Ocena brak

MAZUREK DĄBROWSKIEGO, Jeszcze Polska nie zginęła

Autor /madziaCMG Dodano /05.03.2012

MAZUREK DĄBROWSKIEGO, Jeszcze Polska nie zginęła, pieśń patriot., zatwierdzona urzędowo 1926-27 i 1948 jako hymn państw., ale pełniąca rolę hymnu nar. już znacznie wcześniej. Ułożona pt. Pieśń legionów polskich w Włoszech przez J. Wybickiego (autorstwo uległo w 1 poł. XIX w. zupełnemu niemal zapomnieniu) w Reggio między 16 a 19 VII 1797 dla uświetnienia uroczystości pożegnania odchodzących z miasta legionistów, została z tejże okazji po raz pierwszy odśpiewana (zapewne przez autora) na przyjętą odtąd podlaską melodię lud. zbliżoną do mazurka (długo przypisywaną mylnie Michałowi Kleofasowi Ogińskiemu). W prostej, niewyszukanej formie - z odwołaniem do powszechnie znanych faktów (uwolnienie Kościuszki, plany wyprawy do kraju) i powszechnie zrozumiałych skojarzeń (Czarniecki jako uosobienie ofiarnego patriotyzmu) - ujmuje ideologię legionów; rozbrzmiewała od dawna w ich szeregach, kiedy ogłoszono ją w Mantui w lutym 1799 w gazetce pisanej „Dekada Legionowa".

Oszałamiającą karierę - od okolicznościowej piosenki żołnierskiej do hymnu nar. - zawdzięcza przede wszystkim zawartej w celnej formule wstępnego dwuwiersza myśli o trwaniu narodu mimo utraty bytu państwowego. Myśl ta, obca w zasadzie prawniczej mentalności oświecenia, stanowiła fundament świadomości nar. czasu niewoli; dlatego też Mickiewicz powie w wykładzie 21 kursu II —» Literatury słowiańskiej (26 IV 1842), że, ,sławna pieśń legionów poczyna się od wierszy, które otwierają historię współczesną ... Słowa te znaczą, że ludzie zachowujący w sobie to, co stanowi istotę narodowości pol., zdolni są przedłużyć byt ojczyzny niezależnie od wszelkich warunków polit. i mogą dążyć do jego przywrócenia". Toteż Pieśń legionów bardzo szybko przeniknęła do kraju (świadectwa jej upowszechnienia, a i znaczenia polit. w zaborze austr. i prus. mamy już z 1798-99), gdzie (wg trafnej formuły W. Berenta) „stała za istne wici do mieszkańców zaborów wszystkich".

Tekst pierwotny nie doczekał się współcz. druku; oba autografy: w arch. Wybickiego i w arch. legionów, przepadły w II wojnie świat., ale z pierwszego sporządzono 1885 odbitki (druk. 1889; przedr. m. in. w albumowym wyd. 1910, ilustr. przez J. Kossaka). Tekst ten, prócz inc. („Jeszcze Polska nie umarła") i drobniejszych odmian, różni się od obecnie przyjętego dodatkowymi zwrotkami: o „Niemcu, Moskalu", którzy nie oprą się zgodnej akcji pol. „pałaszy" (4), i ostatnią (6), o Kościuszce, którego „Bóg pozwoli" (rychło poniechaną wobec nadejścia wieści o wyjeździe Naczelnika do Ameryki), oraz odwrotną kolejnością zwrotek 2 i 3. Zwrotka 6 opuszczona została także w pierwszej wersji krajowej M.D., powst. w Galicji wiosną 1798, uzup. pięcioma zwrotkami nowymi, stanowiącymi jakby odzew na apel zawarty w Pieśni, lokalizującymi autora w kręgu polit. konspiracji (J.A. Orchowski?); wersję galie, opublikował pt. Pieśń legionistów 1830 w wolnej Warszawie K.W. Wójcicki w zbiorku Pieśni ojczyste, bez zwrotki 8 i z pewnymi odmianami, a przede wszystkim z nowym inc., który na ziemiach pol. wyparł dawny już na przełomie XVIII i XIX w.

