Ocena brak

Ludowy i romantyczny charakter ballad A. Mickiewicza

Autor /Krzys123 Dodano /17.05.2011

Ballada wniosła do literatury zupełnie nowe spojrzenie na świat i człowieka. Określeniem tym nazywamy gatunek obejmujący pieśni o charakterze epickolirycznym, nasycone elementami dramatycznymi, opowiadające o niezwykłych wydarzeniach legendarnych lub historycznych. Rozróżnia się balladę ludową i artystyczną, chociaż różnice między nimi są płynne. Ballada ludowa rozwinąła się na gruncie szkockim i angielskim w XIII - XV wieku i wyrosła w atmosferze krwawych walk toczących się na pograniczu szkocko - angielskim.

Miała wówczas tematykę złowrogą i tragiczną, nasycona była elementami fantastycznymi, o nastroju posępnym i tajemniczym. Od XVI wieku w Europie zaczęto publikować zbiory utworów balladowych (np. cykl o Robin Hoodzie). Na przełomie wieków XVIII i XIX balladę ludową uznano za jeden z prawzorów twórczości poetyckiej. Autorami ballad byli znani i popularni poeci romantyczni krajów zachodnich, a wśród nich: J. G. Herder, J. W. Goethe, A. W. Schlegel, bracia Grimm. Włączono do treści ballad także wątki zaczerpnięte z twórczości ludowej niemieckiej, hiszpańskiej, skandynawskiej i bałkańskiej. Zainteresowanie balladą ludową wpłynęło na ukształtowanie i rozwój ballady artystycznej, która stała się jednym z najbardziej charakterystycznych gatunków poezji preromantycznej i romantycznej.

Młody Adam Mickiewicz czytał ballady poetów niemieckich (prąd romantyczny najwcześniej rozwinął się w Niemczech) i zachwycał się nimi. Pobudzały one bujną i wrażliwą wyobraźnię poety, przenosiły go w piękny i tajemniczy świat. Z pewnością przypominał sobie wtedy polskie pieśni ludowe, podania, legendy i wierzenia, które znał jeszcze z dzieciństwa. Ten świat fantastyczny i niekiedy złowrogi urzekał młodego poetę. Był przecież tak bardzo różny od rozsądnego, realnego świata, który znał do tej pory. Mickiewicz z zapałem zaczął czytać dawne podania ludowe, często prosił wieśniaków o opowiedzenie mu tej lub innej legendy. Zasłuchany przeżywał te wszystkie fantastyczne wydarzenia i potem nadawał im kształt poetycki. W tym czasie początkujący poeta i ubogi nauczyciel z Kowna bawił też z wakacyjną wizytą u swych studenckich przyjaciół Wereszczaków w Tuhanowiczach. W ich domu poznał młodziutką Marię (zwaną Marylą), siostrę swych kolegów.

Maryla była już zaręczona z równym sobie urodzeniem i majątkiem hrabią Wawrzyńcem Puttkamerem (co z tego, że dużo starszym od panny). Jak przystało na dobrze wychowanego młodzieńca, Mickiewicz towarzyszył Maryli w spacerach i wycieczkach, zabawiał ją opowieściami, czytał jej własne wiersze, wspólnie czytali też najnowsze utwory romantyków zachodnich. Z tych spotkań, ze wspólnej lektury zaczęło rodzić się uczucie, wyobrażali sobie siebie w postaciach romantycznych kochanków, wzruszali się ich losem. Tak podsycane uczucie wreszcie zapłonęło żywym ogniem i trudno było je ukryć. Mickiewicz był zakochany, szczęśliwy, Maryla zdawała się mu sprzyjać... Wszyscy mieszkańcy dworu Wereszczaków, nie wyłączając nawet służby, byli oburzeni na młodego poetę, który śmiał okazywać uczucie pannie z arystokratycznego rodu.

