Ocena brak

Liście

Autor /Hon Dodano /30.05.2013

Gdy pęcznieją pąki na drzewach i ukazuje się pierwsza zieleń, radość i nadzieja przepełniają ludzkie serca. Minęła bowiem zima, rozpoczyna się wiosna. W swojej mowie o rzeczach ostatecznych powiada Pan: ,,A od figowego drzewa uczcie się przez podobieństwo! Gdy jego gałązka staje się soczysta i liście wypuszcza, poznajecie, że zbliża się lato” (Mt 24,32; Mk 13,28).

Zdaniem Korneliusza a Lapide ludy pierwotne zrywały młode liście z drzew i spalały je jako ofiarę dziękczynną dla Pana, który je stworzył.

W liściach pokrywających na wiosnę drzewa i krzewy, usychających i opadających w jesieni dostrzega się obraz szybko przemijającego życia ludzkiego, jego rozkwitania (por. Prz 11,28), nietrwałości i kruchości (por. Hi 13,25; Iz 64,5), a nawet obraz przemijania świata (por. Iz 34,4).

Jedno pokolenie zastępuje drugie, tak jak młode listowie na drzewie usuwa stare, zwiędłe (na dębach): „Jak gęste liście na bujnym drzewie, jedne spadają, a drugie wyrastają, podobnie pokolenia ciała i krwi, jedno umiera, a drugie się rodzi” (Syr 14,18).

Liście są ozdobą drzew. Chronią owoce zarówno przed nadmiernym żarem słońca, jak i przed wyrządzającymi szkody burzami. Św. Ambroży przenosi wzajemne związki między listowiem a owocem na płaszczyznę duchową. Porównuje cnoty moralne czynnego życia do liści, zaś cnoty życia wewnętrznego, tj. wiarę i kontemplację, do owoców: działaniu nie powinno brakować wiary, a kontemplacja tajemnic Bożych musi potwierdzać się poprzez dobre uczynki.

Bardzo wielu egzegetów uważa, że liście są symbolem słów: Boskie wypowiedzi Pana i nauki Jego następców nie przeminą, tak jak czytamy w Ps 1,3: „A liście jego nie więdną”. Są to bowiem liście drzewa życia Chrystusa i służą do leczenia ludzkości, tak jak przepowiedział Ezechiel (47,12); prorok z Patmos ogląda zaś wypełnienie jego prorockich słów (Ap 22,2).

Natomiast puste słowa bez uczynków podobne są do bogactwa liści na nieurodzajnym drzewie. Uprawiając drzewa i krzewy owocowe faktycznie obserwuje się, że szczególnie obfite w listowie drzewa i krzaki winorośli przynoszą najmniej owocu. Pan przeklina drzewo figowe, na którym znajduje tylko liście (por. Mt 21,19). Jest ono dla Niego obrazem Synagogi, której nauczyciele nie przynoszą żadnych dobrych uczynków, lecz podobni do drzew o przebogatym listowiu celują w gadulstwie i zawodzą nadzieję wierzącego ludu na oczekiwane błogosławieństwo owocu.

Inne znaczenie nadaje się cieniowi, którego użycza gęste listowie drzewa. „W upragnionym jego cieniu usiadłam” — powiada Oblubienica w Pieśni nad Pieśniami (2,3), która porównuje swego Oblubieńca do jabłoni. Sw. Bernard komentując to miejsce wypowiada znamienne słowa: „Umbra eius caro eius” — Jego cień jest jego ciałem (...) jak miałoby ono nie ocieniać mnie, który spożywam je w misterium (...) Jesteśmy w cieniu, dopóki wędrujemy w wierze, a nie w widzeniu”.

W sztuce częściej spotykamy się z ornamentami przedstawiającymi liście niż z ornamentami kwiatowymi. U Egipcjan przeważał wprawdzie motyw stylizowanego kwiatu lotosu i papirusu, u Assyryjczyków — rozety, Grecy jednak wykazali się szczególną biegłością w stylizowaniu liści akan-tu na architrawach i kolumnach, palmet w różnym układzie, a także splotów bluszczu; te ostatnie zwłaszcza w ceramice. Rzymianie przejęli wiele ze sztuki helleńskiej, akant jest również ulubionym motywem w renesansie i baroku. Gotyk obfituje w różne ornamenty złożone z liści.

Czymże innym są jego żabki, kraby i kwiatony, jak nie fantazyjnymi motywami liści o swoistej stylizacji? — Również w obramowaniach i inicjałach malarstwa miniaturowego dużo miejsca zajmują motywy splecionych z sobą pędów okrytych liśćmi. Niektórym z tych ornamentów, zarówno w plastyce, jak i w malarstwie, należałoby zapewne przypisać własną symbolikę, której nie możemy jednak tu w szczegółach prześledzić. W każdym razie u podstawy ich znajduje się idea, aby naturę uwolnioną od jej realiów włączyć w sferę sakralną i poprzez jej piękno uwielbić Boga.

Podobne prace

Do góry