Dodatkowe strofy nie przyjęły się, sam natomiast M.D. (po pokoju w Tylży bez zwrotki 4), pozostając ulubioną piosenką legionistów (niekiedy zresztą złośliwie przez nich trawestowaną), śpiewany był coraz powszechniej w kraju. Popularność jego wzrosła znacznie po wkroczeniu armii Napoleońskiej; u schyłku 1806 ukazał się w Warszawie prwdr.: w os. ulotce i pt. Piosnka patnotycznaw Kalendarzyku kieszonkowym na r. 1807, nast. (1808 i. 1810?) przedr. w Gdańsku. Za Księstwa Warsz. szerzyła się też melodia, utrwalona na walcach modnych pozytywek, wyzyskana m. in. przez L. A. Dmuszewskiego w komediooperze Okopy na Pradze; pierwszy druk. zapis nutowy (W. Sowińskiego) dołączył 1829 (wraz ze słowami pol. i tłum. franc. G. Fulgence'a) L. Chodźko do t. 1 Histoire des Legions Polonaises. Wyrażał M.D. spontaniczną radość z wygnania zaborcy, towarzyszył uroczystościom wojsk., zagrzewał do walki 1809 i 1812-13, nie stał się jednak hymnem pąństw., nie odpowiadał bowiem elicie rządzącej Księstwa, niechętnej wodzowi legionów i ich demokr. ideologii. Mniej jeszcze nadawał się do oficjalnej roli w Królestwie Kongresowym, gdzie zalecono wojsku „do śpiewu'' —» Hymn na rocznicę ogłoszenia Królestwa Polskiego A. Felińskiego („Boże, coś Polskę"), z prośbą w refrenie o „zachowanie" króla.

Popularność M.D., przygasłą jakby nieco 1815—30 (powstało wtedy kilka parafraz, przeważnie wśród młodzieży, jak pieśń studentów warsz. 1820, krak. 1823), wskrzesiło powstanie listopadowe; M.D. wysunął się (zwł. w pierwszych tygodniach) przed in. pieśni, zyskując - mimo konkurencji Hymnu Felińskiego ze zmien, refrenem, a od marca 1831 —» Warszawianki-rangę hymnu ogólnonar., pierwszego od upadku znaczenia —» Bogurodzicy jako pieśni bojowej; nie powiodły się bowiem próby stworzenia hymnu związanego z osobą monarchy, a —» Hymn do miłości ojczyzny I. Krasickiego z 1774 miał ograniczony zasięg oddziaływania, gdyż zakładał pewien poziom kultury lit. odbiorcy. Wśród powst. 1830-31 blisko 20 pieśni nawiązujących mniej czy bardziej ściśle do M.D. były utwory m. in. K. Brodzińskiego, K. Gaszyńskiego, S. Jachowicza, B. Kicińskiego, K. Ostrowskiego, R. Suchodolskiego, S. Witwickiego, jak również bezim.; zamiast Dąbrowskiego wstawiano nazwiska powstańczych dowódców (podobnie jak później, podczas I wojny świat., J. Piłsudskiego, a II-W. Sikorskiego): J. Chłopickiego (po upadku dyktatury jednego z negatywnych bohaterów złośliwych trawestacji M.D. w drukach ulotnych, stanowiących narzędzie polit. propagandy), J. Dwernickiego i in.

Pozycja osiągnięta przez M.D. (zakazany w zaborze ros. i prus.) nie tylko utrzymała się w kraju - choć współzawodniczyły z nim Boże, coś Polskę (zwł. 1860-62, kiedy pieśń ta wysunęła się w zaborze ros. na pierwsze miejsce), Warszawianka, od 1846 —» Chorał K. Ujejskiego, od 1910 (zwł. w zaborze niem.) —» Rota M. Konopnickiej - i na wychodźstwie (por. w. 69-72 księgi I Pana Tadeusza), ale popularność jego zyskała zasięg międzynar.: śpiewem M.D. witali cudzoziemcy idących na emigrację powstańców 1831, aluzje do niego przewijają się w pisanych ówcześnie przez niem. poetów tzw. Polenlieder, obok przekł. franc. pojawiły się niem. i angielski. Przede wszystkim jednak oddziaływanie M. D. zaznaczyło się w krajach słow., zwł. w dobie ruchów słowianofilskich (na możliwość związania M. D. z ideologią wspólnoty słow. wskazywał już S. Starzyński w powst. przed 1830 Mazurku na jego melodię) przed i podczas Wiosny Ludów: na melodię i nie bez wpływu M. D. ułożył 1834 (ogł. 1838) S. Tomasik hymn słowac. (w jęz. czes.), uznany przez kongres praski 1848 za ogólno-słow.; na wzór pol. hymnu tworzył L. Gaj hymn chorw. (powst. 1833), a H. Zejler' łuż. (powst. 1840); ślady wpływu M. D. widoczne są w marszu I. Wazowa - od 1876 hymnie bułg., a możliwe, że i w hymnie ukr. (P. Czubynśky, powst. 1860/61); powstał też wówczas przekł. czes. i łużycki (roś. 1917, bułg. 1918).

