Ocena brak

Migracje zwierząt

Autor /Trek Dodano /31.01.2012

Kiedy lato przechodzi w zimę i coraz trudniej znaleźć pokarm, zwierzęta często zapadają w sen zimowy albo przenoszą się na zimę do cieplejszych krajów. W ciągu tysięcy lat wiele gatunków wykształciło zachowania migracyjne, które umożliwiają im przemieszczanie się do obszarów, gdzie znajdą okresowo lepsze warunki do egzystencji.
Wiele zwierząt raz w roku przemieszcza się na południe po to, aby uciec przed surowymi warunkami panującymi w zi­mie, jednak dlaczego powracają z powrotem na północ? Dla większości gatunków wędrownych tym powodem jest pokarm.
Zwierzęta stałocieplne, takie jak ssaki i ptaki, są zaskakująco wytrzymałe na wpływ skrajnych warunków pogodowych. Tak długo, jak długo są w stanie zaspokoić swoje potrzeby, mogą znosić warunki, które dla większości ludzi wydawałyby się nie do wytrzymania. Wilki, na przykład, są -albo raczej były - szeroko rozprzestrzenione na pół­kuli północnej i występowały na obszarach począw­szy od skwarnych pustyń Arabii aż po pokrytą lodem tundrę na dalekiej północy. Pomimo pew­nych różnic między poszczególnymi populacjami, wilki z różnych rejonów występowania wygląda­ją mniej więcej tak samo, a osobniki z populacji arktycznych są zdolne przetrwać w klimacie, gdzie temperatura w zimie może dochodzić nawet do -70°C. Pomimo to, niektóre populacje arktycznych wilków mogą przebywać w niegościnnym klima­cie przez cały rok, jednak tylko na tych obszarach, gdzie mogą znaleźć pokarm.

Życie w arktycznej tundrze
Arktyczne wilki, które polują zwykle na karibu i renifery, w zasadzie na czas zimy przemieszcza­ją się na południe. Nie jest to jednak ucieczka przed zimnem: one po prostu podążają za chmarami swo­ich ofiar, które jesienią wędrują na południe, aby znaleźć lepsze żerowiska. Karibu nie mają wybo­ru jak tylko wyruszać w wędrówkę, gdyż pod ko­niec lata objadają pastwiska arktyczne nieomal do gołej ziemi. Ich wielkie chmary ciągną się na połu­dnie i tam spędzają zimę w lasach, gdzie zjadają porosty i mchy. Na wiosnę wędrują znowu na pół­noc utartymi od wielu pokoleń szlakami i przyby­wają w okresie, kiedy bujnie rozwijają się trawy. To sezonowe bogactwo pokarmu roślinnego na dalekiej północy jest jedynym powodem wędrów­ki karibu. Na wiosnę tundra jest bujna, gdyż rośli­ny tam występujące żyją krótko, ale za to bardzo szybko rosną, poddane działaniu słońca przez 24 godziny na dobę. Obfitość pokarmu roślinnego jest więc nagrodą dla roślinożerców za trudy ponie­sione podczas migracji.
Mali, arktyczni roślinożercy, tacy jak na przy­kład lemingi, pozostają na zimę w tundrze, ponie­waż mogą znaleźć wystarczająco dużo pokarmu, dzięki któremu przetrwają do wiosny. Jednakże duże zwierzęta roślinożerne, takie jak wspomnia­ne karibu, potrzebują do przetrwania o wiele wię­cej pokarmu, niż oferuje im zimowa tundra i z tego powodu są zmuszone podejmować masowe sezo­nowe wędrówki na południe.
Wiosną oprócz karibu na północ udaje się wiele innych gatunków zwierząt. Najbardziej widoczne są ptaki: wielkie stada siewkowatych, nurów, gęsi, kaczek i ptaków wróblowatych lecą na północ w kierunku tundry, aby skorzystać z pokarmu, jakim są arktyczne rośliny i owady, które się wśród nich pojawiają. Przybywają również ptaki dra­pieżne: orły, sokoły a także sowy i padlinożercy, takie jak wydrzyki i krukowate. Wiele z tych gatun­ków ptaków gniazduje na terenie Arktyki. Ich jaja i pisklęta są łakomymi kąskami dla osiadłych dra­pieżników, jakimi są lisy polarne, gronostaje i wilki.
Pod koniec lata większość zwierząt opuszcza tundrę, gdyż maleją zasoby pokarmu. Gatunki owadożerne są szczególnie zmuszone do rozpoczęcia wędrówki na południe, ponieważ ich owadzi po­karm znika: dorosłe owady giną, a larwy chowają się w ziemi, gdzie spędzą zimę w stanie hibernacji. Czynnik ten powoduje, że prawie wszystkie owadożerne ptaki z obszaru nieomal całej Europy, szczególnie jaskółki i jerzyki, są zmuszone odla­tywać do tropikalnych krajów, aby móc tam zna­leźć pokarm. Ziarnojady nie muszą lecieć aż tak daleko. Arktyczne gatunki, na przykład śnieguły, spędzają większość zimy w stosunkowo chłodnym klimacie północnej i środkowej Europy.
Podobne wędrówki spowodowane poszukiwa­niem pokarmu obserwuje się w oceanach. Zimne wody Arktyki i Antarktyki są szczególnie bogate w związki konieczne do życia dla glonów, jednak w czasie miesięcy zimowych rozwój roślin mor­skich - głównie mikroskopijnych glonów formu­jących fitoplankton - jest zahamowany przez brak światła i utrzymującą się na powierzchni morza pokrywą lodową. Kiedy na wiosnę lód topnieje, woda jest dobrze naświetlona i glony mogą zacząć się rozmnażać w niezwykle szybkim tempie. Ich nagły, obfity pojaw wzmaga aktywność małych zwierząt planktonicznych, takich jak kryl i inne skorupiaki. Formują one z kolei Zooplankton, któ­rego wielka ilość przyciąga wszystkie inne rodza­je zwierząt morskich.