On - początkujący poeta, potomek średniej szlachty, tylko nauczyciel - mógłby zapewnić swej przyszłej małżonce zaledwie skromne życie! Mógł podziwiać pannę, kochać skrycie, marzyć i cierpieć, ale mieć nadzieję na małżeństwo z taką panną - toż to prostactwo! Dano mu wkrótce odczuć, jak bardzo uraził dumę arystokratycznej rodziny. Ambitny poeta opuścił dwór Wereszczaków i powrócił do Kowna. Maryla posłusznie wyszła za mąż i stała się hrabiną Puttkamerową. Echa tej nieszczęśliwej miłości Mickiewicza przez wiele lat odzywały się w twórczości poety. Dźwięczą też w wielu balladach napisanych i wydanych wkrótce po tym przeżyciu.

Wierzenia ludowe, poczucie moralności prostego ludu, stały się jeszcze bardziej bliskie poecie, wszak w nich niewierny kochanek zostaje zawsze ukarany, a miłość kruszy przesądy feudalne.

W balladzie "Rybka" opisał Mickiewicz historię prostej dziewczyny uwiedzionej przez bogatego panicza. Pozostawiona z dzieckiem Krysia prosi świtezianki, aby przyjęły ją do swego grona. Zamieniona w rybkę wypływa, aby dać piersi dzieciątku, które przynosi jej do karmienia stary sługa dworski. Tymczasem pan poślubia bogatą damę i jako małżonkowie udają się na spacer właśnie w stronę rzeki, w której mieszka nieszczęsna Krysia. Sługa, który niósł dziecko do karmienia, zatrzymał się, aby nie spotkać państwa. Oni jednak długo nie powracali znad rzeki, więc sługa wyszedł z ukrycia i zobaczył... dwa głazy podobne kształtem do postaci ludzkich. Tak spełniła się sprawiedliwość: niewierny kochanek i jego żona zostali zamienieni w kamienie.

W balladzie "Lilie", której treść zaczerpnął poeta ze znanej ludowej pieśni, bohaterką jest niewierna żona. Mąż jej poszedł na wojnę i długo nie powracał. Żona wyznaje:

Ja młoda śród młodzieży,

A droga cnoty śliska!

Nie dochowałam wiary,

Ach biada mojej głowie!

Król srogie głosi kary:

Powrócili mężowie."

Mąż, śpiesząc się do domu, pozostawił na drodze powracających razem z nim braci i przez las, krótszą drogą, przybył do żony. Kobieta, bojąc się kary za wiarołomstwo, skrycie zabiła swego męża i pochowała w lesie, sadząc na jego grobie lilie. Przybyli później bracia męża, a nie mogąc doczekać się jego powrotu, uznali go za zaginionego, napadniętego i zamordowanego w lesie.

Obu braciom spodobała się bratowa - wdowa i obaj starali się o jej rękę. Młoda kobieta nie potrafiła dokonać wyboru, więc poszła do pustelnika prosić o radę. Ten najpierw zaproponował, że ożywi zabitego męża, ale wiarołomna żona nie chciała o tym nawet słyszeć. Wtedy pustelnik stwierdził, że mąż z grobu nie wstanie, "chyba zawołasz sama". Uspokojona kobieta (bo przecież nie będzie wołać zamordowanego), idąc za radą pustelnika, poleca braciom uwicie wieńców ślubnych i złożenie ich na ołtarzu w kaplicy. Mężczyźni wykonują to zadanie i ozdabiają swe wieńce kwiatami lilii rosnącymi w lesie. Mężobójczyni w ślubnym stroju podchodzi do ołtarza i biorąc do ręki jeden z wieńców pyta: "Kto mój mąż, kto kochanek?" Słowami tymi wzywa zmarłego męża. Tymczasem bracia kłócą się, bo obaj rozpoznają w wieńcu własne dzieło. Otwierają się drzwi kościoła i wkracza zmarły mąż i brat. Ziemia rozstępuje się, pochłania wszystkich, a na miejscu, gdzie stał kościół, wyrastają lilie.

Treścią ballady "Świtezianka" jest historia młodego myśliwego, który zakochał się w nimfie wodnej. Co noc spotykał się on ze swą ukochaną i zapewniał ją o swej miłości prosząc, aby porzuciła tonie jeziora Świtezi i zamieszkała wraz z nim. Dziewczyna, choć zakochana, mówi mu:

"Pomnę, co ojciec rzekł stary:

Słowicze wdzięki w mężczyzny głosie,

A w sercu lisie zamiary...

