Ocena brak

Kupuj w poniedziałek, sprzedawaj w piątek

Autor /Satan666 Dodano /29.03.2013

Yale Hirsch poświęcił ponad 20 lat badaniom różnych trendów rynkowych. Jego książka i wydawany co roku almanach są bardzo popularne wśród inwestorów. Kupowanie akcji w poniedziałek i sprzedawanie w piątek jest strategią rynkową znaną od bardzo dawna.

Wprawdzie owe dane statystyczne są interesujące, ale należy pamiętać o dwóch sprawach:

•    Minione zachowania kursów nic pozwalają przewidywać przyszłości rynku.

•    Jeśli 43 procent poniedziałków zamykało się niżej od poprzedzającego je piątku, oznacza to, że 57 procent zamknęło się wyżej lub na tym samym poziomie. To jest również znacząca wielkość.

Kalendarzowe systemy dokonywania transakcji faktycznie opierają się na fascynujących danych statystycznych sięgających 30, 40, a nawet ponad 50 lat wstecz. Wprawdzie w pewnym stopniu zachowały one ważność jeśli chodzi o wykryte regularności, ale nieraz trudno na nich polegać w bieżących transakcjach giełdowych. Niektórzy inwestorzy uważają, że również w ciągu dnia istnieją najlepsze godziny dla sprzedaży i kupna akcji. Inni sądzą, że pewne dni miesiąca są lepsze na dokonywanie transakcji, jeszcze inni - że różne okresy roku.

Wszystko to jest domeną statystyki. Podobnie jak wówczas, gdy ktoś twierdzi, że jeśli jedną nogą stoi się na bloku lodu, a drugą trzyma w ogniu, to przeciętna temperatura jest - statystycznie rzecz ujmując - odpowiednia.

Tendencje i możliwości

Inną kwestią jest długość okresu, którego dotyczą dane statystyczne. Jeśli statystyka obejmuje okres 20 czy 30 lat wstecz, możliwe, że najbardziej znaczące dane wystąpiły w jakimś węższym przedziale czasowym, co obciążyło wszystkie liczby z całego badanego okresu. Bardziej interesujące mogłoby być odniesienie danych do liczb z okresu trzech lub pięciu lat. Nie chodzi o lo, by krytykować statystyków czy publikacje takie, jakie wydaje Hirsch. Rzecz w tym, by systemy i wskaźniki oparte na statystyce traktować dość ostrożnie.

Statystyki kalendarzowe są interesujące i warto o nich wiedzieć planując swoją strategię. Trudno liczyć niezachwianie na prezent od świętego Mikołaja w postaci wzrostu przed Bożym Narodzeniem, ale warto zdawać sobie sprawę, że taka możliwość istnieje, i spróbować ją wykorzystać.

Zarząd

Najwspanialszy lekarz na świecie nie musi być dobrym menedżerem, a dawny astronauta czy sportowiec może mieć trudności jako prezes firmy. Zarząd najwyższego szczebla powinien mieć doświadczenie w branży lub solidne przygotowanie do prowadzenia biznesu. Wysokiej klasy specjaliści z kolei często są zbyt przyzwyczajeni do tego, że wszystkie drobiazgi robi się za nich i nie muszą dbać o końcowy rezultat. W nowej firmie o sukcesie decyduje zwykle walka o wyniki na wszystkich szczeblach przedsiębiorstwa.

Produkt

Produkt może wyprzedzać swój czas i nie mieć realnego rynku zbytu, bądź też w ogóle może nie wyjść z fazy przygotowań. W niektórych przypadkach firma może nawet nie mieć zamiaru wprowadzić gotowy produkt na rynek. Publiczna sprzedaż akcji może mieć też na celu jedynie zwrot kapitału założycielom spółki.

Finansowanie

Firma może nic być w stanie zdobyć środków na finansowanie niezbędnych do uruchomienia produkcji i zapewnienia niezbędnej podaży na rynku.

Procesy sądowe

Młode firmy często mają do czynienia z procesami wytaczanymi przez niezadowolonych pracowników lub pożyczkodawców. Inną możliwą przyczyną procesów są spory patentowa. Czasami procesy takie są przykre i długotrwałe, co wiąże środki i ogranicza zdolność zarządu do skoncentrowania się na kierowaniu firmą.

Do takich właśnie akcji ludzie często przywiązują się na zawsze. Cena spada, a inwestorzy trzymają je w nadziei, że w końcu im się poszczęści. Czasami faktycznie lak się dzieje i firma odbija się od dna, ale może lo trwać całe lata. Zysk z inwestycji może nie być wart czekania. Zazwyczaj lepiej w takich razach zrealizować stratę i pomyśleć o innych akcjach.

Inwestorzy czasami przywiązują się też do akcji znanych firm z tradycjami. Zwykle dzieje się tak w przypadku byłych pracowników firmy. Kupują oni akcje na spadku i trzymają, ponieważ wiedzą, jak „dobrze prowadzona” była ta firma w przeszłości. Mogło tak być, kiedy pracowali dla firmy, ale czasy się zmieniają i trudności spółki mogą mieć określone przyczyny. Zarządzanie może nie być już tak dobre albo też firma nie zdołała przystosować się do zmian w biznesie.

Nieszczęsny los Western Union stanowił finansowe rozczarowanie dla wielu dawnych pracowników, którzy kupowali akcje, kiedy kurs firmy obsuwał się nieubłaganie w' dół. Czasami lepiej wiedzieć więcej o konkurencji niż o własnej firmie, a w rezultacie inwestować w jej akcje. W przypadku trudności inwestor będzie wówczas mniej pobłażliwy dla niekorzystnego zachowania kursu.

Podobne prace

Do góry