Morska uczta
Wielkie ławice ryb, które zimowały w ciepłych wodach rozpoczynają wędrówkę z terenów mórz strefy umiarkowanej w kierunku biegunów, aby tam żerować, korzystając z obfitości organizmów planktonicznych. Ptaki morskie, takie jak alki, nurzyki, rybitwy i mewy pokonują tysiące kilome­trów, aby polować na ryby. Najbardziej widowi­skowe ze wszystkich zwierząt są jednak wieloryby, takie jak płetwale błękitne i humbaki, które wędru­ją w stronę chłodnych biegunowych mórz, aby objadać się planktonicznymi skorupiakami,przede wszystkim krylem. Gdy morza te zaczynają znowu pokrywać się lodem, plankton zanika, a walenie powracają do mórz strefy tropików - ciepłych, jed­nak stosunkowo ubogich w odpowiadające tym ssakom pożywienie.

Wędrówki w górach
Większość wędrówek sezonowych wywołanych czynnikami pokarmowymi odbywa się w kierun­ku północ - południe. Zwierzęta, gdy zaczyna bra­kować im pokarmu, przenoszą się z terenów ark-tycznych na obszary położone bliżej równika
Jednakże sezonowe cykle obfitości pokarmu i jego braku występują także w górach. Najwyższe par­tie gór w Alpach, Górach Skalistych lub w Tatrach przypominają małą Arktykę - w lecie pokarm wy­stępuje w obfitości, a w zimie nie jest dostępny, ze względu na mrozy i grubą okrywę śnieżną. Z tego powodu występujące w górach gatunki zwierząt migrują pomiędzy różnymi wysokościami - do góry w lecie, a na dół w zimie. Jelenie ze szkockich gór pod tym względem zachowują się typowo: w lecie pasą się na górskich łąkach, tak jak karibu w tun­drze, ale na zimę muszą schodzić w doliny, gdzie znajdują więcej pokarmu.

