Ocena brak

Mitologia i twórcy mitów

Autor /Depsey Dodano /06.02.2012


Mitologia to nauka o mitach, czyli trady­cyjnych przypowieściach opowiadają­cych o wydarzeniach z zamierzchłych czasów. Zwykle są one blisko powiązane z wie­rzeniami i obrzędami religijnymi, i podobnie jak one traktowane są jak opowieści prawdziwe. Mity opisują początek świata, pochodzenie człowieka, źródła zła i sens śmierci, a wszystko to wplecione jest w opis czynów bóstw i bohaterów.

Mity spotyka się w każdym zakątku świata. Wydaje się wobec tego, że wychodzą one naprzeciw jakimś pierwotnym ludzkim potrzebom. Te niesamowite historie wciąż pobudzają ludzką wyobraźnię, mimo że dziś nikt już nie traktuje ich treści dosłownie.


Twórcy mitów
Każda społeczność stworzyła swój własny zespół mitów, z czego można wnosić, iż człowiek to istota mitotwórcza, która nie mogąc sobie poradzić z tajemnicą egzystencji, poszukuje wyjaśnienia, a nie mogąc go znaleźć, próbuje ominąć problem wymyślając hipotezy, w które każe wierzyć innym. Mity są równie potężne w wielkich cywili­zacjach i religiach, jak i w prymitywnych kultu­rach. Mity Egipcjan, Żydów, Greków, czy Hindu­sów pod względem różnorodności i wymyślności w niczym nie przewyższają mitów plemion ger­mańskich, australijskich Aborygenów, czy Indian północnej Ameryki. Nawet najmniejsze plemiona, takie jak na przykład plemię Zuni z Nowego Meksyku, mają swoje własne, szczegółowo opi­sujące świat mity.
Uważane przez daną społeczność za prawdzi­we, wydarzenia opisywane w mitach miały zwy­kle miejsce w odległej, bliżej nieokreślonej prze­szłości, a ich nieodłącznym elementem były siły nadprzyrodzone. Właśnie te cechy odróżniają mit od historii. W niektórych mitach odnaleźć można jednak echa wydarzeń historycznych. Jeden z ba­bilońskich mitów opowiada o potopie, który był karą Bogów za ludzkie grzechy. Przeżył go tylko jeden człowiek ze swoją rodziną. Opowieść tę, powtórzoną w nieco zmienionej formie w Biblii, uważa się obecnie za świadectwo autentycznej ka­tastrofy, jaka nawiedziła Mezopotamię. Również mityczna wojna trojańska jest odzwierciedleniem odległych wydarzeń historycznych. Nie wiadomo, czy Grecy rzeczywiście oblegali Troję przez dzie­sięć lat, ani czy dostali się do środka dzięki słyn­nemu podstępowi z drewnianym koniem, lecz prace archeologiczne przeprowadzone w miejscu, w którym według opisu Homera miała stać legen­darna Troja potwierdziły, iż było tam kiedyś mia­sto, doszczętnie spalone około 1250 roku przed naszą erą, to jest w okresie, kiedy Grecy cieszyli się sławą wielkich wojowników.
Różnica między mitem a legendą polega na tym, że mit opisuje wydarzenia, które działy się w bliżej nieokreślonym miejscu i czasie, a legen­dy osnute są wokół wydarzeń autentycznych. Tru­dno jest jednak wytyczyć wyraźną granicę między mitem a legendą. Król Artur - centralna postać wa­lijskiego cyklu opowieści rycerskich - był prawdo­podobnie autentycznym władcą celtyckim z prze­łomu V i VI wieku naszej ery. Z czasem jednak legendy o nim urosły do takich rozmiarów, że śmiało można o nich mówić jako o średniowiecz­nym micie.

