Ocena brak

Literackie, plastyczne i filmowe obrazy II wojny światowej. Omów na wybranych przykładach.

Autor /kropek Dodano /14.02.2011

Literackie, plastyczne i filmowe obrazy II wojny światowej. Omów na wybranych przykładach.

 

II wojna światowa, która pochłonęła miliony ofiar na całym świecie, wywarła ogromny wpływ nie tylko na życie i świadomość tych, którzy przeżyli, ale także na losy kolejnych pokoleń. Na jej temat powstało i powstanie wiele książek i filmów. Moim zdaniem jest to związane z tym, że ludzkość jeszcze nie otrząsnęła się z jej tragedii.

W mojej pracy chcę państwu przedstawić kilka obrazów II wojny światowej. M.in. bestialstwo jakiego dopuścili się hitlerowcy na ziemiach polskich, tragedię pokolenia „Kolumbów”, różne postawy wobec zbliżającej się śmierci, czy dość kontrowersyjny- wojna jako absurd. To co moim zdaniem ukazuje prawdziwe oblicze wojny to twórczość Mariana Kołodzieja, byłego więźnia obozu Auschwitz.

Ludzie ludziom zgotowali ten los”. To właśnie naród niemiecki, który wydał na świat takich artystów jak Goethe dopuścił się tak okropnych zbrodni na terenach przez siebie zajętych. Nałkowska ukazuje codzienność okupowanej Polski- obozy koncentracyjne, masowe morderstwa, eksterminacja Żydów, zadawanie fizycznego i psychicznego bólu. Obraz wojny pokazany przez Nałkowską jest porażający. Hitlerowcy nie mają żadnego szacunku dla swoich ofiar. Widać to szczególnie dobrze w opowiadaniu „Profesor Spaner”, w którym obserwujemy jak z człowieka można zrobić zwykły przedmiot, surowiec, wykorzystywany w różnych gałęziach przemysłu. Bohaterka „Dna” mówi, że więźniów eksploatowano do maksimum, pobierając nawet ich krew. W następnych opowiadaniach jesteśmy świadkami eksterminacji Żydów i tragedii w Getcie warszawskim.

Utwór jest wstrząsający nie tylko dlatego, że ukazuje te wielkie zbrodnie, ale także dzięki sposobowi w jaki to robi. Nałkowska oddaje głos swoim rozmówcom, którzy są ludźmi prostymi, ocalałymi przypadkiem. Nie potrafią oni własnymi słowami wyrazić tego co przeżyli. „Medaliony” są utworem dokumentalnym, opartym na historycznych wydarzeniach. Dzięki temu, że opowiadają o nich naoczni świadkowie poznajemy prawdziwe oblicze wojny, które równa się śmierci i cierpieniu milionów ludzi.

Kolejny obraz wojny jest dla nas Polaków bardzo ważny. To tragedia pokolenia „Kolumbów”, którą najlepiej oddaje wiersz K.K. Baczyńskiego „Pokolenie II”. Ukazuje on dramatyczną sytuacje młodych ludzi urodzonych w latach 1920-1921, których młodość przypadła na czas wojny. Zanegowała ona wszelkie wartości i dokonała zniszczenia totalnego. Młodzi ludzie dopiero wchodzący w życie doświadczyli rzeczywistości przerastającej ich siły. W wojennych warunkach musieli zapomnieć o marzeniach i ideałach.

W pierwszej części poeta kontrastuje ze sobą obfitość ziemi i natury, symbolizujących życie z kataklizmem wojny.

Druga część jest swoistym manifestem pokolenia „Kolumbów” skazanego na ciągłe obcowanie ze śmiercią. Ze strof rozpoczynających się od słów „ Nas nauczono” wykuwa się nowy kodeks moralny, jaki wytworzyła wojna, a który jest zaprzeczeniem wartości humanistycznych. Wojna zabiła w młodym człowieku wiarę w ludzką dobroć i sprawiedliwość. Człowiek pozbawiony tych wartości staje się zaszczutym zwierzęciem. Przeznaczeniem pokolenia „Kolumbów” jest walka i śmierć. Żyje ono z ciągłą świadomością zagłady.

W końcowych wersach autor zastanawia się co pozostanie po tych, którzy walczyli i ginęli. Czy przyszłe pokolenia zachowają ich w głębokiej pamięci, czy zostaną oni szybko zapomniani a może nawet potępieni.

Wojna wg Baczyńskiego jest niszczącą siłą, która nie tylko zabija, ale także sprawia, że wartości takie jak miłość czy przyjaźń muszą zostać odrzucone.