Towarzyszył M. D. życiu narodu, zrywom powstańczym i rewol., okresom żałoby nar. i obudzonych nadziei; dalsze parafrazy i pieśni na jego nutę tworzyli m. in. W. Syrokomla (1861), F. Faleński {Hymn węglarzy 1863), J. Lam (1864), M. Biernacki (ok. 1870). W ruchu robotn. rolę śpiewu legionowego przejęły —» Czerwony sztandar B. Czerwieńskiego (1881) i Międzynarodówka; znanych jest jednak kilka parafraz i trawestacji wykorzystywanych dla propagandy socjalist. (parafraza ogł. w berlińskiej „Gaz. Robotn." 1893, zapewne F. Perlą, Mazurek z 1905 i in.), a wers 1 M. D. używany był w tejże propagandzie jako hasło. Wielkie znaczenie miał M. D. w walce o polskość Kaszub, Śląska, a zwł. Warmii i Mazur (także po 1918): był śpiewany zarówno ze słowami oryginalnymi, jak specjalnie napisanymi, w polszczyźnie lit. (różne wersje pieśni Długo Śląsk nasz ukochany, Pieśń Ślązaków B. Koraszewskiego z 1890, Hej, Mazury nie zginęły z przełomu XIX i XX w., Jeszcze Warmia nie zginęła R. Bilitewskiego z okresu plebiscytu i in.) lub w dialektach (m. in. Hymn kaszubski H. Derdowskiego 1870, warm. pieśń Oj, niezdierzta, bracia mnili, przeróbki z czasów powstań śląskich).

W pierwszych latach po odzyskaniu niepodległości żadna z pieśni patriot. nie została oficjalnie uznana za hymn państw., wystąpiła bowiem różnica zdań (uwidoczniona m. in. w polemice prasowej, w której nadto W. Rogowicz i A. Świętochowski proponowali ułożenie nowego hymnu) między kołami konserwatywno-klerykalnymi, które widziały w tej funkcji Hymn Felińskiego, a zwolennikami M. D., który w praktyce coraz wyraźniej wybijał się na czoło; po dojściu do władzy eks-legionistów, uważających się za spadkobierców idei i czynu żołnierzy Dąbrowskiego, został urzędowo zatwierdzony. Podczas II wojny świat, w kraju i za granicą symbol polskości, wyraz wiary w zwycięstwo, śpiewany w oddziałach partyzanckich, w pol. formacjach wojsk, na wszystkich frontach, przez odtwórców „zakazanych piosenek" na ulicach okupowanych miast (często, zgodnie z tradycją, fragmentarycznie aktualizowany), zajął po wyzwoleniu już bezspornie dawne swoje miejsce. W 1978 otwarto w Będominie (—» Wybicki Józef) Muzeum Hymnu Narodowego.

M.D. w różnych wersjach i aneks: Na melodię ,,Pieśni legionów", wyd. T. Swat w: J. Wybicki Wiersze i arietki, oprac. E. Rabowicz i T. Swat, Gd. 1973. J. GOŁĄBEK „Jeszcze Polska nie zginęła" wśród Słowian, „Przegl. Hum." 1924; J. EKKERT „Pieśń legionów polskich we Włoszech", Teki Hist. 6 (1954) nr 3/4; J. WILLAUME „Jeszcze Polska...", w: S. Russocki, S.K. Kuczyński, J. Willaume, Godło, barwy i hymn Rzeczypospolitej, wyd. 2 W. 1970; R. KALETAStary Dąbrowskiego mazurek", w: Oświeceni i sentymentalni, Wr. 1971; J. PACHOŃSKI „Jeszcze Polska nie zginęła", Gd. 1972; T. SWAT Kariera „Mazurka", w wyd. Wierszy i arietek, jw.; J. KOZŁOWSKI „Jeszcze Polska nie zginęła" w tradycji socjalistycznej, w: Śpiewy proletariatu polskiego, Kr. 1977; E. RABOWICZ Na tropie najstarszej wersji „M.D.", „Czas" 1978 nr 30. 

Zofia Lewinówna

Podobne prace

Do góry