Ocena brak

Na czym polega nowatorstwo "Sonetów krymskich" A. Mickiewicza

Autor /Krzys123 Dodano /17.05.2011

W 1823 roku władze carskie wykryły tajne organizacje młodzieżowe działające w Wilnie oraz innych miastach Litwy. Rozpoczęły się aresztowania, uwięziono także Mickiewicza i jego przyjaciół, filomatów. Odbył się proces i na mocy wyroku niektórych działaczy skazano na więzienie, innych na zesłanie na Sybir lub w głąb Rosji. Mickiewiczowi wyznaczono przymusowy pobyt w Rosji. Poeta udał się do Petersburga, potem do Odessy, gdzie miał objąć posadę nauczyciela w liceum. Posady tej jednak nie otrzymał z powodu braku wolnego miejsca, lecz przyznano mu stałą pensję, która zapewniała poecie materialną niezależność.

Odessa była wówczas ważnym ośrodkiem życia literackiego, towarzyskiego i politycznego. Młody poeta nawiązał szybko stosunki towarzyskie z najwybitniejszymi rodzinami, był też bywalcem salonów generała Witta - kuratora okręgu szkolnego i naczelnika wywiadu, który zajmował się właśnie wykrywaniem kół spiskującej młodzieży. Poeta był uwielbiany przez arystokratki polskie i rosyjskie, żył "jak basza" - tak napisał o swym pobycie w Odessie do jednego z przyjaciół. W towarzystwie gen. Witta i jego znajomych (była w tym kręgu pani Karolina Sabańska - jak się okazało później: agentka policji carskiej) Mickiewicz udał się na wycieczkę - romantyczną wyprawę na Krym. Tam powstały piękne utwory wydane w tomiku "Sonety krymskie".

Młody poeta, wychowany na równinach Litwy, został oczarowany pięknem krajobrazu górskiego, bezkresnymi stepami, potęgą morza. Nam też podobałoby się tam. Zainteresowanie Wschodem było popularne wśród studentów Uniwersytetu Wileńskiego, wielu z nich studiowało orientalistykę. Również Mickiewicz w czasie pobytu w Petersburgu zajmował się historią, językiem i literaturą krajów arabskich. O wiedzy orientalnej poety świadczą między innymi rzeczowe przypisy do "Sonetów krymskich". W utworach tych dał przyszły wieszcz narodowy własną poetycką wizję Krymu. Podmiotem lirycznym w tych wierszach jest często nowy typ bohatera, uosobiony w postaci Pielgrzyma. Miejscowości, które zwiedza, wywołują w nim refleksje historyczne i filozoficzne.

Natura przytłacza go swym ogromem i wywołuje uczucia zachwytu. Te wszystkie własne odczucia poeta przekazał swemu Pielgrzymowi, uczynił go postacią typowo romantyczną, wrażliwą na piękno i wielkość natury oraz na jej tajemnice. Podmiot liryczny wypowiada się też czasami w pierwszej osobie liczby pojedynczej i wówczas wyraża uczucia i wrażenia samego poety, niekiedy o przeżyciach tych opowiada jakiś inny narrator - np. Mirza. To wprowadzenie postaci Mirzy - człowieka Wschodu, mówiącego własnym językiem, wzbogaciło orientalny charakter utworu. Poeta konsekwentnie dba o zachowanie odrębności języków swoich podmiotów lirycznych: Pielgrzym nigdy nie posługuje się językiem Mirzy i na odwrót. Sposób mówienia człowieka Wschodu jest pełen ozdób, niezwykłych metafor, ale w jego ustach jest naturalny. Nie mógł takim stylem posługiwać się Europejczyk, więc Pielgrzym mówi też własnym językiem.

Sonet "Stepy Akermańskie" oddaje przeżycia i myśli samego poety - podmiot liryczny mówi o sobie "ja". Bezkresny zielony step porównuje do zielonej wody oceanu, jazdę wozem przez ten step - do płynięcia łodzią. Piękno i tajemniczość natury potęguje zmierzch i zapalające się gwiazdy. Aby oddać wrażenie ciszy, poeta posługuje się wyrazami dźwiękonaśladowczymi (onomatopejami). Skupiony czytelnik powinien usłyszeć szelest węża pełzającego po trawie - w tym celu nagromadził poeta w wyrazach wiele spółgłosek szczelinowych (f, w, s, z, sz, ż, ś, ź, ch):

"Słyszę, kędy się motyl kołysa na trawie,

Kędy wąż śliską piersią dotyka się zioła".

Poeta zachwycony pięknem krajobrazu stepowego przypomina sobie krajobraz litewski, za którym tak bardzo tęskni. Zdaje mu się, że w takiej ciszy usłyszałby głos z Litwy, ale ... "nikt nie woła". W słowach tych odnajdujemy nutę żalu Mickiewicza do przyjaciół, którzy pozostali na Litwie i pewnie zapomnieli o nim - wygnańcu.

W sonecie poeta użył kilku wyrazów pochodzenia wschodniego - orientalizmów: koralowe ostrowy burzanu, kurhan, Akerman. Zabieg ten dodatkowo wzbogaca orientalny charakter sonetu, podkreśla niezwykłość przyrody krymskiej. Liczne są też rozbudowane porównania, które właściwie zajmują cały utwór. W "Stepach Akermańskich" cały plastyczny obraz podporządkowany jest porównaniu jazdy przez zielony step do żeglugi łodzią po wodach oceanu.

W sonecie "Burza" podmiot liryczny - narrator opowiada o burzy morskiej. Niesamowita, groźna przyroda wyzwala przeczucie nadchodzącej śmierci (porównanie ogromnych fal grożących śmiercią do żołnierzy szturmujących mury fortecy). W chwili zagrożenia życia podróżni modlą się, żegnają na zawsze. Jeden z nich siedzi w milczeniu na stronie, bo nie potrafi uwierzyć w słowa modlitwy i nie ma przy sobie nikogo bliskiego, z kim mógłby się pożegnać.

W tym sonecie poeta także zastosował onomatopeję - w 1 - szym wersecie powtarzają się w wyrazach spółgłoski "r", "sz" wyraźnie naśladujące odgłosy burzy.

W sonecie "Ajudah" spotykamy także wyszukane metafory, którymi poeta ożywia przyrodę (animizacja, personifikacja): spienione bałwany buchają, kołują, ściskają się w czarne szeregi.

Forma sonetu jest bardzo trudna. Utwór taki musi liczyć 14 wersetów, które są podzielone na 4 zwrotki: dwie 4 - wersowe o charakterze opisowym + dwie 3 - wersowe o charakterze refleksyjnym. Tak więc w niewielkiej ilości słów trzeba wyrazić bogate treści, co jest zadaniem bardzo skomplikowanym. Mickiewicz operując tą formą wiersza dowiódł, że stanął na najwyższym poziomie wśród romantyków europejskich.

Wydanie "Sonetów krymskich" wywołało ostre polemiki krytyków literackich. Kajetan Koźmian - obrońca klasyków - określił te utwory jako: "bezecne, podłe, brudne, ciemne ... nie polskie" zaś autora tych arcydzieł nazwał "półgłówkiem wypuszczonym ze szpitala szalonych".

Krańcowo różną opinię wydał sonetom i Mickiewiczowi obrońca romantyków - Maurycy Mochnacki, który uznał te utwory za "najniepospolitsze piękności".

Do góry