Ocena brak

Mleko i miód

Autor /Odillo Dodano /01.06.2013

Mleko, pierwsze pożywienie dzieci, i miód, produkt dziewiczych pszczół (por. Pszczoła), były ze sobą tak ściśle złączone w starożytności i staro-liturgicznych zwyczajach, że nie można ich też rozdzielać w omawianiu ich symboliki.

Mleko powstaje z substancji odżywczych przyjmowanych przez matkę i dostarcza ich w przetworzonej formie niemowlęciu, niezdolnemu jeszcze do przyjmowania pokarmów stałych. Wartość odżywcza mleka jest tego rodzaju, że delikatnemu organizmowi dostarcza rzeczywiście wszystkiego, co jest potrzebne dla jego rozwoju, i to bez trudu, bez przygotowywania, bez pracy. Ten dar, złożony przez Boga w naturze, ofiarowuje z najdelikatniejszą miłością matka z własnej substancji, a noworodek bezustannie go łaknie.

Mleko zwierząt żyjących gromadnie i jego przetwory, masło i ser, należały, obok pokarmu roślinnego, do prostego pożywienia ludów pierwotnych. Główne bogactwo starożytnych ludów koczowniczych, również patriarchów Izraela, stanowiły stada, a otrzymywane z nich produkty były podstawą ich utrzymania (por. Rdz 13,5—10; 18,8: 29,2—9; 30,31— —43; 31,18 n.; 32,5—21; 33,8—11; 46,31—34; Wj 2,16—19; 3,1; Hi 20,17; 29,6).

Łatwo zrozumieć, że taki wspaniały dar natury również wśród pogan starożytnego świata budził głębsze refleksje. Wydawało się im ono pokarmem bogów i ich darem, dlatego wraz z miodem, który uchodził za kwintesencję wszelkiej słodyczy, odgrywało ważną rolę w misteriach: wylewano je też na groby jako pokrzepienie dla zmarfych.

Mleko i miód były do pewnego stopnia obrazem błogosławionego życia i przypisywano im przebóstwiającą moc. Spożywanie ich było jakby przyjmowaniem sakramentu i należało do obrzędów wtajemniczenia w niektórych systemach religijnych, np. w kulcie Attisa i Mitry. W życiu świeckim istniał też zwyczaj ludowy podawania nowo narodzonym dzieciom miodu i mleka ałbo soli i miodu na znak przyjęcia (susceptio) ich do rodziny. Substancje te uważano za oczyszczające i chroniące przed złem. Również starożytni Germanie wierzyli, że spożywanie mleka matki i miodu chroni dziecko przed porzuceniem lub śmiercią.

Na przenośne znaczenie obu tych produktów wskazuje również Pismo Święte. Sw. Paweł pisze do Koryntian: „A ja nie mogłem, bracia, przemawiać do was jako do ludzi duchowych, lecz jako do cielesnych, jak do niemowląt w Chrystusie. Mleko wam dałem, a nie pokarm stały, boście byli niemocni” (1 Kor 3,1 n.). Podobnie pisze w Liście do Hebrajczyków (5,12).

W obydwu tych fragmentach z listów św. Pawła mówi się o mleku jako obrazie takiego sposobu przedstawiania prawd wiary, który wydaje się odpowiedni dla nowych chrześcijan jeszcze myślących zbyt po ziem-sku. Te słowa Apostoła Narodów zawierają więc lekką naganę i posługują się tym porównaniem z pewną dozą lekceważenia. Główny jednak akcent kładzie się na takie rozumienie mleka, które widzi w nim początki nauki chrześcijańskiej.

Natomiast w Pierwszym Liście św. Piotra symbolika ta jest znacznie pogłębiona i bogatsza: „Jak niedawno narodzone niemowlęta pragnijcie duchowego niesfałszowanego mleka ([Słowa] ro loyixbv aóoHov yó.Xa i.unn&r/oaTE), abyście dzięki niemu wzrastali ku zbawieniu — jeżeli tylko zasmakowaliście, że słodki jest Pan” (2,2).

