Ocena brak

Modele biegunowe nowoczesności społeczeństwa

Autor /Gerwazy Dodano /29.07.2011

Wielu następców Comte'a charakteryzuje nowoczesność, stosując nieco inną strategię. Wydobywają mianowicie cechy nowoczesności przez opozycję do społeczeństwa tradycyjnego. Proponują biegunowe, dychotomiczne modele (Max Weber powiedziałby: kontrastowe „typy idealne") przeciwstawiające nowy i stary porządek. Takie biegunowe typologie pochodzą od Herberta Spencera (społeczeństwo militarne i społeczeństwo industrialne), Ferdinanda Toenniesa (wspólnota i społeczeństwo), Maxa Webera (społeczeństwo trądy cyjne-agrar-ne i kapitalistyczne), Emile'a Durkheima (społeczeństwo o solidarności mechanicznej i społeczeństwo o solidarności organicznej), Henry Maine'a (społeczeństwo statusów i społeczeństwo kontraktów) oraz Roberta Redfielda (społeczeństwo wiejskie i społeczeństwo miejskie).

Najbardziej jednak do dziś uznana charakterystyka kapitalizmu pochodzi od Maxa Webera, który przeciwstawił kapitalizm tradycyjnemu społeczeństwu agrarnemu według sześciu kryteriów. Po pierwsze, formacje te różnią się charakterem własności. W społeczeństwie tradycyjnym własność związana jest z dziedziczną pozycją społeczną (np. statusem arystokratycznym czy ziemiańskim). W społeczeństwie kapitalistycznym prywatna własność środków produkcyjnych jest w rękach indywidualnie działających na rynku przedsiębiorców. Druga różnica dotyczy organizacji pracy i produkcji. W społeczeństwie tradycyjnym produkcja rolna przebiega według zwyczajowych wzorów i pozbawiona jest mechanizacji. W społeczeństwie kapitalistycznym masowa produkcja przemysłowa oparta jest na mechanizacji, która umożliwia wprowadzenie efektywności, kalkulowania zyskowności i racjonalnej koordynacji jako wiodących zasad organizacyjnych.

Różni się, po trzecie, charakter siły roboczej. W społeczeństwie tradycyjnym pracownicy pozostają w osobistej prawnej zależności od pracodawcy (niewolnicy czy chłopi pańszczyźniani). W społeczeństwie kapitalistycznym robotnicy dysponują wolnością osobistą i sprzedają swoją siłę roboczą niczym towar na rynku pracy, zgodnie z normalnymi prawidłowościami popytu i podaży. Czwarta cecha różniąca to charakter rynku ekonomicznego. W społeczeństwach tradycyjnych wymiana i handel są obwarowane wieloma ograniczeniami: protekcjonizmem czy barierami celnymi, trudnościami transportowymi, brakiem rozwiniętych instrumentów pieniężnych, monopolami rodowymi czy grupowymi. W rezultacie powstają tylko rynki lokalne, a w szerszym zakresie funkcjonują tylko najbardziej lukratywne rynki towarów luksusowych („korzeni", drogich kamieni, jedwabiu itp.).

W społeczeństwie kapitalistycznym natomiast rynek staje się nieograniczonym terenem wymiany, dystrybucji i konsumpcji, a jego głównym regulatorem staje się - jak to określał już Adam Smith - „niewidzialna ręka rynku", czyli prawidłowości ekonomiczne popytu i podaży. Po piąte, różni obie formacje charakter obowiązujących praw. W społeczeństwie tradycyjnym mają charakter partyku-larystyczny, w różny sposób stosują się do różnych grup czy klas społecznych. Są też przedmiotem patrymonialnego rozstrzygania i egzekwowania. W społeczeństwie kapitalistycznym natomiast prawa mają charakter uniwersalistycz-ny, stosują się na równi do wszystkich i egzekwowane są przez bezstronny aparat wymiaru sprawiedliwości, co zapewnia przewidywalność kontraktów i realizowanie uprawnień czy zobowiązań.

Wreszcie, po szóste, Weber wskazuje na odmienne dominujące motywacje. W społeczeństwie tradycyjnym ludzie dążą do zaspokojenia potrzeb na poziomie dotychczasowym, standardowym, sankcjonowanym zwyczajowo. Godzą się z zastanym poziomem i sposobem życia. Jak pisze sam Weber: „okazja zarobienia więcej była dla nich mniej istotna niż szansa pracowania krócej". Natomiast w społeczeństwie kapitalistycznym pojawia się nieograniczone dążenie do zysku, aspiracja do sukcesu materialnego, jako powszechna motywacja intensywnych działań ekonomicznych. Widać wyraźnie, że ekonomiczne fundamenty kapitalizmu są dla Webera jeszcze ważniejsze niż dla Comte'a. Dla niego kapitalizm to przede wszystkim nieustanne dążenie do zysku przez realizowanie racjonalnej przedsiębiorczości w ramach prywatnych przedsiębiorstw.

