Ocena brak

Maltretowanie fizyczne i wykorzystywanie seksualne dziecka

Autor /reva Dodano /24.06.2014

Na problem krzywdzenia dzieci w peini zwrócono uwagę dopiero w XX wieku. Pierwsze wzmianki na temat narażania dzieci na urazy fizyczne przez dorosłych pojawiły się w roku 1946 za sprawą amerykańskiego radiologa Johna Caffeya. Autor ten opublikował artykuł poświęcony złamaniom kości długich u niemowląt z chronicznymi krwiakami podoponowymi. W 1961 roku amerykański pediatra Henry Kempe opisał „zespół dziecka maltretowanego” (the battered child syndrome), wskazując na szereg klinicznych objawów będących konsekwencją maltretowania niemowląt i dzieci. W Polsce temat ten został poruszony dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku.

Przez wiele lat pomijano inne, często współwystępujące formy krzywdzenia - przemoc emocjonalną, zaniedbywanie czy wykorzystywanie seksualne dzieci. Pierwsze opisy ponoszonych przez ofiary konsekwencji maltretowania dotyczyły wyłącznie bezpośrednich, ściśle medycznych skutków urazów fizycznych związanych z przemocą fizyczną. Dopiero późniejsze doniesienia uwzględniały analizę psychologicznych następstw fizycznego maltretowania dziecka. Zwrócono uwagę, że u dzieci maltretowanych obserwuje się opóźnienie rozwoju psychoruchowego, funkcji poznawczych czy kształtowania więzi z otoczeniem. W chwili obecnej termin „zespół dziecka maltretowanego” obejmuje również szkody natury psychicznej i moralnej.

Epidemiologia

Mimo wielu publikacji dotyczących maltretowania dzieci trudno jest jednoznacznie określić skalę tego zjawiska. Sporządzenie wiarygodnej statystyki często jest niemożliwe z powodu różnych sposobów oceny i definiowania zjawiska, niezgłaszania wszystkich przypadków zarówno przez rodziców, jak i lekarzy oraz dokonywania rozpoznań wtórnych do krzywdzenia (np. złamanie, poparzenie) bez uwzględniania przyczyn obrażeń. Statystyki często uwzględniają występowanie jednej z form zjawiska (najczęściej maltretowania fizycznego), nie uwzględniając współwystępowania różnych form maltretowania, np. przemocy fizycznej i emocjonalnej oraz zaniedbywania. Najczęściej szacunki opierają się na raportach policji bądź liczbie spraw zgłaszanych do prokuratury czy sądu rodzinnego. Dane te są jednak znacznie zaniżone.

Jak wynika z raportu z ogólnopolskich badań oceniających powszechność zjawiska krzywdzenia dzieci przeprowadzonych w 2001 roku przez Fundację „Dzieci Niczyje”, odsetek dorosłych i dzieci doświadczających kar cielesnych jest bardzo wysoki. Badania te wskazują, że aż 24,8% rodziców przyznaje się do uderzania dziecka pasem, 23,3 % stosuje surowe kary fizyczne, 2,9% używa pięści lub kopie dziecko; do brutalnego bicia przyznaje się 1,7% rodziców.

Z raportu policji o stanie zagrożenia demoralizacją i przestępczością nieletnich wynika, że w roku 2000 skierowano do prokuratury 1063 sprawy o obcowanie płciowe z osobą poniżej 15. roku życia, 1554 spraw o dokonanie gwałtu na osobie nieletniej, 295 spraw o zgwałcenie ze szczególnym okrucieństwem.

Przytoczone powyżej liczby nie odzwierciedlają w pełni nasilenia zjawiska maltretowania; stanowią jedynie „wierzchołek góry lodowej”. Prawdą jest, że w ostatnich latach liczba zgłaszanych spraw wzrasta, co świadczyć może 0    większym uwrażliwieniu środowiska na ten problem.

Przyczyny maltretowania

Analizując genezę krzywdzenia dzieci, uznaje się współdziałanie wielu czynników określających charakterystyczne cechy dziecka, sprawcy i środowiska, w którym maltretowanie ma miejsce. Zostały one zebrane i przedstawione w Tabeli 19.2.

Osoby, które krzywdzą dzieci, pochodzą ze wszystkich środowisk, klas społecznych, mają różny poziom wykształcenia. Nie ma więc uzasadnienia pogląd o występowaniu maltretowania wyłącznie w środowiskach o niskim statusie społecznym i ekonomicznym. Niemal równy jest także odsetek kobiet i    mężczyzn dopuszczających się przemocy. Jak jednak wynika ze statystyk, mężczyźni zdecydowanie częściej stosują bardziej drastyczne, a tym samym łatwiejsze do wykrycia, formy przemocy. Niejednokrotnie przemoc stosowana jest również wobec partnera, który na ogół ukrywa ten fakt przed otoczeniem. Zdarza się, że maltretowany partner staje się również sprawcą przemocy wobec dziecka.

W przypadku rodzin, w których dochodzi do wykorzystywania seksualnego, można wskazać na szczególne cechy sprawców aktu kazirodczego: niezdolność do kontroli własnych impulsów seksualnych, niska samoocena, błędne zdefiniowanie roli dorosłego i dziecka. W rodzinach tych może nastąpić zatarcie granic między systemem rodzicielskim i dziećmi. Kiedy sprawcą jest mężczyzna, matki często zaprzeczają możliwości wykorzystywania. Jednym z motywów tej postawy, bardziej lub mniej świadomym, może być chęć utrzymania relacji z partnerem nawet za cenę narażania dziecka na nadużycie, poświęcenie go.

 

Podobne prace

Do góry