Ocena brak

MIĘDZY DOBREM A ZŁEM - rozważania o naturze ludzkiej na przykładzie wybranych utworów literackich

Autor /Czesiek Dodano /27.05.2011

"Dlatego w jednym dniu przyjdą jego plagi, śmierć i boleść, i głód, i spłonie w ogniu; bo mocny jest Pan, Bóg, który go osądził" (Obj.18,8) - na początek rozważań o naturze ludzkiej posłużyłem się fragmentem apokaliptycznej wizji upadku Babilonu jako metafory osądzenia ludzkości. Proroctwo św. Jana w symboliczny sposób przedstawia ostateczną walkę i zwycięstwo Dobra nad Złem, pierwiastkami głęboko zakorzenionymi w ludzkiej psychice. Lęk, jaki mogą wzbudzać apokaliptyczne obrazy, łagodzi nadzieja powtórnego przyjścia Chrystusa.

Jednak księga ta niesie ostrzeżenie dla człowieka uwikłanego w różne życiowe wybory, gdy niejednokrotnie ulega on pokusie i schodzi na ścieżkę zła. Kiedy słucham radia, oglądam telewizję, czytam gazety, odnoszę wrażenie, że na świecie dzieje się coraz gorzej. Skąd te smutne wnioski? Morderstwa, napady, rozboje i kradzieże to już nasza codzienność. Kiedy próbuje się osądzić winnych, dochodzi do wypadku, który pozwala sądzić, że nie ma już żadnej możliwości ochrony przed bandytami. Atak oskarżonych na sędziów i ławników podczas jednego z procesów może świadczyć, że nie ma żadnych szans uchronić się przed złem, a co dopiero je ukarać? W różnych częściach świata toczą się wojny i niewielu przejmuje się losem poszkodowanych, problem nas nie dotyka póki jest daleko.

Co z tego, że mordują Czeczenów, jeśli polityczne układy nie pozwalają zrobić czegokolwiek w tej sprawie? Wewnątrzpaństwowe i międzynarodowe prawa pozwalają panoszyć się złu. A zwykli ludzie słuchają kolejnych serwisów prasowych przygotowywanych przez dziennikarzy poszukujących sensacji i gubią się w natłoku informacji. O śmierci mówi się bowiem jak o kolejnej debacie sejmowej... Jacy są więc otaczający nas ludzie? Jaki jest świat, w którym żyjemy? Co czeka ludzkość, jeśli wszystko dalej pójdzie w tym samym kierunku, co dotychczas? Sądząc po przykładach z literatury nie jest to zjawisko wyłącznie naszego czasu. Przypominają mi się "Hymny" J. Kasprowicza. W jednym z nich wszetecznica Salome, córka Heroda, tańczy z uciętą głową Jana Chrzciciela. Jest to symbol wszechobecnego na ziemi zła. Bezpośrednim nawiązaniem do Apokalipsy jest "Dies Irae" (Dzień Gniewu) tego samego poety. Bóg został przedstawiony jak szatan nieczuły na cierpienia ludzi, bezlitosny sędzia.

Mówi się o konaniu wszystkiego, o cżłowieku, padającym ofiarą zła, ale jest niewinny. Od początku swego istnienia człowiek skazany jest na potępienie. - Tu rodzi się więc pytanie o to jaki ma być człowiek żyjący w takim świecie? Nie sądzę, aby miał siłę uchronić się przed jego wpływem. Jesteśmy słabymi istotami i poddajemy się światu, z którym nie potrafimy walczyć. Może to zbyt mocne uogólnienie, ale myślę, że tak jest. Jednak z drugiej strony, mimo że w poezji innego polskiego poety, J. Czechowicza, pojawiają się wizje zbiorowej śmierci, zagłady świata oraz nie ma odpowiedzi na pytanie, jaki będzie los człowieka po zagładzie, czy ktoś przeżyje i zbuduje nowy, dobry świat, to jest przesłanie "idź dalej", które sugeruje, że należy przejść przez to wszystko i pozostać człowiekiem. Być może należy się kierować tą wskazówką i nie poddawać się wpływom świata, pozostać sobą, ochronić swoje człowieczeństwo. Wiadomo, że katastrofą w historii kończącego się stulecia była II wojna światowa.