W tym przypadku mleko przedstawia się jako dar czułej miłości Pana, która ochrzczonym ma zapewnić rozwój i dopełnienie życia Bożego. Chodzi zatem o coś więcej niż tylko o niezafałszowaną prawdę chrześcijańską, ma się na myśli łaskę sakramentalną, pokarm eucharystyczny! Klemens Aleksandryjski rozumie przez wyrażenie źioyinbv yale. z Listu św. Piotra mleko Logosu, wiecznego Słowa, a więc właściwie nie rationale lac, lecz verbale lac.

W świetle tych tekstów Nowego Testamentu, które umyślnie zostały przytoczone najpierw, tym wyraźniej ukazuje się przenośny sens staro-leslamentowycli wjrpowiedzi o mleku i miodzie.

W Księdze Wyjścia Bóg obiecuje Mojżeszowi „wyrwać z ręki Egiptu” swój lud i wprowadzić go do ziemi, „która opływa w mleko i miód” (3,8). To określenie staje się w Piśmie Świętym przysłowiowe dla „Ziemi Obiecanej” i często powraca na jego kartach. W znaczeniu dosłownym oznacza ono kraj, który, dzięki bujnym pastwiskom i urodzajnej glebie, zapewnia obfitość pożywnego i smacznego pokarmu. Sens przenośny wskazuje zaś na dobra najwyższe, które zostaną nam udzielone tu, na ziemi, w królestwie Bożym Kościoła, a kiedyś również w wiecznej szczęśliwości. Dlatego też Antyfona na wejście Mszy św. w poniedziałek wielkanocny odnosi to miejsce do neofitów (por. też Iz 55,1).

Łatwo zrozumieć również znaczenie tych miejsc Pieśni nad Pieśniami, w których mówi się o mleku albo o- piersiach matki. Należy zawsze pojmować je symbolicznie: wyobrażają albo pełnię najczystszego, nadprzyrodzonego pokarmu życia, który daje do spożywania Oblubieniec, Chrystus, i Oblubienica, Kościół, albo nieskończoną miłość (piersi matki) Pana, będącą źródłem tajemnic Bożych (por. Pnp 1,1.3; 4,5.10.11; 5,1; 7,3.12; 8,1). Homilie św. Grzegorza z Nyssy są najpiękniejszym komentarzem do tych wypowiedzi.

Jedno miejsce w Lamentacjach Jeremiasza (4,7), w którym w formie prawdziwie wschodniej wyraża się ból z powodu utraconej piękności książąt Izraela, zostało, ale według innej wersji biblijnej, wykorzystane jako responsoryjny werset oficjum wielkanocnego ku czci apostołów i męczenników, w którym sławi się ich chwałę. Tekst Wulgaty brzmi: ..Bielsi nad śnieg nazarejczycy jej, jaśniejsi nad mleko, bardziej rumiani niż stara kość słoniowa, piękniejsi niźli szafir”. Responsorium różni się dosyć mocno od tej wersji:

„Jaśniejący bielą Jego nazarejczycy, alleluja; blask swój oddali Bogu, alleluja: i jak mleko zgęstnieli, alleluja, alleluja. Bielsi niż śnieg, jaśniejsi niż mleko, czerwieńsi niż stara kość słoniowa, piękniejsi niż szafir.” 

Sw. Ireneusz (koniec II w.) rozumie przez „mleko” prawdy wiary i ostrzega przed „sfałszowanym mlekiem” herezji. W tym samym piśmie symbol ten odnosi do wcielenia Logosu:

„Jak matka mogłaby dać dziecku doskonały pokarm, ale ono nie może jednak jeszcze przyjmować treściwszego pożywienia, tak i Bóg mógł od początku obdarzyć człowieka doskonałością, ale człowiek nie był w stanie jej przyjąć, był bowiem dzieckiem. Dlatego też Pan nasz w ostatecznych czasach, zbierając na nowo wszystko w sobie, przybył do nas nie tak, nas przybyć w swej niewypowiedzianej chwale, lecz my nie byliśmy jak mógł, lecz tak, abyśmy mogli Go zobaczyć. Sam bowiem mógł do w stanie znieść wielkości Jego, chwały. Dlatego Ten, który był doskonałym chlebem Ojca, dał nam siebie niczym niemowlętom mleko, którym; było Jego przybycie w ludzkiej postaci, żebyśmy — jakby piersią Jego ciała wy karmieni i przez spożywanie takiego pokarmu przywykli jeść i pić Słowo Boże — mogli w nas zachować Tego, który jest chlebem. nieśmiertelności, który jest Duchem Ojca.” 

