Ocena brak

Lepiej uśredniać w górę niż w dół

Autor /Satan666 Dodano /28.03.2013

Uśrednianie ceny może być rozsądną strategią w odpowiedniej do tego sytuacji. Są dwa sposoby obniżenia wyjściowego kosztu inwestycji. Jeden polega na uśrednianiu w górę (o czym była mowa już wcześniej), a drugi na uśrednianiu w dół (dokupieniu tych samych akcji po niższych cenach). Jeśli inwestor zostaje zaskoczony przez nagły spadek kursu, warto czasem zaczekać, aż cena odbije się od dna, i zacząć dokupywać akcjc po różnych cenach w miarę wzrostu ich kursu.

Uśrednianie w dół często nie jest najlepszym sposobem postępowania. W pewnych sytuacjach może przynosić wprawdzie dobre rezultaty, ale niezbyt pasuje do większości planów inwestycyjnych. Jest to strategia ultraagresywna, którą nazywa się czasem „wyrzucaniem dobrych pieniędzy w ślad za straconymi”. Metoda la bywa skuteczna w przypadku zniżki kursów akcji o niskich cenach (15 dolarów za akcję i mniej), ale nie sposób przewidzieć, jak nisko kursy te spadną i kiedy się odbiją.

Stosowanie strategii uśredniania w dół może również okazać się trudne. Niewielu inwestorów potrafi wykazać się taką dyscypliną, by regularnie dokupywać akcje, kiedy ich cena spada. Może to być łatwe raz lub dwa, ale wraz z kontynuacją spadków staje się coraz trudniejsze.

Strategia obniżania średniej ceny zakupu akcji przy mniejszym ryzyku polega na uśrednianiu w górę. Wcześniej mówiliśmy o uśrednianiu w górę, które zwiększało zyski w przypadku akcji rosnących. Druga metoda polega na uśrednianiu w górę przy pozycji, na której tracimy.

Uśrednianie w górę może być w takim przypadku ze względów emocjonalnych trudniejsze, ale także może zwiększyć zyski. Jest to strategia agresywna, nie pozbawiona ryzyka, które można jednak w pewnym stopniu ograniczyć.

Kiedy posiadane akcje nagle zaczynają znacząco zniżkować w wyniku sytuacji na całym rynku lub pod wpływem złych wiadomości o danej spółce, inwestor może postanowić, by je trzymać i czekać, aż dotrą do swego dna. W końcu kurs dociera do poziomu wsparcia i kupujący zatrzymują spadek. Jeśli inwestor uważa, że akcje wciąż są wartościowe pomimo gwałtownej wyprzedaży, może to być idealny moment, by rozpocząć uśrednianie ceny zakupu w górę.

Przyjrzyjmy się raz jeszcze akcjom Dayton Hudson. Jeśli inwestor kupił 100 akcji po 63 dolary w październiku 1987, to sprawa wygląda nic najlepiej. Mimo że cały rynek, a wraz z nim akcje Dayton Hudson spadały, inwestor uznał, że firma jest wciąż w dobrej kondycji i jej kurs prawdopodobnie odbije się od dna. Inwestor ten miał również środki, by uruchomić strategię uśredniania w górę, kiedy ceny się ustabilizują.

Inwestor uważał, że akcje pójdą kilka punktów w górę, kiedy pojawią się nowi kupujący, w związku z czym postanowił wykorzystać zlecenie obronne kupna (zlecenia umieszczane powyżej bieżącej ceny, które stają się zleceniami po cenie rynkowej, kiedy kurs znajdzie się na ich poziomie). Dzięki temu inwestor kupuje tylko wówczas, gdy cena rośnie. Jeśli cena na powrót spada, zlecenia nie są realizowane, ale pozycja zostaje zachowana.

Właśnie takie sytuacje miał na myśli Will Rogcrs, kiedy mówił „kupuj tylko akcje, które rosną. Jeśli nie rosną, nie kupuj".

Metoda kupowania wyłącznie na wzroście i umieszczanie zleceń obronnych kupna „stop" stanowią jedną strategię.

Uśrednianie w górę jest o tyle korzystne dla inwestora, że dokonuje on transakcji wyłącznie przy wzroście kursu. Ze względów psychologicznych wygodniej jest inwestorom inwestować kolejne środki w akcje, które rosną, niż kupować akcje zniżkujące.

Przed podjęciem określonych kroków i wyznaczeniem limitów należy dokładnie zrozumieć, na czym polegają zlecenia obronne kupna „stop" i ich rola.

Zwróćmy uwagę, że zyski byłyby jeszcze większe, gdyby od razu kupić 400 akcji. To istotna kwestia. Jednak większe wówczas byłoby również ryzyko, kurs mógłby bowiem nie wzrosnąć. Mimo że wygląda to na doskonałą strategię, żaden inwestor nie jest w stanie poznać przyszłości. Gdyby po spadku kursu załamały się również zyski firmy, odbicie mogłoby nastąpić dopiero za parę lat.

Wprawdzie kupno akcji jest pewnym hazardem związanym z przyszłymi wynikami spółki, ale rozsądnie jest przyjąć strategię, która ogranicza iyzyko zawsze, gdy jest to możliwe. Uśredniając w górę i posługując się zleceniami obronnymi kupna inwestor ma pewną kontrolę nad ryzykiem. W ten sposób dokonuje się transakcji tylko wówczas, gdy odbicie faktycznie następuje.

Podobne prace

Do góry