Ocena brak

Literatura współczesna wobec otaczającej rzeczywistości, o zmaganiu się człowieka z losem, ze złem, ocalająca człowieczeństwo.

Autor /kropek Dodano /14.02.2011

Literatura współczesna wobec otaczającej rzeczywistości, o zmaganiu się człowieka z losem, ze złem, ocalająca człowieczeństwo.

 

Nikt nie rodzi się bohaterem, ale ważne jest to, jak człowiek zachowa się wobec otaczającej rzeczywistości, w momencie próby. Nie można zapomnieć o wpływie na indywidualny los ludzki rzeczywistości, szczególnie wtedy, kiedy przybiera ona konkretne historyczne kontury. Jest to problem, na który literatura od zawsze żywo reagowała, niejednokrotnie odwoływała się do wolnej woli człowieka. Do pierwszej, a nawet do drugiej wojny światowej wierzono, że dokonuje się postęp cywilizacyjny i moralny. Rok 1939 zniszczył tę nadzieję. Ludzkość dokonała zbrodni na samej sobie. W świecie zapanował chaos, nastąpił upadek dotychczasowych wartości, stąd wielu twórców podjęło trud wypowiedzenia prawdy o ludzkim losie.

Zadumę nad "czasem kalekim" odnajdujemy w wielu utworach K. K. Baczyńskiego. Utwór zatytułowany "Ten czas" obejmuje syntezę tragedii wojennej. "Mroczny czas" nie pozwala realizować osobistych uczuć, pragnień i zamierzeń, bo "głowy dudnią po ziemi". Nie ma w tym wierszu żadnej nadziei, dominuje przekonanie, że pokolenie, któremu przyszło żyć w takim czasie, to pokolenie stracone, skazane na klęskę, na śmierć. Bardzo tragicznym w swej wymowie jest utwór "Pokolenie". To obraz pokolenia, którego psychika została spustoszona i wypaczona przez wojnę. Rzeczywistość wojenna zabrała im marzenia, miłość, sumienie i pamięć. Pozostały senne koszmary, katastroficzne wizje świata. W wierszu "Z głową na karabinie" czasowi Apokalipsy poeta przeciwstawia arkadyjską krainę dzieciństwa. Baczyński stoi przed trudnym wyborem, który za niego rozwiązuje nieuchronny los - walka o wolność. Poeta próbował odnaleźć sposób na godne życie - poświęcił je ojczyźnie, w ten sposób ocalił swoje człowieczeństwo.

Innym poetą, który też ze szkolnej ławki poszedł na wojnę i dał świadectwo tragedii pokolenia jest Tadeusz Różewicz.

"Mam dwadzieścia cztery lata

ocalałem

prowadzony na rzeź".

Podmiot liryczny przeżył wojnę, ocalał jednak tylko fizycznie, stracił cały dotychczasowy świat wartości. Wyrazy takie jak: "człowiek i zwierzę","miłość i nienawiść" stały się wyrazami "pustymi" i "jednoznacznymi". Wojna wywołała chaos w sferze wartości moralnych. Różewicz poszukuje ratunku: "szukam nauczyciela i mistrza". Pragnie poskładać sobie świat, odtworzyć wartości, jakimi powinien się w swym życiu kierować każdy człowiek - miłości, wiary, nadziei.

Problem obojętności wobec czyjejś tragedii i samotności człowieka skazanego na śmierć porusza Czesław Miłosz w wierszu "Campio di Fiori". Śmierć uczonego i rzeź mieszkańców getta nie wzbudziła żadnego zainteresowania ani współczucia. Poeta nie chce pogodzić się z tym faktem i wyraża przekonanie, że jego słowo "bunt wznieci". Ma więc ważną rolę do spełnienia w tak bezwzględnym świecie. W "Piosence o porcelanie" stwierdza, że jego zadaniem jest ocalenie człowieka, ocalenie kruchych i ulotnych wartości jak: szczęście, miłość, zaufanie, ludzkie życie.

Najokrutniejszym doświadczeniem z lat wojny były obozy koncentracyjne. Machina śmierci stworzona przez hitleryzm i stalinizm zmierzała do całkowitego wyniszczenia broniącego się człowieczeństwa. Wiedzę o świecie bezwzględnym, o tym, że to "ludzie ludziom zgotowali ten los" daje nam między innymi T. Borowski, Z. Nałkowska, G. Herling - Grudziński.

