Ocena brak

MOTYW: ARKADIA

Autor /bluesman Dodano /12.02.2011

MOTYW: ARKADIA

Wstęp do arkadii

Naturalna tęsknota człowieka za beztroskim i szczęśliwym życiem ma długą tradycję. Już w czasach starożytnych istniała pamięć o mitycznym „złotym wieku” i utraconych na zawsze krainach szczęścia, gdzie człowiek beztroski i niewinny istniał harmonijnie zespolony z naturą. Taką szczęśliwą krainę nazywano Arkadią. Prawdziwa Arkadia mieściła się w środkowej części greckiego Peloponezu, zaś mieszkańcy tego górzystego kraju zajmowali się wypasem bydła, uprawą pszenicy i winnej latorośli. Dzięki literaturze zyskała ona nobilitację i stała się symbolicznym obrazem idealnego kraju, miejsca wiecznej szczęśliwości, jedną z utopii, jakie stworzyła ludzka wyobraźnia obok Edenu, Olimpu i Atlantydy. W kulturze chrześcijańskiej, drugim źródle sztuki europejskiej, również odnajdujemy topos raju utraconego. Biblijni banici Adam i Ewa zostali wygnani z Ogrodu Eden, ale raj pozostał idealny, nie skalany grzechem. Takie właśnie szczęśliwe krainy – Arkadie, próbowali wskrzesić twórcy ery nowożytnej. Każda epoka miała swoją literacką wizję szczęścia. Wiązało się to oczywiście z celami i założeniami danej epoki. Z kolei w czasach renesansu, kiedy gospodarka, zwłaszcza rolnictwo, zaczęły przynosić należyte dochody, beztroski, arkadyjski żywot zaczęto wiązać z życiem wiejskim. Pojawiają się w polskiej literaturze utwory takie, jak „ Żywot człowieka Poczciwego” Mikołaja Reja czy „ Pieśń świętojańska o Sobótce” Jana Kochanowskiego. Kiedy przyszły trudne lata zaborów, mit arkadyjski pojawiał się szczególnie często w polskiej literaturze emigracyjnej. Na prawdziwą Arkadię wykreował w Panu Tadeuszu Adam Mickiewicz Soplicowo, aby „pokrzepić serca” emigracyjnych tułaczy pozbawionych ojczyzny. Dla emigrantów Polska to kraj ludzi bogobojnych, prawych i szlachetnych. Inne utwory, dla których inspiracją stanie się idealne Soplicowo, to Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej i Noce i dnie Marii Dąbrowskiej. Jeszcze raz do motywu arkadyjskiego powróci Stefan Żeromski w swojej ostatniej powieści z okresu międzywojennego pt. „ Przedwiośnie”.

Mikołaj Rej „Żywot człowieka poczciwego

Żywot człowieka poczciwego Mikołaja Reja to najobszerniejsza i zdaniem wielu badaczy literatury najciekawsza część Zwierciadła albo kształtu, w którym każdy stan snadnie się może swym sprawom jako we zwierciadle przypatrzyć, wydanego w Krakowie w 1568 roku. Utwór ten stanowi podsumowanie doświadczeń i dokonanych przez Reja obserwacji, którymi pod koniec życia zechciał podzielić się z czytelnikami. Żywot jest przykładem literatury parenetycznej (gr. paraineo – zachęcam, radzę, zalecam). Autor przedstawia w nim ideał „człowieka poczciwego”, czyli szlachcica ziemianina i na– mawia do życia na wsi, w ziemiańskiej Arkadii. Utwór składa się z trzech ksiąg. Księga pierwsza mówi o dzieciństwie i młodości szlachcica. Drugą Rej poświęcił średniemu wiekowi [...] człowieka poczciwego, który pędzi beztroskie, arkadyjskie życie, gospodarując na własnym folwarku. Trzecia księga opowiada o jego starości.