Jednym z najbardziej znanych filmów na temat tragedii pokolenia „Kolumbów” jest „Kanał” Andrzeja Wajdy nakręcony na podstawie scenariusza J.S. Strawińskiego

Akcja rozgrywa się w 57 dniu Powstania Warszawskiego, które szybko chyli się ku upadkowi. Bohaterem zbiorowym filmu jest oddział żołnierzy AK, który stara się przedostać kanałami z zajmowanego przez Niemców Mokotowa do broniącego się jeszcze Śródmieścia.

Kanał” można podzielić na dwie części. Pierwszą naziemną, w której poznajemy bohaterów i obserwujemy ich walkę z hitlerowcami. I drugą- podziemna drogę kanałami do bezpiecznej strefy, podczas której dokładnie poznajemy psychikę poszczególnych postaci.

Film ten jest zbudowany inaczej niż te o podobnej tematyce. Już na samym początku z ust narratora dowiadujemy się, że wszystkich powstańców czeka śmierć. Zmusza to do refleksji nie nad tym jak to się stało, ale jak do tego mogło dojść.

Ewakuacja kanałami stwarza pewien paradoks. To co jest symbolem życia- światło, dla powstańców oznacza śmierć. Jedyną szansą na ocalenie jest przeprawa mrocznymi podziemiami. Niestety skutkiem rozdzielenia na samym początku marszu wszyscy powstańcy giną. Korab i Stokrotka wyczerpani docierają do ślepego zaułka. Smukły umiera przy rozbrajaniu granatów a większa część kompanii po wydostaniu się na powierzchnię zostaje rozstrzelana przez hitlerowców. Jedynym, który bezpiecznie opuszcza kanały jest oszukany przez swojego podwładnego porucznik Zadra. Postanawia jednak w romantycznym geście powrócić do podziemi w poszukiwaniu swoich żołnierzy.

Powstańcy ukazani przez Wajdę nie są bohaterami, ale zwykłymi ludźmi. Nadużywają alkoholu, wyrażają się wulgarnie i wcale nie chcą umierać. Reżyser dyskredytuje także sam pomysł powstania ukazując go w jego schyłkowej fazie. W ten sposób demitologizuje zryw, czym naraził się na ogromną krytykę.

Na podstawie losów powstańców Wajda ukazuje tragedię ludzi, którzy poświęcili swoje życie za sprawę, która jest niemożliwa do osiągnięcia. „Kanał” jest filmem, który pokazuje, że pokolenie „Kolumbów” osamotnione w walce i wykorzystane do celów politycznych nie miało żadnych szans na ocalenie.

Najbardziej popularne przedstawienie wojny polega na ukazaniu jej wpływu na zwykłego człowieka. Tymi zwykłymi ludźmi są u mnie Tadek z „opowiadań” Borowskiego i Władysław Szpilman z „Pianisty” Romana Polańskiego.

Tadek bohater „opowiadań” Borowskiego jest młodym człowiekiem, humanista, który zdając sobie sprawę z sytuacji w jakiej się znalazł w trakcie wojny,. Postanawia zmienic swoje postępowanie. Dostosowuje się do nowych realiów i aby przeżyć w okupowanej Warszawie chwyta się wielu nielegalnych zajęć. Niestety trafia do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Widząc, że jedyną szansą na ocalenie jest szybkie dostosowanie się do rzeczywistości lagrowej, postanawia porzucić dawne wartości i ideały. W obozie gdzie codziennością jest cierpienie i śmierć uodparnia się na tragedię innych i powodowany instynktem przetrwania robi wszystko aby uniknąć zagłady. Dlatego też Tadek staje się jako pomocnik kapo jednym z katów odpowiedzialnym z śmierć swoich współwięźniów. Jego wysoka pozycja i spryt są dla niego powodem do dumy, jak i pogardy dla towarzyszy niedoli stojących niżej w hierarchii obozowej. Jest on przykładem człowieka zlagrowanego, przystosowanego do sytuacji panującej w obozie i pogodzonego z nią. Nie stara się walczyć gdyż wie że nie ma to żadnego sensu. Jedyne czego chce to przeżyć.

Opowiadania” dają dokładny wgląd na życie w obozach koncentracyjnych, które były starannie zaplanowanymi fabrykami śmierci, światem „odwróconego dekalogu”. Dzięki zastosowaniu behawiorystycznej techniki narracji Borowski ukazuje człowieka, jako całkowicie zależnego od warunków zewnętrznych i reagującego na te warunki zgodzie z założeniami organizatorów obozu.

Analiza postaci Tadka prowadzi do bardzo pesymistycznych wniosków. Z człowiekiem można zrobić wszystko, w zależności jaki warunki mu się stworzy. A czyż można sobie wyobrazić gorszą rzeczywistość niż rzeczywistość wojenną?

Tytułowym bohaterem filmu „Pianista” jest polski Żyd, lecz ani polskość ani żydowskość nie są wyróżnikiem jego postawy. Jest on po prostu człowiekiem. Jego oczami oglądamy okupacyjny horror i mamy się z tym spojrzeniem utożsamiać.