Od takiej głównie ekonomicznej charakterystyki nowoczesności, w stronę cech strukturalnych i kulturowych przesuwa diagnozę współczesnego społeczeństwa klasyk socjologii XX wieku, amerykański uczony Talcott Parsons. Dostrzega on zasadniczą odmienność społeczeństwa tradycyjnego i nowoczesnego w pięciu punktach. Czynniki uwzględniane w tych biegunowych opozycjach określa mianem „zmiennych porządkujących" (pattern-variables) .

Po pierwsze dotyczą one stopnia artykulacji struktury społecznej i tworzą przeciwieństwo „rozproszenie-specyficzność". W społeczeństwie tradycyjnym struktury - role, grupy, stosunki społeczne - mają luźny, niewyspecjalizowany, pojemny charakter, włączają heterogeniczne przejawy aktywności ludzi. W społeczeństwie nowoczesnym dominuje wysoka specjalizacja ról, grup i stosunków społecznych, w ramach których aktywność ludzi jest wysoce homogeniczna, skoncentrowana. Łatwo zauważyć tu echa idei Emile'a Durkheima na temat postępującego podziału pracy jako decydującego czynnika ewolucji społecznej. Druga opozycja dotyczy źródeł statusu społecznego i określona jest jako przeciwieństwo „przypisanie-osiąganie". W społeczeństwie tradycyjnym dopuszczenie do wykonywania ról, członkostwa w grupach czy udziału w stosunkach społecznych opiera się na czynnikach dziedzicznych nabytych przez urodzenie, w szczególności - odziedziczonej sytuacji społecznej, przypisanym statusie.

Natomiast w społeczeństwie nowoczesnym decyduje o tym własny wysiłek i zasługi, które determinują sytuację społeczną jednostki i jej status osiągnięty. Trzecia opozycja dotyczy rekrutacji do ról i grup społecznych oraz doboru partnerów w stosunkach społecznych i określona jest jako przeciwieństwo „partykularyzm-uniwersalizm". W społeczeństwie tradycyjnym selekcja taka kieruje się czynnikami natury osobistej, często nie związanymi z wymogami roli, charakterem działalności grupy czy treścią stosunku społecznego. Natomiast w społeczeństwie nowoczesnym decydują ogólne kompetencje czy predyspozycje niezbędne do dobrego wykonywania podejmowanych działań, niezależnie od tego, kto je reprezentuje.

Dostęp do ról, grup czy stosunków jest otwarty dla wszystkich, którzy do tego się nadają. Czwarta opozycja dotyczy podstaw tożsamości społecznej i percepcji jednostek w społeczeństwie i opisana jest jako przeciwstawienie „kolektywizm-indywidualizm". W społeczeństwie tradycyjnym o tożsamości i społecznej ocenie jednostki decyduje jej przynależność grupowa - do rodu, plemienia, wspólnoty lokalnej, etnicznej, narodu itp. W społeczeństwie nowoczesnym ważniejsze staje się to, co jednostka robi, jej indywidualne działania i ich efekty. Nie to, gdzie należę, ale co czynię, decyduje o tym, kim jestem. Piąta opozycja dotyczy roli emocji w życiu społecznym i ujęta jest jako przeciwstawienie „afektywność-neutralność".

W społeczeństwie tradycyjnym dopuszczona jest swobodna, publiczna ekspresja emocji: gniewu, żalu, rozpaczy, radości itp. Natomiast w społeczeństwie nowoczesnym występuje reguła powściągliwości, która żąda nieujawniania emocji i działania maksymalnie obiektywnego i racjonalnego. Koncepcja Parsonsa to swoista wielowymiarowa skala, na której lokować można konkretne społeczeństwa, bliżej lub dalej od jej biegunów. Cechy skrajne z jednego bieguna skali opisują modelowe społeczeństwo tradycyjne, a cechy z drugiego bieguna - modelowe społeczeństwo nowoczesne. Krytycy podkreślali, że katalog ten grzeszy etnocentry-zmem: utożsamia społeczeństwo nowoczesne z tym, co dominuje w Stanach Zjednoczonych, i co stanowi treść indywidualistycznej, demokratycznej, merytokratycznej „wiary amerykańskiej" (American Creed). Nawet gdyby zarzut ten był trafny w połowie XX stulecia, kiedy Parsons formułował swoją teorię, to dzisiaj istotnie się zdezaktualizował. Rozszerzenie „zachodniej" czy „amerykańskiej" formuły życia społecznego na znaczne obszary świata w wyniku procesu globalizacji sprawia, że Parsonsowska charakterystyka nowoczesności wydaje się obecnie adekwatna także w stosunku do wielu innych społeczeństw niż amerykańskie.

Debata na temat nowoczesności trwa. Różni autorzy prezentują różne diagnozy. W rezultacie pojawia się jednak obszar pewnej zgody co do cech najważniejszych. Podsumowuje je pod koniec XX wieku brytyjski autor hinduskiego pochodzenia Krishan Kumar3, łącząc wątki podkreślane przez Comte'a czy Webera z ideami Parsonsa i socjologów współczesnych. W jego ujęciu swoistość nowoczesności tworzy pięć fundamentalnych zasad. Po pierwsze - zasada indywidualizmu.