Rej, kreśląc portret ziemianina, daje szereg praktycznych rad, wskazówek i pouczeń na temat wychowania dzieci i młodzieży, strojów, jedzenia, uprawy ziemi, ogrodnictwa, także wyboru żony itp. We wszystkim zaleca umiar, kierowanie się cnotą i uczciwością. Radzi zrezygnować z ambicji, sprośnego łakomstwa (chciwości), które jest źródłem a studnią innych grzechów. Gani m.in. szarą pyszkę, gniew, który wszystkie grzechy śmiertelne w sobie zamyka, pijaństwo, budzące w nim wstręt:

Młody szlachcic, wchodząc w życie, zastanawia się nad wyborem drogi życiowej, nad zawodem, który da mu zadowolenie. Może zostać dworzaninem, żołnierzem lub zająć się służbą publiczną. Rej dość krytycznie odnosi się do tych zajęć. Nie radzi usilnie ani służby wojskowej (z wyjątkiem czasu wojny), gdyż żołnierzowi grożą liczne niebezpieczeństwa, ani piastowania urzędów publicznych, które mamią wieloma pokusami.

Nie zaleca też życia na wielkopańskich dworach, na których panuje obłuda, brak jest szczerości i niezależności, a znaczenie zdobywa się pochlebstwami.

Rej z całego serca radzi życie na wsi, które zapewni człowiekowi niezależność materialną i osobistą, wewnętrzną równowagę, czyste sumienie, a także uczciwość i życie w zgodzie z naturą.

Wieś w ujęciu Reja to Arkadia, w której szlachcic–ziemianin wiedzie spokojny, beztroski żywot. Tu znajdzie szczęście i dostatek. Przyjemność sprawia mu praca i możliwość oglądania jej owoców. Zachwyca go i cieszy piękno ogrodów i sadów. Radość dają polowania, łowienie ryb, dobra kuchnia, poczucie swobody we własnym domu, wieczory spędzane z rodziną i przyjaciółmi przy kominku. Szlachcic–ziemianin wiedzie unormowany tryb życia zgodnie z rytmem natury, która wyznacza mu zajęcia, ale też daje czas na odpoczynek i „krotochwile”.

Wiosną, latem i jesienią człowiek poczciwy dogląda prac w polu i ogrodzie, a każda czynność sprawia mu przyjemność i jest źródłem radości, co Rej podkreśla powtarzającym się często zwrotem azaź nie rozkosz

Latem wspaniale jest cieszyć się oglądaniem owoców własnej pracy.

Jesień to czas zbierania plonów, zimę zaś można przeznaczyć na odpoczynek.

Rejowy człowiek z radością zajmuje się gospodarstwem, pracą na roli i w ogrodzie. Szczęście daje mu też rodzina – dobra żona i „dziatki” (Żywot człowieka poczciwego). W jego Arkadii niczego mu nie brakuje. Wzdycha więc szczęśliwy:

Używaj, miła duszo: masz wszystkiego dobrego dosyć.

Spokojne i unormowane bytowanie szlachcica–ziemianina na wsi Arkadii, w harmonii z przyrodą, jest gwarancją życia cnotliwego, pozwalającego pielęgnować wartości moralne. Zapewnia ono również spokojną starość, której „człowiek poczciwy” nie musi się obawiać, gdyż ten etap życia może być równie pogodny. Wypełniają go refleksje natury moralnej i religijnej, spotkania z przyjaciółmi, spacery. Radość sprawiają dzieci i wnuki, ciekawa lektura.

Pogodny starzec, którego portret kreśli Rej, spokojnie oczekuje na śmierć, której nie musi się obawiać, gdyż ma świadomość, że przychodzi ona do każdego, bo pospolicie po jesieni zima bywa.

