Ocena brak

Mloda Polska - nastroje konca wieku

Autor /adriana31 Dodano /12.03.2011

Mloda Polska jest to okres w literaturze i sztuce trwajacy od 1890 roku (czas debiutów m.in. Przerwy – Tetmajera i innych artystów) do odzyskania niepodleglosci przez Polske, czyli do 1918 roku. Okres ten ma wiele nazw: modernizm, neoromantyzm, fin de siecle, dekadentyzm, symbolizm. Dekadentyzm odznaczal sie apatia i brakiem wiary w mozliwosc przetrwania konca XIX wieku przez swiat; schylkowosc, poczucie biernosci i niemocy wobec nadchodzacego konca wieku.

Kazimierz PrzerwaTetmajer „Nie wierze w nic” Sonet podejmuje kwestie podstawowe dla egzystencji czlowieka. Podmiotem lirycznym jest artysta (dekadent), który nie tylko tworzy, ale takze niszczy. Jego destrukcyjna sila wyraza sie w czasownikach: „drwie, zrzucam, stracam, depce”. Stosunek artysty do swiata okreslaja z kolei slowa: „wstret mam, krzyk bólu, smiech, przeklenstwo” (stracil wiare w realizacje wszystkich swoich pragnien, marzen). Lekarstwem na ból istnienia moze byc tylko smierc, nirwana, niebyt – nieistnienie (pragnie smierci, bo ma swiadomosc, ze zycie ludzkie jest niczym). Jest tutaj nawiazanie do filozofii Schopenhauera, chociaz temat sztuki jako zródla cierpien nawiazuje do utworów romantycznych (Wielka Improwizacja, Fortepian Szopena).

Filozofia Schopenhauera – miala charakter pesymistyczny; glosila pogarde dla ludzi, zycia, niezadowolenie ze swiata, losu. Schopenhauer twierdzil, ze istota zycia jest poped biologiczny – sila dzialajaca bezrozumnie, slepo i bez celu, domagala sie ciaglego zaspokajania. Czlowiek natomiast nie jest w stanie zaspokoic popedu, ciagle czuje niedosyt, jest niezadowolony. Za pomoca paliatywów (pólsrodków) mozna bylo zlagodzic meki i cierpienia – nalezy wyzbyc sie popedu poprzez asceze, kontemplacje – uzyskac stan nirwany (pólswiadomosci, omdlenia) lub spokoju ducha

Leopold StaffDeszcz jesienny” Jest najbardziej nastrojowym utworem poezji polskiej, zdominowany przez nastrój smutku i melancholii. Podmiot liryczny opisuje ponury deszczowy dzien i wyraza swoje uczucia, przelotne wrazenia wywolane jesienna szaruga. Wiersz podzielony na trzy „wizje”: 1. korowód placzacych i zawodzacych mar idacych pochodem przez ogród 2. wspomnienie pogrzebu, niespelnionej milosci, tragedii pozaru i spalonych dzieci, placzu ludzkiego 3. obraz placzacego diabla, który przeszedl przez ogród i dokonal dziela zniszczenia, lecz widzac je, przerazil sie swoim czynem i zaplakal Dzwoniacy monotonnie o szyby deszcz oddzialuje na psychike podmiotu lirycznego, budzi w nim ponure skojarzenia, skupiajace sie na czyjejs smierci, pogrzebie, cmentarzu, grobach – widzi wokól siebie jedynie ludzkie nieszczescia i tragedie. Nawet szatan przechodzacy przez ogród jest nieszczesliwy – zrozpaczony kladzie sie na kamieniach i placze. Powtarzajacy sie refren nasladuje bijacy monotonnie o szyby deszcz – odpowiada takze, ze wszystkie wspomniane wizje to tylko majaki czlowieka patrzacego przez szyby i jesienny, miarowy deszcz.

 

Podobne prace

Do góry