Nie ma człowieka, na którym ten czas zła nie odcisnąłby piętna. Ilu zachowało swoje człowieczeństwo, kiedy trzeba było zabijać i codziennie patrzeć na śmierć. Co takiego jest w ludzkiej naturze, że pozwoliła na istnienie obozów koncentracyjnych? Relacje świadków tych "nieludzkich" obrazów ujęła w swoich "Medalionach" Zofia Nałkowska. To wszystko zrobili ludzie... W ekstremalnych sytuacjach najważniejszy jest instynkt przeżycia. Człowiek nie pomoże innym, bo paraliżuje go strach o własne życie, posunie się do kanibalizmu, aby przedłużyć swoje istnienie. Ale jak wyjaśnić to, że system wartości ulega tak głębokiemu wypaczeniu, iż młody człowiek, student, przedwojenny harcerz, podziwia Niemców za ich "zdolność" robienia czegoś z niczego. Zacytuję tu fragment "Dzienników" Z. Nałkowskiej: "Przez te wszystkie dni w Gdańsku widziałam bez ustanku to podziemie z kadziami pełnymi ludzi umarłych. Niezmiernie wymyślny eksperyment wyrobu mydła z ludzkiego tłuszczu i garbarskiej obróbki ludzkiej skóry.

Do czegoś wygotowywano też kości i mięso. (...)Ponad wszystko wyrasta uczony anatom, szef całej imprezy, profesor Spanner.(...) W jakim świecie się żyje! Ten straszliwy egzotyzm jest czymś oszałamiającym. Kwitnące drzewa, kawałki morza, spalone jak Warszawa całe Śródmieście. Wszystko nierzeczywiste. Nie ma czasu na zastanowienie. Pośpiech, robota, ludzie, zeznający dwaj profesorowie w czerni." (Warszawa,13.V.1945.; cytaty zaczerpnięte z "Wysokich obcasów",19.02.2000. Słowa autorki, choć zapisane ponad 60 lat temu nie straciły na aktualności. Nadal nie mamy czasu na zastanowienie. Zresztą nie ma na nie miejsca, gdy przed oczami migają nam kolejne zdarzenia, a nagłówki gazet "przekrzykują" się, aby przyciągnąć naszą uwagę. Nie stracił i pewnie długo nie straci na znaczeniu wiersz S. Barańczaka, pt.:"Wypełnić czytelnym pismem"(1972)

Urodzony? (tak, nie; niepotrzebne

skreślić);dlaczego "tak"(uzasadnić); gdzie,

kiedy, po co, dla kogo żyje? (...)

czy żywi

i czym żywi nieufność? skąd czerpie

środki utrzymania się w ryzach

nieposłuszeństwa? czy jest

posiadaczem majątku

trwałego lęku? znajomość obcych

ciał i językow? ordery, odznaczenia,

piętna? stan cywilnej odwagi? czy zamierza

mieć dzieci? ()tak nie); dlaczego

"nie"?

Znak po znaku.Antologia.1992.

Wypełniamy formularze, wpisujemy swoje dane osobowe, używamy plastikowych kart płatniczych, nasz podpis stał się cyfrowym kodem... Odczłowieczenie, to jedno słowo, jakie przychodzi mi na myśl. Być może niedługo nie trzeba będzie wychodzić z domu, bo Internet pozwoli wszystko załatwić, pogłębiając ludzką samotność. Czy w takim świecie ktoś zainteresuje się drugim człowiekiem, będzie się starał go poznać? To mało prawdopodobne. Ludzka natura, mimo że w swoim trzonie niezmienna, to jednak modyfikowana jest przez czas, w którym przyszło żyć człowiekowi, środowisko, w którym się obraca. Obraz, który wyłania się z powyższych rozważań wydaje się bardzo pesymistyczny, ale to złudzenie. Taka jest rzeczywistość, ale nie można zwątpić w człowieka. Na zakończenie fragment "Desideraty", amerykańskiej pieśni kościelnej z 1927 roku:

"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy(...) Rozwijaj siłę ducha. aby cię mogła osłonić w nagłym nieszczęściu. Nie dręcz się tworami wyobraźni. wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.(...) Przy całej złudności, znoju i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat. Bądź radosny.. Dąż do szczęścia."

Do góry