Ocena brak

LILLA WENEDA. Tragedia w 5 aktach

Autor /Klaudia888 Dodano /03.03.2012

LILLA WENEDA. Tragedia w 5 aktach, tragedia wierszem (częśc. białym, częśc. rymowanym) J. Słowackiego, powst. 1839, wyd. 1840 w Paryżu z listem dedykacyjnym prozą do Z. Krasińskiego oraz wierszami: List do Aleksandra Hołyńskiego (pisany na łódce nilowej) (prwdr. „Tyg.Lit." 1839) i —» Grób Agamemnona; wyst. we Lwowie 23 VI 1863. Stanowi (obok —» Balladyny) jedną z dwóch zrealizowanych z planowanych sześciu dram. „kronik historycznych".

Fabuła utworu, zlokalizowana w czasach przedhistorycznych w okolicach jeziora Gopło, przedstawia podbój Wenedów (ucharakteryzowanych przez poetę na wzór gł. celtycki) przez najeźdźczych Lechitów. Ostateczną przyczyną klęski potężnych i szlachetnych Wenedów jest tajemny los, ciążąca nad nimi bliżej nie określona klątwa. Ginącego narodu nic więc nie może ocalić: ani wzniosły król-harfiarz Derwid, oślepiony w niewoli przez okrutną Gwinonę, królową Lechitów; ani „wódz dwugłowy" - skuci przez Lechitów jednym łańcuchem i tak występujący w ostatnim boju królewicze Lelum i Polelum; ani czysta ofiara życia królewny Lilii: wygrywa ona wprawdzie straszliwy zakład z Gwinoną, trzykrotnie wybawiając ojca od pewnej śmierci (przyczynia się przy tym do wypuszczenia z niewoli braci), ale ginie nie zdoławszy odzyskać dla swego ludu król. harfy, która jedynie mogłaby go zbawić. Plemię Wenedów przegrywa w atmosferze beznadziejnej rozpaczy. Nieuchronność klęski oraz jej sens rozumie jedynie druga córka króla, Roza Weneda, nar. wieszczka kapłanka; ona też, zapłodniona prochami poległych rycerzy, ma wydać na świat mściciela. Ironiczny los przynosi zwycięstwo karłowatym fizycznie i moralnie Lechitom, do których przyłącza się z błogosławieństwem działający wśród Wenedów misjonarz, Św. Gwalbert; ironię tę podkreśla wpływ na losy pozytywnych bohaterów i całego narodu odrażającej fizycznie i moralnie prymitywnej postaci Ślaza, sługi Gwalberta: to jego kłamstwo prowadzi do zabicia przez Rozę uwięzionego królewicza lechickiego Lechona, co uniemożliwi odzyskanie harfy i powrót Lilii.

Obraz krwawej tragedii ginącego narodu został skonstruowany w duchu posępnej mitologii celtyckiej ( —» osjanizm) i germ. (staroskand. pieśni i sagi). Właściwości dramaturgiczne utworu dają się wyprowadzić przede wszystkim z tradycji tragedii gr. (m. in. chór harfiarzy kończący akty I—IV; po akcie III słynna inwokacja: „O! święta ziemio polska! arko ludu!"), szczególnie Eurypidesa, i Szekspira; topika dramatu wykazuje ponadto związki z Dantem, Cervantesem i Calderonem. Świat przedstawiony ujęty został w kategoriach surowej tragedii, ale i groteski, co w rezultacie dało zamierzony efekt ostrego dysonansu; dysonans ten służy satyr, demaskacji ludzkich postaw (np. Ślaza), grup społ.. (Lechici) oraz instytucji (Kościół, w osobie Gwalberta). W ten sposób bajeczno-historyczny dramat wyrażał w symboliczno-alegorycznej formie sens nar. dziejów; odczytany z perspektywy klęski powstania 1830-31, stawał się także wizją współcz. poecie rzeczywistości historycznej.

Traktując obcoplemienny najazd jako ważny czynnik w formowaniu się pol. narodu - zgodnie z przyjętą przez wielu ówczesnych historyków tzw. teorią podboju - wyjaśniał Słowacki źródła jego klasowej struktury (Lechici - szlachta, Wenedowie - chłopi) oraz wewn. dwoistość jego istoty, dobitnie uwydatnioną w Grobie Agamemnona („dusza anielska" i „czerep rubaszny"). Nadając zaś walce Wenedów z Lechitami aktualny sens polit. (Lechici - Rosjanie, Wenedzi - Polacy), tworzył symboliczny obraz upadku powstania oraz sytuacji narodu w okresie popowstaniowym. Moralno-polityczne źródła przegranej widział w niezdolności narodu do bohaterstwa, jego rozdwojeniu społeczno-ideowym, beznadziejnym oczekiwaniu na cud oraz w czynnikach wynikających z fatalizmu dziejów. Poddawał także w wątpliwość skuteczność romant. poezji tyrtejskiej (utrata harfy Derwida). Polemizował tu zarówno z historioz. optymizmem Mickiewicza w cz. III —» Dziadów, jak i z chrześcijańsko-solidarystycznymi koncepcjami Krasińskiego (zwł. w—»Irydionie). Przed porażonym klęską pokoleniem otwierał jedynie perspektywę heroicznej ofiary i grobu, który w przyszłości stać się może źródłem odrodzenia. Sformułowaną w L.W. historiozofię rozwinął później w genezyjskiej wizji dziejów, m. in. w Samuelu Zborowskim i —» Królu-Duchu.

L.W. została przełożona na franc., niem., czes. (m. in. F. Hałas), ros. (m. in. K. Balmont), serb.-chorw., litew., wł. (nie wyd.) i rumuński. H. Opieński jest autorem poematu symfonicznego L.W. (1909), muzykę do spektakli tragedii komponowali m. in. W. Żeleński, T. Szeligowski. Ilustrował utwór M.E. Andriolli, tematy dzieł malarskich i rysunkowych czerpali z niego J. Malczewski, F. Ruszczyc, T. Styka; 1885 ustawiono na Plantach krak. statuę Lilii Wenedy dłuta A. Dauna. Spośród inscenizacji upamiętniła się warsz. otwierająca 17 I 1946 działalność Teatru Pol. po odbudowie (reż. J. Osterwa). Do idei i motywów utworu nawiązał m. in. A. Lange w tragedii Wenedzi (ogł. 1902) i M. Pawlikowska-Jasnorzewska w wierszu Róża, lasy i świat (w tomie Gołąb ofiarny 1945); badacze wskazują też na wpływ L.W. na A. Asnyka, M. Konopnicką (Sen Jermaka 1895) i S. Wyspiańskiego.

Wyd. kryt. J. Kleiner w: Dzieła wszystkie, t. 4, wyd, 2 Wr. 1953.

W. HAHN Studium nad genezą „L.W.", Lw. 1894; W. KUBACKI „L.W.", w: W wyobraźni, W. 1964; S. ZABIEROWSKI Krąg archetypów w „L.W.", Prace Nauk. UŚ1. Prace Hist.lit. 1 (1969); M. FILEK Teoria podboju w„L.W.", Roczn. Kom. Hist.lit. Kr. 12 (1974); taż Wybór tragiczny Derwida, Zesz. Nauk. UJ. Prace Hist.lit. 35 (1976).

Stanisław Makowski

Podobne prace

Do góry