Barwne wyjaśnienia
Niektóre spośród mitów próbują opisywać świat i najważniejsze wydarzenia z dziejów ludzkości. Starożytni Grecy, na przykład, pochodzenie ognia tłumaczyli tym, że Prometeusz wykradł go bogom i podarował ludziom. Znacznie młodszy mit Indian z plemienia Nawaho w bardzo skom­plikowany sposób wyjaśnia skąd wzięły się w ich życiu konie. Otóż pewien zrujnowany hazardzista został postrzelony z łuku, a strzała zaniosła go aż do Stwórcy, który zesłał go z powrotem do Mek­syku, już pod postacią władcy Azteków - Montezumy. Następnie Montezuma poprowadził swo­ich poddanych na północ, a ci z kolei nauczyli Indian Nawaho jak wykorzystać konie i inne zwierzęta pociągowe.
Wiele mitów jest ściśle związanych z obrzęda­mi i zwyczajami panującymi w danej społecz­ności. Wzmacniają one często powagę instytucji socjalnych, czy jak byśmy to dziś nazwali ośrod­ków władzy, którym mity przypisują boskie po­chodzenie. W społeczeństwach tradycyjnych wy­wodzenie swojego rodu od boga lub bohatera było zwykłym sposobem legitymizacji władzy.
Badaniem mitów zajmują się wszyscy - histo­rycy, antropolodzy, socjolodzy, literaturoznawcy i psycholodzy. Do dziś nie udało się jednak stwo­rzyć spójnej definicji, z którą zgodziliby się wszy­scy badacze. W początkach dwudziestego wieku pojawiły się próby wyjaśnienia mitu w kategoriach ludzkich dążeń, czy też potrzeb, podobnych we wszystkich społeczeństwach. Niektórzy uczeni, zwłaszcza Carl Jung - szwajcarski psycholog i psychiatra, podejmowali próby odnalezienia tzw. archetypów, czyli symboli wspólnych dla wszystkich mitów. Ich odnalezienie świadczyłoby o ist­nieniu uniwersalnych, wspólnych wszystkim lu­dziom cech umysłu. Okazało się, że wprawdzie można wyodrębnić szereg mitów, które rzeczywi­ście zawierają wspólne elementy, nie mniej jednak równie łatwo można znaleźć mity, które do tego schematu nie pasują.
W wielu przypadkach podobieństwa są jednak uderzające. Jeden z mitów germańskich opowiada o Baldurze, synu Ody na, bogu światła i młodości, który był tak uwielbiany, że żadna ziemska istota nie mogłaby go skrzywdzić. Zabić go mogła jedy­nie jemioła. Jednak zły Loki nakłonił niewidome­go boga Hodura, by uderzył go pozornie nieszko­dliwą gałązką jemioły. Brat Baldura udał się do krainy śmierci, gdzie uzyskał zapewnienie, że jeśli wszyscy bez wyjątku będą opłakiwać Baldura, to zostanie on uwolniony. Płakali wszyscy i gdyby nie jedna jedyna staruszka (najpewniej był to Loki w przebraniu), która się wyłamała, Baldur żyłby do dziś. Wśród mitów greckich odnaleźć można podobny mit o Achillesie, który kąpany w wodach Styksu stał się odporny na wszystkie ciosy. Sucha została tylko pięta, za którą trzymała go matka, wobec czego ugodzenie tylko w to miejsce mogło go zabić. Bohater innego greckiego mitu, Orfeusz - śpiewak i poeta - wybłagał u Hadesa życie dla swej zmarłej żony. Hades postawił jednak waru­nek - w drodze powrotnej ze świata zmarłych nie wolno się było Orfeuszowi obejrzeć na żonę. Nie dotrzymał umowy i żona na zawsze już pozostała w krainie zmarłych.

Mity w literaturze
Anonimowe, początkowo przekazywane z ust do ust mity nie stanowią same w sobie literatury. Często jednak wykorzystywane są jako tematy dzieł literackich, przede wszystkim poematów epickich. Niektóre z owych poematów, takie jak np. Iliada czy Odyseja, stanowią obecnie coś w rodzaju autoryzowanej wersji mitu. W innych przypadkach mity zyskują oprawę literacką, kiedy już nikt w nie nie wierzy. Przykładem może tu byr napisana w XIII wieku w chrześcijańskich Nien\ czech Pieśń o Nibelungach, wspaniały epos przy­wołujący miniony blask germańskich wierzeń. Niektóre mity, zwłaszcza te obrazujące egzysten­cjalne doświadczenia człowieka, zapewne nigdy nie zostaną zapomniane i będą inspirowały arty­stów jeszcze przez wiele stuleci.

Podobne prace

Do góry