Ocena brak

„LORD JIM” - TRESĆ

Autor /devil Dodano /07.03.2011

Syn proboszcza. Jeden z pięciu synów. Nauczył się sumienności i rzetelności. Czytał literaturę przygodową, był skłonny do marzycielstwa. Pociągało go morze był ogarnięty żądzą przeżycia przygód. Myśli, że morze czyni z człowieka silnego i odważnego mężczyznę. Kształcił się w kierunku marynarki. Po skończeniu szkoły został oficerem i praktykował na statku. Podczas praktyk wydarzył się wypadek, a on nie mógł brać udziału w akcji ratunkowej. Nie zdążył. Czuł się zawiedzony, pokrzywdzony, gorszy, stracił okazję na sprawdzenie się. Został oficerem i zaciągnął się na statek. Po wypadku przebywał w szpitalu. Został pierwszym oficerem na „Patnie”. Stary, zżarty rdzą parowiec. Załoga to ludzie nieodpowiedzialni i rozpijaczeni. Kapitanem Niemiec. Był on niemiły. Mechnik był szubrawcem. Byli bez honoru i zasad. Nie dbali o załogę. Niedbali w zawodzie. Pewnego razu statek wypełnili pielgrzymi (Maleje).

Był statek przeciążony (800 osób). Statek wpadł na coś. Utworzyła się dziura, przez którą dostała się woda. Podejrzewano, że był to wrak statku. Wszyscy byli pogrążeni we śnie. Załoga gdy zorientowała się w sytuacji  postanowiła ratować siebie. Wpadli w panikę, a Jim przyglądał się temu. W ostatniej chwili wskoczył na łódź odpływając z nimi. Myśleli, że statek zatonął. Decyzja Jima była bezwolna i nieświadoma. Skoczył nie myśląc o tym, był przerażony pod wpływem emocji. Uległ panice, chwili, impuls, odruch, który zaciążył na jego dalszym losie. Brak usprawiedliwienia dla ucieczki załogi. Na szczęście nikt nie utonął, odratowano wszystkich. Wina pozostała. Statek odratowany był dowodem ich winy - sprzeniewierzenie się kodeksu marynarzy.

Jedynie Jim poczuwał się do odpowiedzialności. Stawia się do sądu, odpowiada na pytania, przyjmuje swój los. Był honorowy, miał wyrzuty sumienia i zasady. Nie chciał być traktowany jak pozostała, załoga. Miał świadomość winy. Poddał się, poniżył. Stawił na sąd. Wyrok - pozbawienie dyplomu oficerskiego. Nie mógł pływać, wykonywać tego zawodu. Kara niewystarczająca. We własnym sumieniu chce rehabilitacji za nie moc opanowania własnego strachu. Dalsze losy to rehabilitacja, pozyskanie zaufania innych ludzi. Tułaczka, wędrówka, zmiana pracy.

Wszędzie jest prześladowany przez złą legendę. Jim chce zapomnieć, ale wszędzie spotyka kogoś kto przypomina mu o tej tragedii. Czuje się szykowany i pogardzany. Ucieka od przeszłości. Nie widzi zrozumienia u nikogo. Ucieka od wspomnień. Próby swe zaczyna ciągle od nowa. Zdobywa zaufanie jako nieznany człowiek, nie chce by go osądzano przez pryzmat wydarzeń na „Patnie”. Chce pokazać się takim jakim jest. Nie chce by cień z przeszłości przykrywał teraźniejszość. Szuka odkupienia win. Surowa ocena samego siebie. Marlow umożliwia wyjazd Jimowi do Patusanu. Wyspa dziewicza nie znana ludziom. Tam może się odnaleźć na nowo. Widzi dla siebie szansę. Zdobywa zaufanie, formuje społeczne rządy. Niszczy wyzysk. Stworzył państwo gdzie rządził sprawiedliwie, zdobył poważanie i szacunek podwładnych. Ludzie żyli szczęśliwie. Czuł się on tam znakomicie. Czuł się kochany i potrzebny.

Od niego zależało życie ludzi. Pomagał i opiekował się imi. Uważano go za mędrca, radzono się go. Bez  Jima tubylcy stawali się bezradni. Darzono go zaufaniem i szacunkiem. Miał autorytet. Bezgranicznie mu wierzono. Brawn to przywódca korsarzy. Chciał ograbić Patusan. Jim nie pozwolił na atak. Zawierzono jego doświadczeniu. Brawn wykorzystał sytuację i ich zaatakował. Zabił Daina Warisa, przyjaciela Jima. Brawn wykorzystał zaufanie i dobroduszność Jima. Chciał on puścić pirata bo ten poznał prawdę. Dobre intencje Jima nie udały się. Po śmierci przyjaciela, Jim wyrusza do Daromina, który go zabija. Wiedział Jim o takiej możliwości bo Daromin bardzo kochał syna.

Czuł się on odpowiedzialny, przytłaczała go ponownie wina. Kolejna porażka. Sam wymierzył sobie karę. Decyzję tę podjął bo sumienie zawsze mu towarzyszyło. Nie uciekłby od wspomnień. Człowiek honoru, chciał udowodnić, że nie boi się odpowiedzialności. Ostatni akt odwagi. Nie pomyślał o ludziach, którzy go kochali (patusańczycy). Klejnot został sam, bezbronna postać tragiczna. Niezależnie od wyroku cierpiałby.

Zmarnował nadzieje. Marlowa. Obawiał się wyrzutów i zmagań moralnych. Nie był na tyle silny by rozpoczynać na nowo swoje życie. Sytuacja bez wyjścia. Powieść ta skłania do refleksji nad własną moralnością. Trudem wyboru. Zło i odkupienie win. Kompozycja luźna. Powieść Jima jest pretekstem do wyborów moralnych. Subiektywizm wniosków. Wiele narratorów, osobiste refleksje, różne spojrzenia. Dociekliwość i dokładność. Chęć dotarcia do prawdy. Zaburzenie chronologii (dygresje, epizody). 

Do góry