Ocena brak

Linia Logos - Anthropos

Autor /Grzes00 Dodano /22.04.2011

Tendencja Logos-Anthropos wychodzi, w swoim rozważaniu, od ewangelicznej prawdy, że Jezus Chrystus jest prawdziwym i pełnym człowiekiem. Ten aspekt jest związany z tą pierwszą prawdą, że Słowo (Logos) stało się ciałem.

Chrystologia typu Logos-Anthropos zrodziła się jako reakcja na herezję ariańską. Jednym z pierwszych przedstawicieli był Eustacjusz z Antiochii (+ 337). Według tego Ojca Kościoła, Jezus Chrystus nie był jak dla Ignacego Antiocheńskiego Theos sarkophoros ale Anthropos theophoros. Tendencja ta, zaznaczmy, nosiła w sobie niebezpieczeństwo przejścia w herezję adopcjanizmu. Historia tej tendencji jest zbyt długa i pasjonująca by ją tu streścić.

Wspomnijmy jednak chrystologię jednego z najwybitniejszych reprezentantów tego kierunku: Teodora z Mopsuestii, który był mistrzem Nestoriusza. Teodor był zagorzałym przeciwnikiem apolinaryzmu i arianizmu. Natura ludzka Jezusa odzyskuje w jego chrystologii pełnię psychofizyczną życia i działania. Pozwala to na satysfakcjonujące zaakceptowanie "słabości psychologicznych" Jezusa, ponieważ w niczym one nie naruszają boskości Logosu. Konsekwencją logiczną takiego myślenia było to, że widziano ofiarę zbawczą jako akt pochodzący z decyzji ludzkiej Chrystusa. To też jest dużym osiągnięciem tej tendencji.

Słabością tego kierunku jest określenie, czym jest natura ludzka Chrystusa. Były takie błędne opinie, że Logos połączył się z człowiekiem, który jednak pozostał różny od niego (np.: człowieczeństwo Logosu byłoby jak purpurowy płaszcz przykrywający króla, który jednak nie jest królem, a który jest otaczany czcią razem z nim, a nie sam w sobie). Brakiem teologii Teodora z Mopsuestii bała nieprecyzyjność terminów: osoba (prosôpon), hipostaza i natura (usia, physis). Teodor podkreśla wyjątkowy i niepowtarzalny charakter unii, tak jakby była unią ontologiczną, ale niekiedy o prosôpon Jezusa, który przyjmuje (i dzieli) chwałę i godność Logosu.

Teologia Teodora z Mopsuestii nie jest błędna ale z powodu braku precyzyjności narażona na późniejszy błędny rozwój i złą interpretację. Taką właśnie drogą poszedł uczeń Teodora: Nestoriusz.

Podobne prace

Do góry