Bohaterami opowiadań Borowskiego są zwyczajni ludzie poddani okupacyjnemu terrorowi, torturowani i zabijani w obozach w tych nieludzkich warunkach usiłowali przeżyć, przetrwać nieliczni sprzeciwiali się, buntowali, jednak ci najszybciej ginęli, godni szacunku, ale martwi. Inni nie potrafili przeciwstawić się losowi, stawali się muzułmanami, jeszcze inni starali się przystosować do warunków obozowych. Zanikały zasady moralne obowiązujące w normalnym świecie. Człowiek, by przeżyć, popycha ojca do komory gazowej, wyrzeka się własnego dziecka, zabija syna, który ukradł chleb. Obozowe piekło sprawia, że ludzie stają się nieczuli, gotowi krzywdzić innych, zadawać ból. Pytanie postawione w jednym z opowiadań: "czy jesteśmy ludzie dobrzy?" nurtuje całą twórczość Borowskiego. Jego utwory są przede wszystkim oskarżeniem faszyzmu, ale także  i gorzkim rozpoznaniem granic człowieczeństwa.

"Inny świat" G. Herlinga - Grudzińskiego można zestawić z "Kamiennym światem" Borowskiego. Metody, jakie stworzyli sowieccy komuniści, nie różniły się od metod hitlerowskich. Sowieci nie mieli jedynie krematoriów. Więźniowie byli traktowani okrutnie, musieli ciężko pracować w trudnych warunkach klimatycznych, można ich było bezkarnie zabić, zagłodzić na śmierć. Gwałty, rozboje, kradzieże i donosy na współwięźniów to zjawiska powszednie. Autor  rejestruje fakty, ale nie ogranicza się do tego. Interpretuje je w kategoriach filozoficznych. Książka - dokument staje się traktatem moralnym, gdyż Grudziński zastanawia się, czy od człowieka żyjącego w warunkach ekstremalnych, można żądać przestrzegania norm etycznych. Tylko niewielu zachowało swoje człowieczeństwo, było zdolnych do postaw humanitarnych. Natalia Lwowna, Kostylew odzyskują godność dzięki dobrowolnemu cierpieniu. Narrator nigdy nie zgodził się na obozową moralność opartą na instynkcie przetrwania za wszelką cenę. Zło nie może być usprawiedliwione. Człowiek powinien zachować swoją godność - nawet w sowieckich łagrach, w innym świecie.

Tak więc człowiek przyjmuje wobec otaczającej rzeczywistości różne postawy; albo ulega złu, albo się aktywnie mu przeciwstawia. Także bohaterowie "Początku" Andrzeja Szczypiorskiego są skazani na ciągłe dokonywanie wyborów, bo w żaden sposób nie mogą uciec od okropności wojny. Jedni stawali po stronie najeźdźcy, żeby ocalić swoje życie, inni przeciwstawiali się okupantowi. Na przykład siostra zakonna wbija dzieciom żydowskim do głowy ich nowe życiorysy, błagając Boga o wybaczenie, że uczy kłamstwa. Adam Korda, filolog klasyczny, powraca do rzeczywistości, bo życie sąsiadki okaże się ważniejsze niż całe wieki kultury greckiej. Müller, członek hitlerowskiej partii, ratuje panią Irmę, bo jest człowiekiem niezwykłej odwagi. Wśród bohaterów książki "o porządnych ludziach" jest bandyta Wiktor Suchowiak, który za wysoką opłatą wyprowadza ludzi z getta. Ta najprawdziwsza wojna nie toczy się na frontach czy ulicach miasta. To walka o wartości; jej terenem jest sumienie ludzi postawionych w sytuacji dramatycznego wyboru, zmuszonych do konfrontacji z brutalną rzeczywistością. Ocalenie własnej godności jest dominującą potrzebą wielu spośród bohaterów "Początku".

