Ocena brak

Manifest rządu i pierwsze walki (w powstaniu styczniowym)

Autor /Emeryk Dodano /20.10.2011

W połowie stycznia 1863 r. władze carskie przeprowadziły w Warszawie pobór młodzieży męskiej do wojska. Większość zagrożonych zdołałą uciec do Puszczy Kampinowskiej i tam zaczęto organizować pierwsze oddziały powstańcze. Komitet Centralny ogłosił wybuch powstania na 22 stycznia 1863 r. W manifeście wydanym tego dnia Komitet Centralny się Tymczasowym Rządem Narodowym oraz wzywał do walki o wolność narodu dawnej Rzeczypospolitej. Powstańcy wierni tradycjom walki "Za naszą i waszą wolność" wzywali do walki z caratem, a nie narodem rosyjskim, któremu współczuli. Manifest zapowiadał również rozwiązanie najpilniejszych spraw społecznych. W miesiąc później zostane wydały dekrety uwłaszczeniowe. Egzekucji postanowień Rządu dopilnowywali naczelnicy powstania oraz władze terenowe, które surowo karały opornych właścicieli.

W nocy 22 stycznia około 6 tyś. powstańców uzbrojonych w 600 strzelb, drągi , piki, kosy wystąpiło do walki ze stutysięczną armią carską dysponującą doskonałym sprzętem i twierdzami. Zaatakowano 18 rosyjskich garnizonów i stoczono pierwszej nocy 33 potyczki. Nie powiodła się próba zdobycia Płocka, który miał się stać siedzibą Rządu Narodowego oraz nie zdobyto żadnego większego miasta. Mimo, że powstańcy nie odnieśli żadnego poważniejszego sukcesu na polu walki to odnieśli sukces strategiczny, ponieważ Rosjanie musieli się skoncentrować dając w ten sposób swobodę działania na dużych obszarach.

Przez pierwsze dni walki kierownictwo sprawowała komisja ze Stefanem Bobrowskim na czele. Wysłał on pismo do Mierosławskiego, aby ten objął dowództwo nad powstańcami. Mierosławski niechętnie przyjął to stanowisko i do Królestwa przybył dopiero 17 lutego. Objął dowództwo nad małym oddziałem, który wkrótce został rozbity na Kujawach. Mierosławski powrócił do Paryża. Stefan Bobrowski, który był naczelnikiem Warszawy starał się stworzyć połączenie mędzy poszczególnymi oddziałami, aby ich działania przypominały zorganizowaną formę walki.

Podobne prace

Do góry