiele wyraźniejsza.

Potrzeba cierpliwości.
Jeśli zdarzy nam się spotkać kogoś z trudnościami w mówieniu, na przykład jąkającego się, zacinającego lub bardzo powoli wypowiadającego słowa, powinniśmy spokojnie go wysłuchać i nie ulegać pokusie dokańczania zdań w celu przyspieszenia rozmowy. Ludzie mający trudności z mówieniem są bardzo wrażliwi na tym punkcie, przejęci tym, jak brzmią wypowiadane przez nich słowa i czy są rozumiani - jeśli wprawimy ich w zakłopotanie, ich wymowa może się tylko pogorszyć.

Do góry