Sam Szpilman poza talentem nie ma w sobie nic nadzwyczajnego. Niezwykły jest los tego człowieka wielokrotnie ocalonego od śmierci. Dzięki pomocy wielu ludzi przetrwał zagładę getta i Powstanie Warszawskie, a po kapitulacji miasta żył ja Robinson na bezludnej wyspie. Można powiedzieć, że gra w tej roli obserwatora swojego losu. Szpilman walczy jedynie o własne życie. Jednak w przeciwieństwie do Tadka nigdy w tej walce nie występuje przeciwko drugiemu człowiekowi, choć jak wiadomo mógł należeć do żydowskiej policji. Ma stały kodeks wartości, który przez tragedie, którą przeżył ( śmierć rodziny ) nie tylko się nie załamał, ale mam wrażenie, że uległ wzmocnieniu. Dzięki pomocy którą otrzymał od ludzi różnej narodowości dalej wierzy w ludzkie dobro i nie pozwala sobie na utratę nadziei.

Można powiedzieć, że wojna wykształciła dwie postawy. Pierwszą obrazuje Tadek, który w beznadziejnej sytuacji odrzucił dawne wartości i postępując zgodnie z instynktem przetrwania nierzadko występował przeciwko innym ludziom. Inaczej zachował się Szpilman, który w ciężkich momentach nie zwątpił w podstawowe normy moralne i nie przysparzał cierpienia towarzyszom niedoli.

Dość kontrowersyjny obraz wojny, jako absurdu ukazuje książka J. Hellera „Paragraf 22”. Utrzymana w poetyce czarnego humoru ukazuje bezsens wojny i armii jako instytucji i wyśmiewa mechanizmy społeczne rządzące się chorą logiką. Jej bohaterowi to zbiorowisko wariatów, fanatyków i idiotów a nade wszystko ludzi, którzy chcą jednego- by przeżyć. Akcja powieści toczy się w Włoszech, w amerykańskiej bazie lotniczej a jej intryga oparta jest wokół sporu o ilość lotów bojowych. Dowództwo by zaspokoić swoje absurdalne ambicje podwyższa wbrew przepisom ilość lotów co prowadzi do dużych strat w ludziach. Wytwarza się sytuacja paradoksalna. Życiu pilotów nie zagraża wróg, ale własna struktura militarna. Yossarian główny bohater, uświadamia sobie, że jego los leży w rękach systemu, który pod pozorem patriotyzmu ukrywa złowieszcze subiektywne cele.

Zasadą organizującą rzeczywistość jest „Paragraf 22”. Żołnierz, który występuje o zwolnienie od lotów na podstawie choroby psychicznej, może być uznany za zdrowego nie w wyniku badań, lecz na zasadzie pseudoracjonalnego wniosku, że jedynie człowiek nienormalny chciałby narażać własne życie. Absurd dominujący w życiu bazy lotniczej doprowadza do tego że jeden z lotników w imię ponadnarodowych interesów biznesu bombarduje własną jednostkę. Powieść ta obfituje w podobne paradoksy. Nic więc dziwnego, że Yossarian jedyny jak się człowiek zdrowy w tym nienormalnym świecie w obawie o swoje życie decyduje się na dezercję do Szwecji.

J. Heller pokazuje absurd wojny która służy jedynie zdobywaniu tytułów i prestiżu. Giną w niej młodzi ludzie, dla których często największymi wrogami nie są żołnierze po drugiej stronie frontu, ale właśni zwierzchnicy.

Clevinger wyszedł z ich nienawiści jak z oślepiającego światła. Ci trzej mężczyźni, którzy go nienawidzili mówili tym samym, co on językiem, nosili ten sam co on mundur. Ale on dojrzał w ich ściągniętych twarzach niechęć i zrozumiał, że nikt na świecie, nawet w faszystowskich czołgach, łodziach podwodnych i samolotach nie było ludzi, którzy by go bardziej niż ci nienawidzili”

Podobną wymowę ma film K. Gordona pt. „ W Księżycową Jasną Noc” oparty na autobiograficznej książce W. Whartona o tym samym tytule. Akcja filmu toczy się pod koniec 1944r. w Ardenach, w tym samym czasie kiedy ruszała stamtąd niemiecka ofensywa. Kontrast pomiędzy epicką skalą operacji ( tysiące ludzi i sprzętu ) a kameralnym wymiarem wydarzeń ukazanych w filmie tworzy podskórne napięcie, każe podświadomie oczekiwać czegoś co ma się wydarzyć lada chwila.

