Ocena brak

Kupuj, kiedy na ulicach płynie krew

Autor /Satan666 Dodano /29.03.2013

Powiedzenie to jest po raz kolejny odkurzane i przypominane za każdym razem, kiedy rynek przeżywa głęboki spadek. Wielu ludzi uważa, że kryje się w nim sporo prawdy. Może się ono jednak okazać katastrofalne jako motto strategu inwestycyjnej.

W latach 1929 i 1930 rynek mocno zniżkował. Średnia DJIA ustanowiła szczyt na poziomie 381 i dno na poziomie 198 punktów we wrześniu 1929 roku. W kwietniu 1930 roku wzrosła ponownie do 294 i spadła do kolejnego dna na poziomie 158 punktów w grudniu. Spadała tak do lipca 1932, kiedy zatrzymała się na poziomie 41,22 punktu. Ci, którzy czekali do owego lata 1932 i wówczas zainwestowali swoje pieniądze (zakładając, że im cokolwiek zostało), postąpili dobrze, jeśli wybrali odpowiednie spółki.

Problem polegał na tym, że wiele rodzinnych fortun przepadło po drodze, kiedy ludzie kupowali podczas spadków sądząc, że nabywają akcje po atrakcyjnych cenach. Oczywiście, kupno odpowiednich akcji przy dnie w 1932 roku byłoby właściwym posunięciem, ale pozostaje pytanie, co to są odpowiednie akcje? W latach trzydziestych wiele firm słabło i w końcu upadało.

Ekonomiczne zapaści nazywa się teraz recesjami, a nie kryzysami, ałe skutki są podobne. Struktura gospodarcza kraju zależy obecnie od sytuacji globalnej, co osłabia negatywny wpływ załamania gospodarki i rynku. Ostry spadek na giełdzie uważany jest obecnie za świetną okazję do kupna akcji i jak dotąd tak jest rzeczywiście. Ale ogólna recesja, czy pełzająca recesja, która przenosi się z branży do branży, może doprowadzić do trudnej sytuacji gospodarczej. Nigdy nie wiadomo, jak głębokie będzie ostatecznie załamanie rynku. Jeszcze trudniej przewidzieć położenie poszczególnych spółek.

Jeśli dane akcje przeżywają nagle ostry spadek, który nie jest napędzany impetem rynku, może to oznaczać, że spółka ma poważne problemy, z których może się nigdy nie podźwignąć. A przynajmniej będzie musiała borykać się z fundamentalnymi problemami, które spowodowały ten spadek. Jeśli inwestor kupuje takie akcje, powinien dobrze znać branżę i zdolność firmy do wydobycia się z kłopotów, lub mieć świadomość, żc podejmuje działanie czysto spekulacyjne. Czasami kursy takich spółek spadają naprawdę nisko, nawet poniżej dolara za sztukę.

Niektórzy z tych spekulujących inwestorów uważają, że łatwiej podwajają cenę akcje, które kosztują dwa dolary, niż te, których kurs wynosi około 20 dolarów. Przy bliższej analizie okazuje się jednak, że w większości przypadków jest na odwrót. W rzeczywistości to akcje, których kurs wynosi 25 czy nawet 45 dolarów, często podwajają swoje ceny Dzieje się tak dlatego, że wzrost ceny nie wynika z niej samej, ale raczej z wartości akcji oraz faktycznych i oczekiwanych zysków firmy.

Jeśli inwestor odczuwa pokusę, by „kupować, kiedy na ulicach płynie krew", niech się najpierw upewni, że ranni wrócą jednak do zdrowia.

Podobne prace

Do góry