Ucieczka przed gorącem
W tropikach porą, kiedy jest najmniej dostępnego pokarmu jest gorąca pora sucha. Przy braku desz­czu trawy przestają rosnąć i zapasy pokarmu dla zwierząt trawożernych szybko się wyczerpują. Śro­dowisko nie jest w stanie zapewnić im wystarczają­cej ilości pożywienia. Aby uchronić się przed gło­dem, zwierzęta muszą udać się na poszukiwania pokarmu i migrują w wielkich stadach przez wy­schnięte stepy i sawanny.
Najbardziej znane migracje odbywają się we wschodniej części Afryki równikowej, gdzie co­rocznie w maju, ponad milion antylop gnu, zebr i gazeli porzuca spieczoną i ogołoconą sawannę południa Serengeti i wyrusza w kierunku północ­nym, aby znaleźć świeże pastwiska w Mara na po­łudniu Kenii. W czasie wędrówki muszą one prze­kroczyć kilka rzek. Każde zwierzę wskakuje do wody spychane przez pozostałe osobniki, niektó­re w tym ścisku toną, a inne stają się łupem kroko­dyli, dzikich psów i czających się na szlaku lwów. Mimo to stado kontynuuje wędrówkę, dzień po dniu, pokonując dystans ponad 200 kilometrów.
Kiedy dotrą do Mara, czekają tam na nie inne drapieżniki, ale też jest tam soczysta roślinność. W listopadzie zaczyna się pora deszczowa i jest to czas powrotu do Serengeti. Ogołociwszy zimowe pastwiska, stada wyruszają w drogę powrotną i cią­gną przez afrykańskie zakurzone równiny.
Chociaż zwierzęta zwykle wędrują, aby zna­leźć i wykorzystać napotkane zasoby pokarmu, to przyczyną wędrówek niektórych gatunków jest ucieczka przed drapieżnikami i zapewnienie sobie i swemu potomstwu bezpiecznego bytu.

Wędrówki do miejsc rozrodu
Kraby lądowe są w zasadzie zwierzętami morski­mi, które przystosowały się do życia na lądzie, a których rozród jest wciąż zależny od morskiej wody. Samice krabów muszą więc składać jaja do wody, gdzie wykluwają się z nich mikroskopijne planktoniczne larwy; z tych larw powstaną małe kraby, gdy opuszczą one morze i wyjdą na ląd. Kie­dy krab żyje w pobliżu plaży, jak chodzący po drze­wach krab kokosowy Birgus latro z wysp na Pa­cyfiku i Oceanie Indyjskim, wędrówka do morza nie jest problemem. Jednakże dla gatunków żyją­cych w głębi lądu, na przykład dla kraba czerwo­nego z Wyspy Bożego Narodzenia, oznacza to żmudną i długą wędrówkę przez różnego rodzaju środowiska lądowe.
Wędrówki o podobnym charakterze podejmują płazy takie jak żaby i ropuchy. Tak jak kraby lądo­we płazy są zwierzętami pod wieloma względami przystosowanymi do życia poza wodą. Jednakże i ich rozwój jest uzależniony od wody i początek wiosny jest dla nich okresem wędrówki do rzeczek, stawów i jezior, gdzie samice składają jaja zapładniane następnie w wodzie przez samce. Często w czasie takich wędrówek płazy muszą przecho­dzić przez ruchliwe autostrady i inne podobne prze­szkody, co dla wielu z nich kończy się utratą życia. Kiedy już dotrą do wody składają jaja i rozprasza­ją się. Z jaj wylęgną się małe kijanki.

Wędrówki węgorzy i łososi
Lądowe płazy i kraby są zmuszone do wędrówki, ponieważ muszą rozmnażać się w wodzie, ale wiele gatunków ryb musi także odbywać wędrówki na tarło, gdyż mogą rozmnażać się tylko w określo­nym typie wód. Na przykład łososie żerują w mo­rzu, ale muszą składać jaja w płytkich, bogatych w tlen wodach górnych biegów rzek. Z tego po­wodu dorosłe łososie muszą odbywać wyczerpu­jące wędrówki przez morza w kierunku ujść rzek, gdzie aklimatyzują się do słodkiej wody. Następnie wkraczają do rzek i strumieni i płynąc pod prąd, pokonują różnego rodzaju uskoki i wodospady, wyskakując wysoko w powietrze. Dorosłe osob­niki niektórych gatunków łososi są tak wycień­czone wędrówką, że po złożeniu ikry i odbyciu tar­ła giną.
Węgorze europejskie odbywają wędrówki na tarło w kierunku przeciwnym - z jezior i rzek, gdzie dorastają, do morza i płynąc przez Atiantyk, docie­rają do Mprza Sargassowego - obszaru spokojnej wody w samym centrum wirujących atlantyckich prądów północnych. Z jaj wykluwają się małe, przezroczyste larwy mające kształt listka wierzby, które dryfują na wschód oceanu. Gdy zbliżą się do brzegów, stają się małymi węgorzami, które wpły­wają do rzek i strumieni, gdzie dorastają do osta­tecznej wielkości.
Wędrówki łososi i węgorzy są najbardziej zna­nymi migracjami ryb, jednak wędrówki takie podej­muje większość gatunków ryb, aby dotrzeć na swoje tarliska. Wiele gatunków żyjących na peł­nym morzu udaje się w stronę płycizn, by tam zło­żyć jaja. Kalifornijskie lunarki z północnego Pacy­fiku na tarło podchodzą do samej plaży, by na jej piasku złożyć ikrę. Z zapłodnionych jaj rozwija się po 14 dniach wylęg, który wraz z nadejściem przy­pływu powróci do morza. Zachowanie takie chro­ni jaja przed żarłocznością innych gatunków ryb.

