Ocena brak

Mała apokalipsa

Autor /KingaM Dodano /14.03.2011

Tadeusz Konwicki Książka przedstawia w karykaturalny i groteskowy sposób polską rzeczywistość lat siedemdziesiątcyh. Jest to obraz swoistej „apokalipsy” – degradacji moralnej poszczególnych jednostek z elity systemu, jak i całego manipulowanego i oszukiwanego społeczeństwa. Konwicki kreśli obraz państwa totalitarnego, doszczętnie zniszczonego, które powoli traci poczucie tożsamości narodowej. Wędrując ulicami miasta, bohater co chwila uświadamia sobie, że jego kraj , choć stara się zachować pozory niezależności, został całkowicie zdominowany przez wpływy rosyjskie. W dniu w którym bohater dokonać ma aktu samo spalenia, do warszawy przybywa pierwszy sekretarz KC ZSRR, by odznaczyć polskę zaszczytnym tytułem I kandydata do wstąpienia w skład Związku Radzieckiego. Na ścianach rozpadającego się Pałacu Kultury widnieje wizerunek orla na kuli ziemskiej opecionej sierpem i młotem. Zamiast Mazurka Dąbrowskiego z głośników rozbrzmiewa Miedzynarodówka. W utworze wszystko jest własnością władzy i jest wykorzystywane do sterowania ludźmi i wprowadzania dezorientacji. Opisywana w powieści wędrówka głównego bohatera, będącego jednocześnie narratorem, stanowi ramę konstrukcyjną utworu. Spotykani ludzie, zastane sytuacje stanowią pretekst do opisu, komentarza, refleksji nad stanem kraju i życiem społeczeństwa w warunkach totalitaryzmu komunistycznego. Co chwila bohater jest sprawdzany bez żadnego powodu przez milicję i bezpiekę. Reżim zawładnął też kulturą i sztuką. Tytułową apokalipsę można również odnieść do stanu gospodarki całego państwa, które ulega stopniowej ruinie. Coraz częściej dewastowane są przedsiębiorstwa i fabryki. Jednak miasto, systematycznie rujnowane, cały czas świętuje 40-lecie PRL. Na ulicach pełno jest propagandowych transparentów gloryfikujących ustrój, flag radzieckich i polskich. Kontrast pomiędzy realiami zycia w socjalistycznym kraju z hasłami głoszonymi przez przewodnią siłe narodu, partię, jest olbrzymi. Na ulicach ustawiają się kilometrowe kolejki do sklepów, które świecą pustkami. Niezbędne produkty można kupić za waluty wymienialne, lecz stać jest na to nieliczne osoby. W kraju panuje niewyobrażalna nędza, którą przyzwyczajeni, tchórzliwi mieszkańcy z pokorą akceptują. Jednak apokalipsa dotyczy przede wszystkim człowieka, relacji międzyludzkich, społecznych niszczonych i wypaczanych przez ustój komunistyczny. Stosunki społeczne w Polsce Cechuje apatia, bierność i obojetność. Społeczeństwo oszukiwane jest przez władzę. Zacierane są różnice między prawdą a fałszem, dobrem a złem. Tak wię apokalipsa ukazana w utworze Konwickiego jest spowodowana przez totalitarny komunizm, destrukcji moralnej ulega jednostka i społeczeństwo. Jest to również osobista apokalipsa głównego bohatera – jego akt samospalenia ma być protestem przeciw reżimowi, ma poruszyć uśpione i załamane społeczeństwo.

 

Podobne prace

Do góry