Ocena brak

Muzeum Jana Kochanowskiego

Autor /tosia Dodano /14.01.2013

Od 1980 r. przed dworem w Czamolesie stoi odlany w brązie pomnik poety, który w założonych do tylu rękach trzyma różę.

Sielskiej atmosfery modrzewiowego dworu i szumu lipy, pod którą siadywał poeta, najlepiej szukać w Pieśniach Frasz­kach. Jego domostwo, zresztą zapewne mocno już zmie­nione, spłonęło w 1720 roku. 40 lat później Czarnolas kupił ksią­żę Józef Aleksander Jabłonowski. Jego potomkowie z pietyzmem podchodzili do „gniazda ojczystego" wielkiego twórcy. Na miej­scu, gdzie niegdyś rosła sławna lipa, wznieśli obelisk upamięt­niający Piotra Kochanowskiego, bratanka Jana, oraz kamienny sarkofag z wykutym imieniem ukochanej córki poety i pierwszy­mi wersami poświęconego jej trenu XIII:

„Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była Albo nie umierała lub się nie rodziła".

Muzeum mieści się w murowanym dworze Jabłonowskich, pocho­dzącym z XIX wieku. W latach międzywojennych ostatni właści­ciel Czarnolasu, Stanisław Zawadzki, zgromadził sporo pamiątek związanych z poetą, uległy one jed­nak rozproszeniu w czasie okupa­cji. Przez wiele lat budynek zajmo­wał Uniwersytet Ludowy. Pierwszą ekspozycję otwarto dopiero w 1961 roku, a w 1980 dokonano w niej poważnych zmian. Obecnie uka­zuje ona życie i twórczość Jana Ko­chanowskiego na tle epoki. Tylko dwa przedmioty tradycja wiąże bezpośrednio z jego osobą - wy­ścielany kurdybanem fotel oraz metalowe drzwi z herbem Korwin i inicjałami JK, pochodzące praw­dopodobnie ze skarbczyka spalo­nego w 1720 roku.

Podobne prace

Do góry