Ocena brak

Mosty łukowe (rozporowe)

Autor /Kozak Dodano /31.01.2012

Zastosowanie łuku do powiększenia rozpiętości przęsła jest znane od starożytności. Łuk zamienia działającą na przęsło pośrodku siłę ciężkości skie­rowaną do dołu na siły skierowane na zewnątrz, przyłożone na końcach przęsła. Opiera się ono na przyczółkach, które utrzymują most na miejscu. W konstrukcjach wieloprzęsłowych pozioma skła­dowa siły działającej na filar pochodząca od jed­nego przęsła jest równoważona przez podobną, lecz przeciwnie skierowaną, pochodzącą od drugiego.
Wielką zaletą konstrukcji łukowej jest to, że nie działają na nią siły rozciągające, a wyłącznie siły ściskające. Większość materiałów jest daleko bar­dziej odporna właśnie na ściskanie, niż na rozcią­ganie, stąd łuki są wyjątkowo wytrzymałe i mogą przenosić stosunkowo duże obciążenia. Pomost, na którym znajduje się jezdnia lub torowisko, może być albo podwieszony pod konstrukcją, albo poło­żony na niej.
Wczesne dzieje budownictwa mostów są zwią­zane z rozwojem konstrukcji łukowych. Konstruk­torzy dążyli do spłaszczenia profilu łuku, aby maksymalnie wydłużyć przęsło. Poza tym starali się odchudzić pachwiny łuku - części ponad łukiem, które nie są elementami nośnymi, a stanowią zwy­kle większość masy mostu.
W1779 roku w Coalbrookdale nad rzeką Severn (Anglia) wzniesiono pierwszy duży most żelazny. Był to most łukowy. W 1932 roku w Sydney w Australii zbudowano Harbour Bridge, najszer­szy do dziś (48,8 m szerokości) most na świecie. Jego długość była także imponująca - 502 m po­jedynczego przęsła łukowego. Wzorowano go na nowojorskim Hell Gate, gdzie po raz pierwszy zastosowano pomost podwieszany na konstrukcji łukowej, a nie położony na niej.
W latach 30. XX wieku do wznoszenia mostów zaczęto używać betonu. Pierwszym mostem beto­nowym był trójłukowy most Plougastel koło Brestu w Bretanii (Francja). Podczas budowy mostu beto­nowego należy używać szalowania, będącego kra­townicą podpierającą strukturę w fazie konstrukcji. Projektant mostu Plougastel, francuski inżynier Freyssinet, wpadł na pomysł wykorzystania tego samego szalowania podczas budowy każdego z łu­ków mostu. Najpierw na każde z przęseł wylewano tylko tyle betonu i w taki sposób, by nie zawa­liło się pod własnym ciężarem. Następnie szalo­wanie przenoszono na następne przęsło i operację powtarzano. Gdy już wzniesiono wszystkie trzy, siły pochodzące od przęseł kompensowały się do pewnego stopnia, co pozwoliło na dolanie reszty materiału. Metoda ta pozwoliła na znaczne zmniej­szenie kosztów budowy.

Podobne prace

Do góry