Powieścią o postawach ludzkich, o człowieku wobec zagrożeń, zła, o wartościach ocalających człowieczeństwo jest "Dżuma" Alberta Camusa. Powieść ta wyrasta z założeń filozofii egzystencjonalnej. Camus uważa, że człowiek, mimo poczucia zagrożeń, poczucia samotności, ma żyć z godnością, żyć godziwie. Człowieka nic nie zwalnia z odpowiedzialności za swoje czyny. Główny bohater powieści, dr Rieux, wie, że chociaż nie uda mu się pokonać epidemii dżumy, to jednak decyduje się na walkę, staje po stronie słabszych, chorych. Doktor nie ma żadnych wahań, jest przekonany o słuszności wyboru, o konieczności udzielania pomocy potrzebującym. Etyka lekarska łączy się z głębokim humanizmem tej postaci. Podobnie Tarrou celem swojego życia uczynił walkę ze złem. Zawsze stawał po stronie ofiar. Był przekonany że człowiek może zmienić swoją postawę na lepszą, że w jego mocy pozostaje "walczyć przeciwko światu takiemu jaki jest. Tarrou także twierdzi, że każdy człowiek nosi w sobie bakcyl dżumy, ale powinien on czuwać bezustannie, żeby "nie tchnąć jej w twarz drugiemu człowiekowi". Te słowa świadczą o parabolicznym charakterze powieści. Dżuma jest symbolem zła, z którym trzeba walczyć, niezależnie od tego, jaką postać to zło przyjmuje. Bohaterowie walcząc aktywnie z dżumą, nadali sens swojemu istnieniu. Także w eseju pt.: "Mit o Syzyfie" Camus stwierdza, że sensem życia ludzkiego jest zmaganie się z losem. Poczucie absurdu świata wyzwala w Syzyfie gotowość do działania. Trud i wysiłek, który będzie podejmował każdego dnia, pozostanie dla niego jedyną drogą ocalenia własnego człowieczeństwa.

Rozważanie egzystencjonalne o ludzkim losie podejmuje również Wisława Szymborska. Poczucie absurdalności świata, przypadkowości losu przenika wiersz pt.: "O śmierci bez przesady". Choć narratorowi towarzyszy przekonanie o tym, że wszystko, co żyje, musi umrzeć, nie do przyjęcia jest dla niego postawa kompromisu. Działanie staje się jedyną drogą pozostania człowiekiem. Egzystencjonaliści akcentowali, że zadaniem człowieka jest wykroczyć poza siebie i dźwigać się ustawicznie ponad siebie. Przykładem takiej postawy może być nauczycielka z utworu "Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej", która uratowała cudze dzieci i zapłaciła za to życiem. Nie myślała o sobie, wiedziała, że trzeba ratować zagrożone życie.

"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono".

Poetka dostrzega we współczesnym świecie zbyt pośpieszny rytm życia, brak czasu na chwilę zastanowienia, na zadawanie sobie pytań, na myślenie. W wierszu "Nic dwa razy" mówi, że nie ma ani czasu, ani miejsca na poprawki: "żaden dzień się nie powtórzy". My, ludzie "schyłku wieku", nie potrafimy się porozumiewać, skazujemy się na samotność. Szymborska często w swych wierszach pyta o wzajemne relacje między jednostką a zbiorowością. Odpowiedzi wprost - jak zwykle - brak. Wobec pytań i wątpliwości czytelnik musi się określić, sam znaleźć odpowiedź. Dla poetki życie to istnienie sprzeczności, a umiejętność życia to zdolność ich godzenia. Podobnie jak u Pascala, w wierszach Szymborskiej siła człowieka tkwi w świadomości jego miejsca w świecie oraz wśród innych ludzi.

Na zakończenie swoich rozważań przytoczę kilka refleksji wynikających z utworu Zbigniewa Herberta "Przesłanie Pana Cogito". Istotą tego utworu jest przekonanie, że tylko za cenę najwyższej ofiary można zachować nieskażoną godność ludzką. Poeta pisze o największych wartościach warunkujących nasze człowieczeństwo, są to według niego: godność, odwaga, wierność wyznawanym zasadom. Człowiek powinien iść "wyprostowany wśród tych co na kolanach".

Wiem, że nikt nie zdobywa raz na zawsze świadectwa szlachetności i dobroci, ale w świecie zła człowiek nie może przechodzić obojętnie wobec niegodziwości. Nie wolno rezygnować z własnego człowieczeństwa, nawet jeśli trzeba będzie zapłacić za to wysoką cenę.

Podobne prace

Do góry