J. KochanowskiPieśń świętojańska o Sobótce

Janowi Kochanowskiemu, znawcy łaciny i greki, poezji Horacego, Wergiliusza i Tederyta, znany był mit antycznej Arkadii, krainy prostoty i szczęśliwości. Odwołanie do tego toposu znajdziemy m.in. w pieśni Panny XII, w której kreśli poeta idylliczny obraz wsi, przypominający nieco i utwory antycznych poetów, i Rejowy zachwyt nad przyjemnościami i pożytkami płynącymi z pracy na roli (Żywot człowieka poczciwego).

Pieśń Panny XII należy do cyklu zatytułowanego Pieśń świętojańska o Sobótce, który powstał na początku czarnoleskiego okresu twórczości Jana Kochanowskiego. Cykl ten składa się z dwunastu pieśni. Każda z nich śpiewana jest przez inną pannę, a wszystkie łączy pochwała życia na wsi, zabawy, rodziny, miłości. Pieśń Panny XII wyraża wiarę w to, że szlachcic może znaleźć swoją Arkadię, krainę wiecznego szczęścia, którą jest wieś spokojna i wesoła. Kochanowski idealizuje wieś. Ukazuje jej zalety, wylicza przyjemności i „pożytki” z płynące z pracy na roli, choć jednocześnie ma świadomość, że jest ich tak wiele, że nie starczy dnia, by wymienić wszystkie.

Dzień tu, ale jasne zorze

Zapadłyby znowu w morze,

Niżby mój głos wyrzekł wszytki

Wieśne wczasy i pożytki

Zdaniem Jana Kochanowskiego tylko wieś może zapewnić człowiekowi dostatnie, uczciwe i bezpieczne życie. Pozwala wstyd i cnotę chować w cale. Jest azylem od trosk i zmartwień życiowych. Daje szlachcicowi radość oglądania owoców własnej pracy i możliwość obcowania z przyrodą, która go hojnie obdarza wszystkim, czego potrzebuje.

Życie ziemianina, podporządkowane rytmowi natury, podzielone jest na czas pracy, odpoczynek i na towarzyskie rozrywki. Radość daje szlachcicowi–ziemianinowi szczęście rodzinne. Dobra i troskliwa żona zajmuje się domem, męża wzmaga, jako może. Dba o dzieci, które wychowuje na ludzi uczciwych, wolnych od żądzy bogactw i zaszczytów.

Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz

Pan Tadeusz wydany został w 1834 roku w Paryżu, gdzie Adam Mickiewicz przebywał na emigracji. Oddalony od ojczyzny poeta, by zapomnieć choć na chwilę o trudach pielgrzymstwa, pocieszyć siebie i dodać otuchy emigrującym tułaczom, stworzył dzieło, które przenosi czytelnika w świat wyidealizowanego w pamięci kraju lat dziecinnych. Nawłoć to utracona kraina beztroski, szczęścia, harmonijnego zespolenia człowieka z naturą. W tym „raju Ogarnięty nostalgią Mickiewicz tworzy obraz Litwy, która jawi się jako Arkadia, na zawsze utraconym” wszystko jest piękne i dobre, gdyż jest poecie znane i bliskie: Litwa lat dziecinnych staje się dla Adama Mickiewicza jedyną duchową ostoją w czasie wygnania. Mickiewicz przywołuje bliskie sercu każdego Polaka symbole polskości: Madonnę Częstochowską jakiś idealny sezon, w którym mak mami źrenicę wielkością „farb, żywych, różnych” i w którym dojrzewa harbuz, żniwiarze kończą żniwo i kosi się trawę, a święto Matki Bożej Zielnej przypada na Niedzielę Palmową. W tym raju rosną drzewa, krzewy i trawy niby takie same jak w rzeczywistości, podobne, ale jednak inne, piękniejsze, ubarwione i obwiedzione rysunkiem i ugrupowane w szczególnym porządku perspektywicznym, jak na obrazie malarskim. . Przyroda wyznacza rytm pracy i życia mieszkańcom Soplicowa. Bywa też ich sprzymierzeńcem. Przypomnijmy choćby szalejącą nad Soplicowem burzę, dzięki której można było zachować w tajemnicy walkę szlachty z Moskalami: W tej krainie idylli znajduje się Soplicowo. W atmosferze panującej w tym „centrum polszczyzny” odnajduje Mickiewicz „małą ojczyznę”, miejsce piękne, szczęśliwe i bezpieczne, o którym mógł tylko marzyć na emigracji. W soplicowskim dworze, usytuowanym nad brzegiem ruczaju / Na pagórku niewielkim, we brzozowym gaju, możemy odnaleźć obrazy uroków żywota człowieka poczciwego. Sędzia to wzorowy, mądry i zapobiegliwy gospodarz, który o wszystkim myśli i pamięta. Troszczy się o dom i ziemię, toteż dwór jest zamożny i wszystkiego jest w nim pod dostatkiem. Gospodarz Soplicowa jest człowiekiem niezwykle gościnnym. W domu, w którym, jak mówił Bartek Prusak, się człowiek napije, nadyszy Ojczyzny, na każdym kroku widoczne jest przy– wiązanie do polskości i tradycji. Sędzia bowiem Polskę kocha nad wszystko, polskie obyczaje . Na ścianach pobielanego dworku wiszą portrety bohaterów narodowych (Kościuszki, Rejtana, Jasińskiego), zegar wygrywa Mazurka Dąbrowskiego. Życie w soplicowskim dworze oparte jest na etykiecie, która nie tylko określa sposób zachowania mieszkańców, ale też, zdaniem Sędziego, strażnika tejże etykiety, gwarantuje poczucie bezpieczeństwa, zachowanie tożsamości narodowej: Przykładów stosowania się do etykiety i dobrych obyczajów jest w Panu Tadeuszu wiele. Przypomnijmy choćby powrót ze spaceru, określony porządek zasiadania przy stole czy przedstawienie Zosi gościom. Dzięki przestrzeganiu we wszystkim uświęconego tradycją porządku, Soplicowo było oazą spokoju i bezpieczeństwa nie tylko dla jego mieszkańców, ale i dla gości, którzy przyzwyczajali się do tego rytmu życia, do norm i obyczajów panujących na dworze: Adam Mickiewicz tworzy w Panu Tadeuszu bogatą galerię postaci szlacheckich. Zostali tu barwnie opisani i wnikliwie scharakteryzowani zarówno przedstawiciele zamożnej szlachty (ród Sopliców i przyjaciele domu), jak i szlachty zubożałej, zamieszkującej zaścianek. Poeta - realista stara się przedstawić ich obiektywnie i sprawiedliwie. Jednakże nostalgia za krajem dzieciństwa, świadomość, że świat, o którym pisze, już odchodzi w przeszłość (wskazuje na to często powtarzający się wyraz „ostatni”), każą mu w opisie każdej postaci wydobywać głównie jej zalety. Wad natomiast nie ukrywa, ale stara się ich nie wyolbrzymiać. Traktuje je raczej z humorem i pobłażliwością niż z ironią czy sarkazmem. Kreując w taki sposób bohaterów swojej epopei, Mickiewicz wzbudza w czytelniku przekonanie, że w świecie przez niego wspominanym nie było ludzi złych czy bezwartościowych. Bywali wprawdzie kłótliwi, zapalczywi, skłonni do procesowania się (spór o zamek), nieobce im były warcholstwo i brawura (młodość Jacka Soplicy, zajazd), jednak tkwiły w nich także wielkie cnoty, które górowały nad wadami. Mickiewicz podkreśla ich patriotyzm, męstwo żołnierskie, wrodzoną dobroć, umiejętność zapominania o urazach.

