Ocena brak

MULBERRY - kryptonim

Autor /jajo Dodano /27.02.2011

Kryptonim dwóch brytyjskich sztucznych portów przeznaczonych do zaopatrywania wojsk inwazyj­nych, wybudowano je u wybrzeży *Normandii w czerwcu 1944 r. W ciągu pierwszych sześciu dni in­wazji, od 6 czerwca 1944 r., na brze­gu francuskim wylądowało 326 tys. żołnierzy i wyładowano 54 200 po­jazdów. Dla każdego żołnierza trze­ba było dziennie dostarczać ok. 10 kg żywności, amunicji, zao­patrzenia. Każdego dnia należało przewieźć na normandzkie plaże 2500 pojazdów. Łącznie z zaopa­trzeniem oznaczało to konieczność przesłania codziennie 12 tys. t do­staw codziennie, co było możliwe jedynie za pomocą dużych statków. Przewidując, że nie uda się w ciągu pierwszych dni inwazji zdobyć żad­nego z portów, na początku 1944 r. uruchomiono w Anglii budowę sztucznych portów. Nazwano je „Mulberries", a falochrony - „Goos-berries".

W dniu inwazji flota trzech tysięcy holowników i barek doholo-wała do francuskich wybrzeży 146 tych elementów o różnych roz­miarach: 10 najmniejszych miało po 1672 t wyporności, a 60 najwięk­szych - po 6044 t. Po doholowaniu do brzegu musiały być zatopione, ale w odpowiedniej kolejności, tak aby dopasować ich wielkość do głę­bokości wody. W czasie prób na Ta­mizie w Anglii zatopienie jednego kesonu trwało półtorej godziny.

Dzięki wprawie, do jakiej doszli sa­perzy, w Normandii zatapianie trwa­ło już tylko 20 minut. Kesony, spię­te stalowymi klamrami, utworzyły nabrzeże sztucznego portu. We wnę­trzu największych bloków znajdo­wały się pomieszczenia dla załogi i magazyny mieszczące 20 t amuni­cji dla dwóch działek przeciwlotni­czych ustawionych na górze. Pierwszy port zbudowano w rejonieArromanches, gdzie jeszcze do dzi­siaj wystają z morza betonowe keso­ny. Drugi, mniejszy, powstał w po­bliżu plaży *„Omaha", ale podczas sztormu trwającego od 19 do 22 czerwca 1944 r. został zniszczo­ny; huragan zatopił lub wyrzucił na brzeg 800 statków i zniszczył zao­patrzenie o wielkości 140 tys. t.

W rejonie Arromanches 500 ofice­rów i 10 tys. marynarzy, wyznaczo­nych do obsługiwania portu, przyj­mowało dostawy. Podzielono ich na kilka zespołów, takich jak „Buco" -nadzorujący rozbudowę portu, „Co-rep" - prowadzący remonty i bieżą­ce naprawy, „Cotug" - koordynują­cy ruch holowników itp. Dzięki temu portowi do 17 czerwca do Normandii przewieziono pół mi­liona żołnierzy i 250 tys. t zaopa­trzenia.

Podobne prace

Do góry