Ocena brak

MONTHERLANT Henry Milion de (1896 - 1972)

Autor /Wincenta Dodano /21.11.2012

Czekanie na dzwonek do drzwi

Pisarz francuski, członek Akademii Francuskiej. Głosił kult siły, energii i ofiarności
oraz pogardę dla ludzkich słabości. W swej twórczości zafascynowany był
samobójstwem. Bohaterowie jego powieści i dramatów często odbierali sobie życie.
Jak sam niegdyś policzył, hołd samobójstwu złożył w co najmniej siedmiu utworach, z
których najsłynniejszy to esej Śmierć Katona. Pisał w nim m.in. "Uniewinnijmy
samobójstwo, a zmniejszymy ilość nieszczęścia na świecie. Dla tych, którzy uważają,
iż życie musi mieć jakiś cel, byłby to cel nie gorszy od innych". Na kilka miesięcy
przed śmiercią notował zaś: "Czekam już tylko na jakiś autobus, który by mnie
przejechał i uwolnił w ten sposób od konieczności zadania sobie śmierci".

Autobus jednak nie nadjechał, w związku z czym pisarz wziął sprawę we własne
ręce. Wszystko przygotował bardzo precyzyjnie. Napisał trzy listy pożegnalne: do
sekretarki Cottet, przyjaciela Michela de Saint-Pierre'a oraz do spadkobiercy i
wykonawcy testamentu - Jeana Clauda Barata. Temu ostatniemu kazał stawić się u
niego punktualnie o godzinie 16.00. Kilka minut przed godziną 16 odprawił
sekretarkę do innej części mieszkania i strzelił sobie w usta w momencie, gdy Barat
zadzwonił do mieszkania. W liście pożegnalnym życzył sobie, by nikt nie oglądał go
po śmierci, by zaniechano jakichkolwiek ceremonii pogrzebowych oraz by ciało
poddano kremacji, dodając "nie jest istotne, co się stanie z prochami". Te ostatnie
zostały rozrzucone nocą nad bliskim pisarzowi, rzymskim Forum.

Pierre de Boisdeffre w eseju Prawdziwy koniec stoika pisał: "W jakimś sensie
umarł dlatego, że nie był nigdy naprawdę kochany; ale dlatego też, że sam nie
rozumiał swojej epoki ani jej nie kochał. (... ) Montherlant miał śmierć na swe
podobieństwo, śmierć która nie skłamała dziełu".

Podobne prace

Do góry