Ocena brak

Martyrologium Polaków

Autor /BolekII Dodano /30.04.2013

Okupacja niemiecka zdezorganizowała polską administrację państwową i kościelną, gdy do Rzeszywcielono znaczną część północnej i zachodniej Polski. Pozostałe tereny okupowane tworzyły tak zwaneGeneralne Gubernatorstwo. Ziemie Polski na wschód od linii Sanu, Bugu i Niemna zajęły (17.09.1939)wojska radzieckie na mocy tajnego układu Ribbentrop-Mołotow.

Na terenie Generalnego Gubernatorstwa schronienie znaleźli Polacy wysiedleni z polskich ziem wcielonychdo Rzeszy. Wśród nich było kilku biskupów (Jasiński, Tomczak, Adamski, Bieniek) i niewielkaliczba księży, którzy pomagali niekiedy w tajnym nauczaniu, a głównie w pracy duszpasterskiej. Biskupiordynariusze lub administratorzy apostolscy pozostali na stanowiskach, z wyjątkiem biskupów lubelskich:ordynariusza Mariana Fulmana i sufragana Władysława Gorala, uwięzionych, skazanych naśmierć, ułaskawionych i osadzonych w obozie koncentracyjnym w Oranienburgu. Fulmana przewiezionostamtąd do Nowego Sącza i internowano na plebanii, Gorala ciężko schorowanego umieszczono w szpitalupolicyjnym w Berlinie, gdzie zmarł (1944).

Kurie biskupie i seminaria duchowne działały, lecz w ograniczonym zakresie. Seminaria przez pewienczas przyjmowały alumnów, przybyłych z polskich ziem włączonych do Rzeszy. Władze okupacyjnezabrały jednak budynki seminaryjne, można więc było działać w ciasnych pomieszczeniach zastępczych.Zakazano przyjmować alumnów na pierwszy rok studiów. Nie obyło się też bez aresztowań profesorów,tek samo jak a innych duchownych, których mordowano lub wysyłano do obozów. Oblicza się, że z GeneralnegoGubernatorstwa zginęło około 500 księży.

Uciążliwy problem stanowiło zorganizowanie duszpasterstwa w obozach, które zabieranych w łapankachPolaków przygotowywały na przymusowe roboty w Rzeszy, a także duszpasterstwo wśród tych przymusowychrobotników. Pewna liczba księży udała się dobrowolnie z deportowanymi Polakami lub pojechałapotajemnie z wywożonymi na przymusowe roboty.

Biskupi nieformalnie zbierali się w Krakowie na konferencjach pod przewodnictwem arcybiskupa Sapiehy.Na początku okupacji kilku z nich wezwało Polaków do zachowania spokoju i normalnej pracy, copoczytano za wezwanie do lojalności wobec okupanta. Wszyscy biskupi władzom niemieckim przedstawili(1943) w memoriale krzywdy, które stale spotykały Kościół i Polaków. Zdecydowana postawa Sapiehywobec władz okupacyjnych zyskała mu wysoki autorytet moralny w narodzie. Kościół rozwinąłszeroką akcję charytatywną. Duchowni i siostry zakonne zajmowali się działalnością oświatową i współorganizowaniemtajnego nauczania. Wobec zakazu przyjmowania nowych kandydatów seminaria duchownedziałały częściowo w konspiracji. W podziemiu istniał wydział teologiczny Uniwersytetu Jagiellońskiegoi zorganizowano wydział teologiczny na tajnym Uniwersytecie Ziem Zachodnich.

Duchowni licznie uczestniczyli w konspiracji narodowej i w partyzantce. Byli jej kapelanami i pomocnikami,zdobywając znakomitą kartę w powstaniu warszawskim. Na czele kapelanów podziemnej ArmiiKrajowej stał ksiądz Tadeusz Jachimowski, który poległ w powstaniu. Kapłani byli kapelanami polskichżołnierzy na Zachodzie i na Wschodzie. U boku aliantów polskie siły zbrojne miały 59 kapelanów z biskupempolowym Józefem Gawliną (arcybiskupem od 1952).

We wszystkich krajach, które znalazły się pod okupacją niemiecką i pod terrorem gestapo, wielu duchownych- podobnie jak w Niemczech - przebywało w więzieniach i obozach koncentracyjnych jakowrogowie Trzeciej Rzeszy. Najpowszechniej jednak prześladowaniem objęto polskich duchownych, dokonująceksterminacji księży z ziem wcielonych do Rzeszy (Warthegau). Gdy ich wysyłano do obozów,w karcie ewidencyjnej nie pisano nawet wróg Rzeszy, gdyż nie kierowano się żadnym prawem ani oskarżeniem,wystarczyło, że był to duchowny katolicki, Polak.

Kapłanów mordowano już w chwili wkraczania armii niemieckiej. Zaraz 1 września aresztowano wGdańsku polskich księży, wywieziono do obozu koncentracyjnego w Stutthofie i poza jednym rozstrzelano.Podczas masowych egzekucji we wrześniu i październiku (1939) rozstrzelano kilku kapłanów wWielkopolsce i na Pomorzu. Na podstawie posiadanych przez gestapo już przed wojną wykazów, wWielkopolsce i na Kujawach od razu internowano (Ląd nad Wartą, Kazimierz Biskupi) księży zajmującycheksponowane urzędy kościelne i tak zwanych społeczników.

Siedem stolic biskupich na ziemiach wcielonych do Rzeszy utraciło biskupów, pozostał tylko w Poznaniu(1941-1945 w areszcie domowym) biskup sufragan, Walenty Dymek. Zniesiono (1S39) seminaria duchowne,a następnie (1941) kurie biskupie. Kleryków z seminarium płockiego rozpuszczono do domów,alumnom z seminarium gnieźnieńskiego i poznańskiego przypadkowo udało się uniknąć zabrania do obozu,natomiast seminarzystów włocławskich wywieziono do Dachau.