Jednostka zostaje uwolniona od narzuconych więzi grupowych i uzależnień, obdarzona niezbywalnymi prawami nie tylko jako obywatel, członek społeczeństwa, ale jako osoba ludzka, sama decyduje o kształcie swojej biografii, mając do dyspozycji wiele wzorów życia czy kariery, a także sama ponosi odpowiedzialność za swoje sukcesy czy porażki. Po drugie - zasada dyferencjacji, czyli zróżnicowania i wielości opcji we wszystkich dziedzinach życia. Max Weber mówiłby o rosnącej puli „szans życiowych". Dotyczy to przede wszystkim pracy, gdzie występuje ogromna specjalizacja, zróżnicowanie zawodów wymagających odmiennych umiejętności, kompetencji, wykształcenia. Bezprecedensowa mnogość opcji występuje również w sferze konsumpcji, gdzie możliwości wyboru towarów czy usług są niemal nieograniczone. Otwiera się także niezmiernie różnorodna oferta edukacyjna, a co za tym idzie wiele możliwych dróg kariery życiowej. Jednostka staje wobec wielości programów ideologicznych czy politycznych, a także doktryn religijnych, reprezentowanych przez mnogość partii, ruchów społecznych, sekt i Kościołów.

W świadomości społecznej napotyka wielość koncepcji naukowych i pozanaukowych na temat każdej możliwej kwestii. W kulturze ma możność znalezienia różnych wzorów życia, wielorakich stylów czy gustów. Zasada dyferencjacji jest logicznym dopełnieniem zasady indywidualizmu. Opisuje to samo, ale z innej strony - nie od strony jednostki, lecz społecznego kontekstu, w którym przychodzi jej żyć i działać. Egzystencjalna sytuacja człowieka nowoczesnego, opisana łącznie przez obie zasady, przynosi jednostce wolność, autonomię, bogate szanse życiowe, za cenę jednak ciągłej konieczności podejmowania decyzji, wyborów i ponoszenia za nie pełnej odpowiedzialności.

Zasada trzecia to racjonalność: apoteoza rozumu, rozwagi, kalkulacji, obiektywności, efektywności. Dotyczy to przede wszystkim funkcjonowania organizacji i instytucji. Jak pamiętamy, dla Maxa Webera oznaczało to dominację struktur biurokratycznych, eliminujących wszelkie wątki osobiste, emocjonalne czy tradycyjne na rzecz maksymalnie sprawnego rozwiązywania problemów czy załatwiania spraw. Wyraża się to także w legalnej legitymizacji wszelkich organizacji i instytucji, a także rygorystycznym przestrzeganiu prawnych reguł i procedur („rządach prawa"). W świadomościowym obszarze życia społecznego zasada racjonalności oznacza apoteozę nauki jako najdoskonalszej formy poznania i myślowego podbudowania działań. Przejawia się też w sekularyzacji, a więc odchodzeniu od myślenia magicznego i religijnego.

Zasada czwarta to ekonomizm. Wskazuje na rodzaj aktywności, która przenika całe życie społeczne w formacji nowoczesnej i nadaje swoisty ton temu typowi społecznemu. Wystarczy wyjść na ulicę nowoczesnego miasta i zastanowić się, co ludzie robią najczęściej. Nie ulega wątpliwości, że dwie rzeczy: pracują i kupują. Po drodze jeszcze zachodzą do banków, biur maklerskich, kantorów. Większość ich życia upływa w kręgu ekonomii, na produkcji i konsumpcji. Wątkiem głównym - przedmiotem aspiracji, tematem konwersacji, obiektem interakcji i transakcji - są towary i pieniądze. A wartość jednostki często mierzy się tym, jaką ilość dóbr i pieniędzy zdoła zgromadzić, zanim umrze. Oczywiście nie było tak zawsze. W społeczeństwach tradycyjnych dominowały inne wątki: życie rodzinne, życie religijne, życie wojownicze czy rycerskie. Tak mocny akcent na ekonomię jest niewątpliwą osobliwością społeczeństwa nowoczesnego.

Zasada piąta to ekspansywność. Nowoczesna formuła życia społecznego ma tendencję do rozszerzania się w przestrzeni. Od swoich narodzin w zachodnio-północnej Europie ogarnęła dzisiaj większość świata. Określamy to jako proces globalizacji, który będzie przedmiotem osobnej analizy w następnym rozdziale. Jednak ekspansja nowoczesności biegnie nie tylko wszerz, ale i w głąb. Penetruje ona wszelkie dziedziny życia: przekształca gusty, obyczaje, wzory moralne, style artystyczne, kulturę masową. Tworzy nowe formy życia rodzinnego, kształtuje edukację, formy rekreacji i rozrywki.

Podobne prace

Do góry