Podróż
Dla wielu zwierząt wędrownych migracja jest tylko sprawą przemieszczania się w tym samym kierun­ku dzień po dniu, ale niektóre gatunki muszą się trzymać ściśle określonych tras, po to, aby ominąć tereny dla nich z różnych powodów nieodpowied­nie. Zwierzęta lądowe, takie jak karibu i antylopy gnu, przemieszczają się szlakami wzdfuż dolin i przekraczają rzeki w płytszych miejscach, dają­cych im szansę na dotarcie do przeciwległego brze­gu. W pobliżu takich brodów dochodzi do wiel­kich koncentracji stad, co dla wielu drapieżników jest bardzo korzystną okolicznością.

Trasy wędrówek
Zaskoczeniem może być też to, że wiele ptaków wędrownych również grupuje się w pobliżu takich „przesmyków". Głównym powodem takich kon­centracji ptaków lądowych jest próba uniknięcia niebezpieczeństwa związanego z lotem nad otwar­tym morzem. Takie ptaki nie są w stanie znaleźć pokarmu na morzu i nie mogą tam odpocząć, kiedy się zmęczą. Wolą więc nadłożyć drogi i lecieć, mając ląd pod sobą, przelatując nad morzem tylko w najwęższych miejscach dzielących jeden skraj lądu od drugiego. W efekcie ptaki wędrowne w Ameryce lecą w wielkich mieszanych stadach nad Panamą, a ptaki z północnej Europy szlakami przez Gibraltar i Bosfor.
Najbardziej znanymi ptakami wędrownymi są orły, myszołowy, bociany i inne gatunki ptaków szybujących, które krążą wysoko w powietrzu z szeroko rozpostartymi, nieruchomymi skrzydła­mi. Krążący w powietrzu ptak wykorzystuje to samo zjawisko co pilot szybowca: szybuje nad zie­mią od jednego komina termicznego do drugiego. Komin termiczny to masa nagrzanego powietrza unosząca się w górę i powstająca nad odsłonięty­mi, silnie nagrzewającymi się fragmentami lądu. Stąd też ptaki, natrafiwszy na taki komin, krążą i unoszą się w górę jak najwyżej, a potem szybują w dół w linii prostej. Tak długo jak są w stanie wy­korzystać działanie prądów wznoszących, nie muszą machać skrzydłami. Taki sposób lotu jest dla ptaków szybujących bardzo korzystny, ze wzglę­du na oszczędność energii i wydaje się być ideal­ny do odbywania dalekich wędrówek. Ptak może przelecieć przez cały kontynent, po prostu szybu­jąc Od jednego komina powietrznego do drugiego w ciągu dnia, a w nocy odpoczywać, gdyż wtedy temperatura ziemi jest zbyt niska, aby powstały prądy wznoszące.
Jednakże ptaki szybujące, dolatując do wybrze­ży morskich, napotykają na trudności. Morze jest stosunkowo chłodne i rzadko powstają nad nim ko­miny cieplne. Długie przeloty nad morzem są nie­możliwe bez machania skrzydłami i dlatego ptaki szybujące wybierają te trasy wędrówek - na przy­kład przez Gibraltar - gdzie mogą nad lądem wzbić się w powietrze tak wysoko jak tylko można i lotem szybowcowym przelecieć nad jak najkrótszym odcinkiem nad powierzchnią morza. W okresie wędrówek niebo w okolicach Gibraltaru jest pełne szybujących i krążących ptaków, które nabierają wysokości przed przelotem do Afryki.
Ptaki latające w sposób aktywny mogą wędro­wać po linii prostej, jednak tracą dużo energii. Na lądzie mogą uzupełnić jej brak w czasie krótkich postojów. Dlatego większość małych ptaków węd­rownych odbywa przeloty tylko w nocy, a dzień wykorzystują na żerowanie. Owadożerne gatunki polujące w powietrzu, na przykład jaskółki, wędru­ją w ciągu dnia, gdyż wtedy lecąc mogą także chwytać owady.
Pokarm zjedzony w czasie wędrówki nie może dostarczyć wystarczająco dużo energii na czas węd­rówki przez pustynie lub morze, toteż wszystkie ptaki jeszcze przed odlotem intensywnie żerują i odkładają zapasy tłuszczu, jako paliwa na drogę. Wiele gatunków małych ptaków nieomal podwa­ja w ten sposób swą masę ciała. Pod koniec węd­rówki, gdy zapasy tłuszczu zostaną zużyte, wrócą do swojej normalnej masy.