Eksterminację planową w Warthegau prowadzono od 1941 roku. Zostawiono dla Polaków tylko jednegokapłana i jeden kościół na terenie odpowiadającym mniej więcej powiatowi. Pozostało więc 71 kapłanówna ogólną w przededniu wojny liczbę około 1800 zajętych w duszpasterstwie. Kilkanaście kościołówotwartych tylko dla Niemców miało duszpasterzy kapłanów Niemców lub tych, którzy wpisali się na listęvolksdeutschów. Na Śląsku, którego ludność była globalnie traktowana przez okupanta jako niemiecka,biskup Adamski w porozumieniu ze Stolicą Apostolską i polskim rządem emigracyjnym radził księżom,by nie protestowali przeciw wpisywaniu ich na taką listę. Natomiast on sam i jego biskup sufragan, JuliuszBieniek, nie podpisali jej i zostali deportowani do Generalnego Gubernatorstwa.

Władze hitlerowskie wskutek niepowodzeń na froncie wschodnim starały się przez biskupów pozyskaćPolaków do walki ze Związkiem Radzieckim. W tym celu, w obliczu niebezpieczeństwa komunistycznego,otrzymali (bezskuteczną) propozycję kolaboracji arcybiskup Sapieha, administrator archidiecezjiwarszawskiej, biskup A. Szlagowski i uwięziony (od 3.02.1944) we Francji przez niemiecką policję prymasA. Hlond.

W skali ogólnopolskiej na ponad 12 tysięcy duchownych diecezjalnych i zakonnych przeszło połowa doznałarepresji. W największym obozie koncentracyjnym, w Dachau, na 2720 kapłanów z różnych krajów(37 narodowości) było 1780 polskich księży, a na 1034 zamęczonych zginęło 799 polskich duchownych.Niekompletna statystyka podaje, że z osób duchownych i zakonnych represjonowano: 15 biskupów, 4079kapłanów diecezjalnych i zakonnych, 470 kleryków, 441 braci zakonnych i 1367 sióstr zakonnych. Z tychbiskupów czterech zamordowano: ordynariusza płockiego, arcybiskupa Juliana Nowowiejskiego, sufraganapłockiego Leona Wetmańskiego, sufragana włocławskiego Michała Kozala (męczennik błogosławiony1983), biskupa Władysława Gorala.

Wśród zamordowanych kapłanów było wielu wybitnych uczonych, profesorów, pisarzy, publicystów iduszpasterzy. Listę tę otwiera franciszkanin, twórca polskiego i japońskiego Niepokalanowa, MaksymilianKolbe, męczennik obozu oświęcimskiego (1971 błogosławiony, 1983 święty), który zgłosił się dobunkra głodowego za skazanego na śmierć współwięźnia, ojca rodziny. Jak Kolbe w Oświęcimiu, tak wNowogródku 11 nazaretanek oddało swe życie za uwolnienie jedenastu skazanych na śmierć ojców rodzin,a ks. Roman Ryczkowski z Rudna, mimo ułaskawienia, nie opuścił swych parafian i poszedł z nimina śmierć.

Kościół katolicki poniósł nie tylko ogromne straty osobowe, ale także materialne. Konfiskowano i grabionomienie kościelne, rabowano i niszczono szaty liturgiczne, zajęto naczynia liturgiczne, wywożąc doRzeszy najcenniejsze dzieła sztuki, podobnie jak bezcenne książki i archiwalia, dzwony zaś przeznaczającdla przemysłu zbrojeniowego.

Polityka władz niemieckich wobec innych Kościołów nie była jednolita. Kościoły protestanckie uznanoza stowarzyszenia religijne Niemców. Żądano od nich lojalności i wtedy traktowano przychylnie. Wprzypadku podejrzenia o nielojalność, do której zaliczano najmniejsze oznaki popierania polskości, osadzanoprotestantów w więzieniach i obozach, jak biskupa Kościoła ewangelicko-augsburskiego, JuliuszaBurschego (zm. 1942). Kościołowi prawosławnemu, dla celów propagandowych, okazywano względy,zmuszając do współpracy jego metropolitę Dionizego. Cerkiew ogłoszono Autokefalicznym KościołemPrawosławnym Generalnego Gubernatorstwa, przyłączając do niego (1941) Wschodnią Galicję.

Na wschodnich ziemiach polskich podczas radzieckiej okupacji Kościół katolicki ucierpiał nie mniej niżpod okupacją niemiecką. Zlikwidowano unicką organizację kościelną, w tym także obrządku bizantyjskosłowiańskiego.Po wojnie ostała się tylko parafia w Kostomłotach nad Bugiem. Potrzebne są badaniahistoryczne, by ustalić liczbę duchownych z ziem polskich, podobnie jak i liczbę wszystkich Polaków,którzy znaleźli się na Syberii, w więzieniach i łagrach radzieckich, bici, męczeni, głodzeni i zabijani.

W opinii powszechnej po II wojnie światowej stale funkcjonowała świadomość tragicznego holocaustuŻydów. Mało znano, a nawet mało interesowano się martyrologium Polaków, w tym Kościoła katolickiego,pod okupacją niemiecką i radziecką. Po wielu latach zwrócił na to uwagę amerykański historyk, RichardC. Lukas, nazywając je nieznanym holocaustem, choć w czasie wojny zginęło ponad 6 milionów Polaków.

Podobne prace

Do góry