Zauważa, iż potrafili zawsze zjednoczyć się, by ofiarnie walczyć z wrogiem. Umiejętność przebaczania, zapominania o wyrządzonych krzywdach, dobroć ludzi zamieszkujących nadniemieńskie okolice widoczne są w wielu fragmentach Pana Tadeusza. Nadrzędną wartością, określającą postawy bohaterów, jest ich patriotyzm. Przejawia się on w przywiązaniu do ziemi i tradycji, w gotowości poświęcenia spraw osobistych dobru kraju, a także w odrzuceniu cudzoziemskich wzorów (mowa Podkomorzego).Wzorem polskiego patrioty jest ksiądz Robak, który po zabójstwie Stolnika, oskarżony o zdradę kraju, przemienia się w cichego, pełnego pokory mnicha oraz bojownika o sprawę narodową, której poświęca życie. Głęboka zmiana, jaka w nim nastąpiła, ma symbolizować przemianę całego narodu szlacheckiego, który, odrzucając tak jak Jacek dumę i pychę, powinien poświęcić się sprawie odzyskania niepodległości. Zapamiętani przez Mickiewicza Polacy dla dobra kraju potrafią zapomnieć o osobistych urazach, zawsze są zdolni do pogodzenia się i solidarności w walce przeciwko nieprzyjacielowi. Gotowi są też opuścić ojczyznę, ilekroć wymaga tego jej dobro. Polacy, skłonni do zwady, kłótliwi, w momencie zagrożenia potrafią się zjednoczyć i ofiarnie walczyć z wrogiem. Dowodem tej solidarności jest choćby bitwa z Moskalami i stosunek do siebie wrogich do niedawna zaścianków

Mickiewicz w przedstawionych Polakach stara się zawsze dostrzec coś dobrego, próbuje usprawiedliwić ich czyny i zachowania. Tak dzieje się z Gerwazym, którego gwałtowność i mściwość tłumaczy poeta niezłomną wiernością dla rodu Horeszków.

Stefan Żeromski Przedwiośnie

Arkadia to miejsce, gdzie możemy czuć się bezpieczni, w pełni szczęśliwi, gdzie nic nie zakłóca radosnych chwil. Takim miejscem dla Cezarego Baryki, głównego bohatera Przedwiośnia, był dom rodzinny. Najpiękniejsze dni dzieciństwa mały Czaruś spędził w Baku, gdzie jego ojciec Seweryn pracował jako urzędnik. Matka zajmowała się domem i wychowywaniem syna. Cezary był jedynakiem, oczkiem w głowie rodziców, nie brakowało mu niczego. Otoczony opieką chłopiec spędzał beztroskie dzieciństwo w poczuciu bezpieczeństwa w pełnej ciepła atmosferze rodzinnego gniazda. Idylla szczęśliwego dzieciństwa została brutalnie przerwana. Gdy wybuchła I wojna światowa, Seweryn Baryka został powołany do wojska. Cezary został sam z matką w osierociałym mieszkaniu. Chłopiec miał wówczas czternaście lat. Następne lata w życiu głównego bohatera Przedwiośnia nie były już tak radosne, a szczególnie okres po wybuchu rewolucji w Rosji. Gdy po latach Cezary spotkał ojca, wyruszyli w podróż do Polski. Spotkanie z krajem rodzinnym rodziców było dla niego wielkim rozczarowaniem. Nastał jednak w jego życiu znów czas szczęścia i radości. Był to pobyt w Nawłoci, domu rodzinnym przyjaciela Hipolita Wielosławskiego. To kolejna Arkadia w życiu Cezarego Baryki. Nieliczne prace, które wykonywali mieszkańcy Nawłoci, traktowano także jako rozrywkę. Było to na przykład wspólne sortowanie jabłek. Swoim przyjazdem do Nawłoci Cezary zakłócił spokój tego miejsca, wikłając się w romanse i przeżywając skomplikowane perypetie uczuciowe, co w konsekwencji doprowadziło do tragedii.

Podobne prace

Do góry