Lemingi
Dla niektórych zwierząt migracja jest sposobem ucieczki z zatłoczonych terenów. Zwierzęta opusz­czają takie obszary i podejmują wędrówkę, dzięki której, będą mogły żyć spokojniej. Ten rodzaj migracji jest typowy dla lemingów ze Skandynawii i północno-zachodniej Rosji. Lemingi normalnie przebywają przez cały rok na jednym obszarze. W latach, gdy panują łagodne warunki pogodowe są w stanie rozmnażać się w niesamowicie szyb­kim tempie, co doprowadza do przegęszczenia populacji i pojawienia się zachowań agresywnych. Chociaż te małe gryzonie mogą mieć w środowi­sku wystarczająco dużo pokarmu, to jednak przegęszczenie i związane z nim stresy zmuszają je do podjęcia wędrówki.
W subarktycznej Skandynawii lemingi wystę­pują najliczniej na otwartych górskich terenach powyżej granicy drzew. Kiedy obszary te stają się przegęszczone, gryzonie schodzą w dół w zalesio­ne doliny, gdzie gromadzą się w duże stada i węd­rują przez lasy i pola. Prędzej czy później na trasie swojej wędrówki napotykają na przeszkody - rzeki, wąwozy lub nawet morze - które normalnie pró­bowałyby ominąć. Napór stada jest tak silny i wy­wołuje taki stres, że gryzonie na czele próbują za wszelką cenę w sposób bezładny pokonać prze­szkody i giną tysiącami. Chociaż wydawać by się mogło, że jest to zachowanie samobójcze, to jed­nak tak nie jest. Lemingi giną przypadkowo, gdyż wędrują w sposób chaotyczny, nie mając ściśle wytyczonego celu i trasy.

Pora wędrówki
Wiele wędrownych zwierząt ma genetycznie uwa­runkowane zachowania migracyjne, chociaż u nie­których gatunków starsze, bardziej doświadczone osobniki pomagają młodszym w czasie wędrówki i uczą je znajdować drogę. Zamiast rozpoczynać wędrówkę, kiedy następuje katastrofalne przegęszczenie lub ciągły brak pokarmu, gatunki te mają wykształcone zachowania migracyjne, które są zsynchronizowane ze zmieniającą się długością dnia w stosunku do nocy, czyli czymś, co jest jakby ich kalendarzem. W odpowiednim czasie każdy gatunek przygotowuje się do podróży i bez wzglę­du na to czy jest ciepło, czy zimno, czy pada deszcz, czy świeci słońce wyrusza w drogę i instynktownie, „włączając" swój system nawigacji, obiera trasę, która doprowadzi go na miejsce.
To, w jaki sposób działa system nawigacji zwie­rząt jest jeszcze nie do końca wyjaśnione. Niektóre gatunki, na przykład karibu, posługują się wzro­kiem i przemieszczają się po trasie, którą zapa­miętały. Młode karibu rodzą się często podczas wędrówki na północ i w ten sposób mają okazję nauczyć się drogi.