Może bym prośby przyjęła twoje,

Ale czy będziesz mnie stały?"

Młodzieniec przysięga więc dozgonną miłość, lecz dziewczyna poddaje go jeszcze próbie. Zmienia swój wygląd, kusi i wabi do siebie w następnych nocach. Młodzieniec zapomina o tej, której przysięgał miłość, ulega nowej piękności i przywoływany przez nią wchodzi na taflę jeziora. Dogania ją, chwyta w objęcia, całuje... Wtem dostrzega, że jest to ta sama dziewczyna, z którą spotykał się wcześniej i której przysięgał miłość. Ona z wyrzutem przypomina mu:

"A gdzie przysięga? gdzie moja rada?

Wszak, kto przysięgę naruszy,

Ach biada jemu, za życia biada!

I biada jego złej duszy!"

Woda jeziora burzy się i wzdyma, pochłania niewiernego kochanka.

Piękne i urzekające są ballady A. Mickiewicza. Dostrzegamy w nich trzy podstawowe składniki romantyzmu: naturę, historię i ludowość. Akcja ballad rozgrywa się na tle natury: tajemnicze jezioro, ponury las, pola, łąki, rzeki. Przyroda jest groźna, budząca przestrach, zharmonizowana z niesamowitymi wydarzeniami. Historia żyje w ludowych podaniach, legendach, pieśni gminnej i stanowi klucz do zrozumienia tajemnicy dziejów ludzkości.

Ludowość jest w balladach najbardziej uchwytnym elementem. Motywy do swych utworów czerpał Mickiewicz z pieśni, legend i wierzeń ludowych. W podtytułach niektórych ballad umieszczał wyjaśnienia dotyczące źródła pomysłów lub treści - np. "ze śpiewu gminnego", "myśl ze śpiewu litewskiego", "z pieśni gminnej". Badania naukowe wykazały, że są to wyjaśnienia mistyfikacyjne: nie znaleziono (z wyjątkiem "Lilii") żadnej pieśni ludowej polskiej, litewskiej czy ruskiej, która byłaby rzeczywiście pierwowzorem ballady. Jedynie ballada "Lilie" oparta jest na znanej w różnych wersjach pieśni ludowej o pani, która zabiła pana. Jednak treść tej pieśni jest niezwykle uboga w stosunku do utworu Mickiewicza. Z tak błahej treści uczynił poeta arcydzieło poezji romantycznej. Wzbogacił ją przeprowadzając głęboką analizę psychologiczną bohaterki, którą dręczą wyrzuty sumienia i do obłędu doprowadza strach przed karą. Wprowadził też postać Pustelnika, który reprezentuje wolę Boską. Cała akcja toczy się na pograniczu dwóch światów: rzeczywistego i pozaziemskiego.

Jedną z wielu prawd ludowych, ukazanych w balladach, jest przekonanie o nieuniknionym charakterze kary za popełnione winy. Tak więc kara dosięga niewierną żonę ("Lilie"), wiarołomnego kochanka ("Świtezianka"), panicza, który uwiódł i porzucił prostą dziewczynę ("Rybka"). Prosty lud wierzy także w wielką moc uczucia i dlatego miłość staje się silniejsza nawet od śmierci ("Romantyczność").

Bohaterami ballad są zwykli ludzie wiejscy, ale też właśnie oni potrafią czuć i wierzyć, jak nikt inny. Mickiewicz każe tym ludziom wypowiadać najważniejsze prawdy o świecie i sam podpisuje się pod nimi. Uznaje więc zasady moralności i sprawiedliwości ludowej.

Język ballad jest piękny, obrazowy, pełen bogatych porównań, epitetów, przenośni. Bohaterowie ballad przemawiają własnym językiem, pełnym wyrażeń gminnych lub form niepoprawnych pod względem gramatycznym. Dzięki temu postacie te stają się dla czytelników autentyczne.

Podobne prace

Do góry