Sześcioosobowy, boleśnie przetrzebiony w czasie wal oddział amerykański, zajmuje opuszczony dwór, z którego ma prowadzić obserwacje i meldować o ruchach wroga. Z czasem, ku swemu zdziwieniu młodzi Amerykanie odkrywają obecność żołnierzy niemieckich, którzy mają dość walki i chcą się poddać. Wspaniałe są dwie sceny- bitwa na śnieżki między Amerykanami a Niemcami i wspólna wigilia z choinką i kolędami. Obraz ten nie zmierza jednak do szczęśliwego końca. Umowa, którą zawarły ze sobą oba oddziały nie dochodzi do skutku, gdyż jeden z żołnierzy amerykańskich „Matka”, który nie został o niej powiadomiony zabija rozbrajających się Niemców.

Wojna wg Gordona jest bezsensem. Zabija ona w człowieku poczucie piękna i wspólnoty. Absurd polega na tym, że giną w niej ludzie, którzy z całych sił się jej przeciwstawiają i próbują ją powstrzymać choćby we własnym lokalnym środowisku. Reżyser wyśmiewa w nim całą wojenną maszynerię, która dba o porządek i ilość pagonów na mundurze a nie o człowieka.

Jak już powiedziałem we wstępie połączeniem wszystkich elementów, o których mówiłem jest twórczość Mariana Kołodzieja. Jest on bardzo znanym scenografem, który po przejściu na emeryturę postanowił powrócić do swojej tragicznej młodości, która wywarła ogromny wpływ na jego późniejsze życie i twórczość.

Trafił on do Auschwitz jako 18-latek pierwszym transportem więźniów z Tarnowa. W lagrze zobaczył głód, strach i śmierć tysięcy ludzi, którzy nie byli w żaden sposób winni swojego cierpienia. Te straszne obrazy sprawiły, że nie mógł już nigdy zapomnieć o tym co stało się w Auschwitz. Mottem jego życia stał się cytat z „Przesłania Pana Cogito”- „Ocalałeś nie po to, aby żyć/ masz mało czasu/ musisz dać świadectwo”.

Od 1994r. poświecił się gigantycznej pracy odtwarzania tego co zobaczył w Auschwitz. W ten sposób powstała wystawa „ Klisz pamięci. Labirynty”, którą można oglądać w Centrum św. Maksymiliana. Wystawa ta to pozbawiona patosu opowieść świadka obozu koncentracyjnego. Artysta dobrowolnie skazał sam siebie na ponowne zamknięcie w lagrowej rzeczywistości aby odtworzyć ów koszmar. Wielkie wrażenie wywierają ogromne plansze szczelnie wypełnione rysunkiem. Jest ono potęgowane przez miejsce, w którym znajduje się ekspozycja- ciemne podziemie kościoła przypominające wnętrze baraku z Birkenau.

Głównym tematem obrazów Kołodzieja jest zło wszechobecne w lagrowej rzeczywistości. Widzimy apokaliptyczną wizję Bestii z Objawienia św. Jana, która stała się inspiracja dla wyrażanych treści. U Kołodzieja nie ma niebios, nie ma świata zewnętrznego. Niebo pełne jest demonicznych planet i sylwetek pomordowanych stłoczonych w obłokach. Cały wszechświat oszalał w koszmarnym wirze zagłady i mordu. Często pojawia się postać ojca Maksymiliana Kolbe, który jest symbolem dobra w siedlisku zła.

Twórca tych obrazów to współczesny Hieronim Bosch, na miarę XX wieku, wieku obozów koncentracyjnych. Artysta ukazuje cierpienie i śmierć więźniów oraz bestialstwo ich oprawców. Kołodziej pokazuje, że wojna jest złem, do którego nie można więcej dopuścić. Jego obrazy zmuszają do refleksji nad zwierzęcą naturą ludzi, którzy zapomnieli, że wszyscy mają prawo do życia.

II wojna światowa była ogromną tragedią, której bestialstwo przeraża także dziś. Myślę, że z każdego z przedstawionych przeze mnie dziel wypływa właśnie taki wniosek. I to niezależnie od tego, czy autor ukazuje prawdziwe zbrodnie hitlerowców, czy wydarzenia fikcyjne, czy opisuje to z dziennikarską precyzją, czy też używa absurdu. Wojna zmieniła oblicze świata i ludzi, którzy w niej uczestniczyli. Większość z nich straciła wiarę w podstawowe wartości i dobro człowieka. Bardzo sugestywnie świat i człowiek powojenny zostały ukazane w wierszu Tadeusza Różewicza pt. „ Jak dobrze ”, gdzie podmiot liryczny pod wpływem natury i kochającej osoby powoli odnajduje siebie i powraca do normalnego życia. Jak dobrze, że są jagody i las. Jak dobrze, że ocaleli dobrzy ludzie. Jak dobrze, że ta straszna wojna się już skończyła.

Do góry