Najbardziej szczegółowe objaśnienie symboliki mleka zawdzięczamy św. Klemensowi Aleksandryjskiemu; przedłożył je w Wychowawcy napisanym między 200 i 202 r. Wychodząc od przytoczonego tekstu z Listu do Koryntian, wywodzi, że nauka wiary jako mleko Logosu żywi nas jak nowo narodzone dzieciątka, abyśmy dorośli do doskonałości w szczęśliwości niebieskiej.

„Logos jest dla dziecka wszystkim, i ojcem, i matką, i wychowawcą, i żywicielem. »Pożywajcie — powiada — ciało moje i pijcie krew moją« (J 6,53 n.). Takiego stosownego dla nas pokarmu udziela nam Pan: użycza swego ciała i wylewa swoją krew, tak że nic nie brakuje dzieciom, by mogły wzrastać (...) przez Niego my, którzy wierzymy w Boga, uciekamy się do kojącej troski piersi Ojca, czyli Logosu. On zaś sam daje nam, swoim dzieciom, mleko miłości. Prawdziwie błogosławionymi są ci, którzy mogą ssać tę pierś (...) Zaraz po urodzeniu karmieni jesteśmy mlekiem, pokarmem Pana, zaraz zaś po naszym odrodzeniu nagradzani jesteśmy dobrą nowiną o nadziei na spoczynek w górnej Jerozolimie, w której, jak powiada Pismo, z nieba spadają deszcze miodu i mleka.”

Klemens Aleksandryjski dostrzega w tym symbolu znaczenie o nieskończenie wielkiej pojemności, które streszcza w słowie „Logos”: wcielone Słowo jako pokarm Boski dany w prawdzie wiary, w sakramencie i wiecznej szczęśliwości, którą w starochrześcijańskim prawie tajemnicy (disciplina arcani) często nazywano rejrigerium (pokrzepienie, orzeźwienie). To wyjaśnia także znaczenie naczynia z mlekiem przedstawianego-w sztuce katakumbowej.

Spotyka się w niej często motyw, który przy pobieżnym traktowaniu wydaje się odgrywać rolę podrzędną, w rzeczywistości jednak należy do najbardziej głębokich w symbolice chrześcijańskiej, mianowicie naczynie z mlekiem. Albo znajduje się ono wśród atrybutów Dobrego Pasterza, bądź w Jego ręce, bądź też stojące obok Niego albo zawieszone na drzewie, albo przedstawia się je w oderwaniu od sceny pasterskiej, w towarzystwie jednej lub dwóch owieczek przybierających różne postawy. W pojedynczych przypadkach spotyka się je także obok oranta albo tylko samo naczynie, umieszczone wśród ornamentu roślinnego, otoczone nimbem, co już pozwala dość wyraźnie wnioskować o jego ukrytym znaczeniu.

Jeszcze dobitniej przemawia ono z jednego z najstarszych malowideł v/ katakumbie Św. Domitylii. Widzimy na nim naczynie z mlekiem przedstawione wraz z laską pasterską i barankiem, który radośnie podskakując, spogląda w górę ku niemu. Oczywiście naczynie jako takie nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia, a jedynie jako naczynie ukrywające swą zawartość, której inaczej nie dałoby się przedstawić. Prawo tajemnicy (disciplina arcani) przedstawień katakumbowych staje się zrozumiałe w świetle Męczeństiua św. Perpetuy (zm. w 203 r.). która pozostawiła też własnoręcznie wykonane rysunki:

„I weszłam i zobaczyłam olbrzymi ogród, a pośrodku ogrodu siedział siwy człowiek ogromnego' wzrostu; ubrany był w strój pasterza i doił owieczki. Naokoło niego ujrzałam wielotysięczny tłum ludzi w białych szatach. Człowiek ten odwrócił głowę i zobaczył mnie, i rzekł do mnie: Bądź pozdrowiona, moje dziecię!« Zawołał mnie i dał mi trochę mleka tego, które wydoił, a ja przyjęłam ze złożonymi rękami i spożyłam.

