Ocena brak

Monitorowanie zachowań kolidujących z terapią

Autor /kokoszka Dodano /28.05.2014

Kolejnym sposobem ocenienia postępów pacjenta jest zbadanie tych jego zachowań, które kolidują z terapią. Niektóre zachowania kolidujące z terapią wiążą się z kartami samoobserwacji, np. z niesystematycznym wypełnianiem lub nieprzyno-szeniem ich na sesje. Inne zachowania nie mają związku z kartami samoobserwacji, ale uwidaczniają się w interakcjach z terapeutą (np. całkowite milczenie podczas sesji, rzucanie przedmiotami w gabinecie terapeuty, dysocjacja podczas sesji, odmowa wyjścia z gabinetu po zakończeniu sesji, zbyt częste rozmowy telefoniczne, telefonowanie i grożenie samobójstwem, a następnie odkładanie słuchawki). Zachowania kolidujące z terapią są bardzo różnorodne i obejmują problemy z utrzymaniem sojuszu terapeutycznego, niemożność opanowania złości i wrogich zachowań podczas sesji, spóźnianie się na sesje, nieodrabianie zadania domowego, nieuczestniczenie w pracy grupy treningu umiejętności, problemy z motywacją, brak kontaktu telefonicznego z terapeutą przed próbą samobójczą lub samouszkodzeniem. Wzorce zachowań kolidujących z terapią najczęściej ujawniają się we wczesnych etapach leczenia. O postępach można mówić wtedy, gdy w następstwie analizy behawioralnej i analizy rozwiązań zmniejsza się ich częstotliwość. Jedna z leczonych przez nas nastolatek w początkowym etapie leczenia wciąż się kaleczyła, nigdy jednak nie dzwoniła wcześniej do terapeuty. Po prostu zaznaczała samouszkodzenia w karcie, by można je było przeanalizować podczas następnej sesji. Analiza behawioralna ujawniła, że pacjentka nie dzwoni do terapeuty - co mogłoby zapobiec samouszlcodzeniom - z dwóch powodów. Przede wszystkim nie była przekonana o potrzebie redukowania samouszkodzeń, gdyż dla niej były one skutecznym sposobem regulowania emocji. Z przerażeniem myślała o tym, jak bardzo mogłaby być nieszczęśliwa, gdyby nie mogła się pokaleczyć. Drugim powodem była fobia społeczna, która wywoływała obawę przed zatelefonowaniem do terapeuty. W związku z pierwszą przyczyną terapeuta musiał powrócić do strategii zaangażowania (łączenia obecnego zaangażowania z dawnym zaangażowaniem, badania argumentów za i przeciw, dotyczących dalszego radzenia sobie z dyskomfortem poprzez samouszkodzenia itp.; zob. rozdział 7). Terapeuta

i nastolatka zajęli się także rozwiązywaniem problemów, aby wypracować specyficzne umiejętności odwracania uwagi i samouspokajania pozwalające zapobiec okaleczeniom. W związku z drugą przyczyną terapeuta zastosował ekspozycję, aby zredukować lęk: nastolatka wielokrotnie w ciągu sesji wychodziła do drugiego gabinetu, stamtąd miała zadzwonić do terapeuty i zainicjować rozmowę. Poza tym terapeuta poprosił pacjentkę, żeby zatelefonowała do niego znowu wieczorem, tego samego dnia, kiedy, jak zakładał, nie będzie odczuwała dyskomfortu. W ciągu następnych tygodni pacjentka coraz częściej kontaktowała się z terapeutą przed dokonaniem samookaleczenia. Choć samouszkodzenia ustąpiły dopiero po dłuższym czasie, częstsze dzwonienie do terapeuty można było uznać za nieomylną oznakę postępów leczenia.

 

Podobne prace

Do góry