Wyznaczanie kierunku
Uczenie się trasy wędrówki prawdopodobnie od­grywa główną rolę u wielu gatunków zwierząt, szczególnie u tych, które migrują w wielkich sta­dach złożonych z osobników młodych i starych. Stare wygi są przewodnikami, a inne osobniki podążają za nimi i zapamiętują w ten sposób cechy mijanych okolic, które staną się drogowskazem dla nich, gdy same będą w roli przewodników. Nie­które cechy mogą mieć charakter czysto topogra­ficzny, na przykład kształt linii brzegowej, dolina lub inne charakterystyczne miejsca, inne mogą mieć bardziej subtelną naturę. Z pewnością u wielu zwierząt ważną rolę odgrywa zapach, u innych z kolei - szczególnie u ptaków - położenie słońca i układ gwiazd.
Wysokość słońca nad horyzontem w południe (w zenicie) była dla żeglarzy co najmniej od tysią­ca lat wyznacznikiem szerokości geograficznej, na jakiej się znajdowali i nie ma żadnych powodów sądzić, aby ptaki nie stosowały podobnej metody określania swego położenia. Orientowanie się względem słońca w zenicie umożliwia ptakowi wyznaczenie kierunku wędrówki. W nocy stałym punktem na niebie jest Gwiazda Polarna, która wskazuje kierunek północny i ona też może być dla ptaków wędrujących nocą punktem odniesienia.
Wiele gatunków ptaków jest wrażliwych na ziemskie pole magnetyczne - siłę, która ustawia igłę kompasu. Reagowanie na pole magnetyczne uniezależnia nawigację zwierząt od punktów odnie­sienia na niebie. Genetycznie uwarunkowany instynkt migracyjny prawdopodobnie instruuje ptaka, kiedy i jak długo ma wędrować w określo­nym kierunku i za pomocą czego ma określać kie­runek przelotu oraz swoje położenie. Możliwe, że stare, bardziej doświadczone ptaki w stadzie mogą korzystać ze swojej wiedzy o topografii terenu, przez który przelatują, co jeszcze bardziej zmniej­sza prawdopodobieństwo zagubienia się.
Cechy topograficzne, położenie słońca i gwiazd prawdopodobnie nie mają kompletnie znaczenia dla zwierząt wędrujących w wodzie, tak więc ryby i walenie prawdopodobnie polegają przede wszyst­kim na swoim zmyśle magnetycznym. Uważa się tak dlatego, że czasami walenie są wyrzucane na brzeg przez morze w takich miejscach, gdzie wystę­pują na Ziemi zakłócenia pola magnetycznego.

Smak sukcesu
Migracje łososi także mogą podlegać takim magne­tycznym zasadom, ale kiedy wędrujący łosoś zbli­ża się do celu, rozpoznaje smak swojej rodzinnej rzeki w wodzie morskiej. Nakierowuje go to w stro­nę ujścia rzeki, w której się wykluł z ikry i podą­ża pod prąd na tarlisko. Możliwe, że łosoś posługuje się swoim niesamowicie wrażliwym smakiem, gdy pływa na otwartym morzu, i wtedy za jego pomocą rozpoznaje różne prądy morskie.
Niesamowite wędrówki, jakie odbywa wiele gatunków zwierząt, są budzącym podziw zjawis­kiem. Sposób, w jaki zwierzęta te orientują się w przestrzeni jest jednym z najbardziej intrygu­jących i trudnych do wyjaśnienia problemów współczesnej zoologii. Prawdopodobnie nigdy nie będziemy wiedzieli wszystkiego o tych mechani­zmach i możemy jedynie podziwiać to, w jaki spo­sób w drodze ewolucji u zwierząt wykształciły się tak doskonałe sposoby zapewnienia sobie prze­trwania gatunku.

Rybitwa popielata jest rekordzistą w dłu­gości tras wędrówki. Corocznie ptaki z tego gatunku lecą z Arktyki do Antarktyki tam i z powrotem, pokonując około 35000 kilomet­rów. W ten sposób rybitwy te wykorzystują zasoby pokarmu, jakie pojawiają się w ciągu polarnego lata i są gatunkiem, który jest wystawiony na działanie światła słonecznego o wiele dłużej niż inne organizmy.
■ Wędrówki węgorzy europejskich na tarli­ska w Morzu Sargassowym są nadal wielką zagadką. Chociaż larwy węgorzy tam się klu­ją, to nikt nigdy nie widział ani nie złapał tam dorosłego węgorza.
■ Zwierzęta spędzające część roku w pobli­żu równika nie mogą ustalić pory migracji za pomocą zmieniającej się długości dnia, ponie­waż jest ona tam stała. Prawdopodobnie takie zwierzęta posługują się jakimś wewnętrznym, nieznanym, instynktownym zegarem. Odgry­wa on ważną rolę podczas nawigacji, bo zwie­rzę może określić swoją pozycję, mierząc czas „wędrówki" słońca.

Podobne prace

Do góry