I wszyscy stojący naokoło rzekli: »Amen«. A ja na dźwięk głosu obudziłam się, czując w ustach słodki smak czegoś, co jadłam jeszcze.” 216 Gest, z jakim Męczennica przyjmuje dar Pasterza, wskazuje wyraźnie na postawę, w jakiej pierwsi chrześcijanie przyjmowali Eucharystię. W tym przypadku dar ten jest symbolem communio aeterna. Pokrewna co do znaczenia jest wizja męczennicy Kwartillozji. Zobaczyła ona, jak pewien młodzieniec ogromnego wzrostu wszedł do więzienia i jej oraz jej towarzyszkom przyniósł dwie miseczki pełne mleka. Podał je im, aby wszystkie mogły się z nich napić do syta, a mimo to nie zostały opróżnione. Wtedy młodzieniec ten powiedział: ,,Oto nasyciłyście się, a czary znów są pełne” .

Pewien zwyczaj liturgiczny, który wprawdzie został usunięty w VI w. z rytuału liturgii zachodniej, ale zachował się w rycie koptyjskim i ormiańskim, polegał na podaniu bezpośrednio po chrzcie i Eucharystii do wypicia mleka zmieszanego z miodem. O praktyce tej i jej symbolice często wspomina starokościelna liturgia. Większość świadectw interpretuje to kosztowanie mleka i miodu jako symbol dziecięctiua.

Na eucharystyczn pokarm życia i jego przebóstwiające działanie wskazuje jedna z anty fon odmawiana w święto Agnieszki, dziewicy i męczennic}/, a zaczerpnięta z poświęconych jej (nieautentycznych) Akt: ,,Miód i mleko z ust Jego przyjęłam, i krew Jego zdobi moje lico”.

Dziewice poświęcone Bogu w czasie uroczystej Mszy św., na której zostają poślubione Panu w obrzędzie Consecraiio wirginum, śpiewają również tę właśnie antyfonę bezpośrednio po przyjęciu Komunii świętej.

Etiopska wersja Tradycji Hipolita wspomina w modlitwie nad darami, przyniesionymi w ofierze przez lud, też o mleku: „Uświęć to mleko stężone, aby i w nas powodowało ono stężenie miłości ku Tobie”. Stężone mleko (prawdopodobnie ser) jest w tym przypadku symbolem świętej społeczności.

W Sakramentarzu Leoniańskim zachowały się słowa modlitwy poświęcenia odmawianej nad wodą, mlekiem i miodem podczas Mszy św. w wigilię dwu wielkich dni, w których udzielano chrztu, Wielkanocy i Zielonych Świątek, a mianowicie podczas Kanonu przed słowami „per quem haec omnia (...)”:

„Pobłogosław, o Panie, także te stworzone dary wody, miodu i mleka, napój Twoje sługi z owego źródła wiecznej wody życia, którą jest Duch prawdy. Nakarm ich mlekiem i miodem, jak obiecałeś naszym ojcom, Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, iż wprowadzisz ich do Ziemi Obiecanej, do ziemi opływającej mlekiem i miodem. Zjednocz więc sługi Twoje, o Panie, mocą Ducha Świętego, tak jak złączone są tu mleko i miód, będąc symbolem zjednoczenia niebieskiej i ziemskiej substancji w Chrystusie Jezusie, naszym Panu. Przez którego Ty wszystko (...)”

Odniesienie tego symbolu do zjednoczenia natury Boskiej i ludzkiej w Chrystusie każe przypuszczać, że formuła ta powstała w V w., w czasach sporów chrystologicznych.

Hymn, którym św. Klemens Aleksandryjski kończy Wychowawcę, przytacza fragment prastarej liturgii:

„Słowo wiecznotrwałe,

Czasie niezmierzony,

Światło wiekuiste,

Źródło miłosierdzia,

Sprawco cnoty

Chwalących Boga

Zacnym życiem, Chryste Jezu!

Mleko niebieskie Ze słodkich piersi Oblubienicy pełnej łask — Mądrości Twej —

My, dzieci,

Delikatnymi wargami Przyjmujące pokarm Z sutki rozumu,

Napełnione Ożywczym Duchem,

Wyśpiewujmy wraz Królowi Chrystusowi Szczere pochwały,

Hymny prawdziwe,

Świętą zapłatę Za życia naukę;

Opiewajmy w prostocie Dziecię tak możne.” 

Podobne prace

Do góry