Ocena brak

Kultura mykeńska

Autor /Karolin Dodano /28.08.2013

Pierwsze fale ludności greckiej położyły kres kulturze wczesnohelladzkiej i że na jej gruzach zbudowano kulturę średniohelladzką, dla której charakterystyczna jest ceramika minyjska. W okresie tym wpływy kreteńskie już się zaznaczają, ale są jeszcze ograniczone.

Ten stan rzeczy zmienia się około r. 1700, to znaczy wraz z powstaniem kultury mykeńskiej, którą dzielimy na okres wczesnomykeński (do r. 1550), średniomykeński (1550 - 1400) i późnomykeński (1400 - 1200). Około r. 1700 Argolida, która staje się ośrodkiem kultury na kontynencie i siedliskiem władców mykeńskich, ulegać zaczyna bardzo silnie wpływom kultury minojskiej. Kobiety stroją się podług wzorów kreteńskich, pojawiają się sanktuaria typu kreteńskiego, w których wprowadza się kult bogini kreteńskiej. Pierwotni Achajowie zaczynają, co jest zupełnie zrozumiałe, ulegać wpływom kultury wyższej, mimo to jednak zachowują pewne cechy przyniesione z północy. W przeciwieństwie do Kreteń-czyków noszą brody i wąsy, mieszkają w megaronach ze stałym ogniskiem. W przeciwieństwie do panujących na morzu i czujących się bezpiecznie na swej wyspie Kreteńczyków budują potężne zamki warowne jako ochronę przed najazdem z północy i buntem podbitej ludności.

Mimo wpływów kreteńskich zachowują stale pewien rys surowości i męskości w przeciwieństwie do kobiecej i wyrafinowanej kultury minoj skiej. Wyraża się to zarówno w monumentalnej architekturze, jak i w tematyce ściennego malarstwa kontynentalnego, które faworyzuje sceny batalistyczne i myśliwskie. Wielkie grody budowane na wzgórzu i otoczone potężnymi murami obronnymi są symbolem potęgi wielkich dynastów. Konstrukcja tych grodów jest odmienna od konstrukcji budowli kreteńskich. Wystarczy stanąć w Mykenach przed sławną Bramą Lwic z płaskorzeźbą przedstawiającą dwie lwice w otoczeniu olbrzymich spiętrzonych na sobie głazów, żeby zrozumieć, że znajdujemy się w świecie odmiennym od kreteńskiego; Grecy sami mawiali, że mury te wznieśli chyba cyklopi, tyle mają w sobie siły i ogromu.

W rzeczywistości była to bardzo ciężka praca masowo zatrudnianej ludności wolnej i niewolników. Dla zdobycia niewolników podejmowali Achaj owie dalekie niejednokrotnie wyprawy wojenne. Przekroczywszy Lwią Bramę i korytarz, znajdujemy się na rozległym, okrągłym placu otoczonym murem. Plac ten leżał pierwotnie poza obrębem zamku. Tutaj znajdował się cmentarz i tutaj w r. 1876 odkopał Schliemann najstarsze groby, tzw. groby szybowe, wykute w skale. W grobach tych poza kośćmi zmarłych znalazł wiele niezwykle cennych przedmiotów, jak naczynia, biżuterię, sztylety i, co najciekawsze, złote maski pośmiertne, z których spoglądają na nas wąsate i brodate twarze najdawniejszych władców mykeńskich. Istotnie, miał rację Homer mówiąc o bogatych w złoto Mykenach.

Oczom zdumionego odkrywcy ukazały się złote diademy królewskie zdobne w bogatą ornamentykę, miecze z brązu inkrustowane złotem i srebrem, złote ozdoby w kształcie motyli, ośmiornic, gryfów, złote blaszki z wyciśniętymi gwiazdami, puchary ze złota i srebra . Ale przyszedł czas, gdy groby szybowe nie zadowalały już nowych władców z końca wieku XIV, którzy wzrósłszy w potęgę włączyli teren grobów szybowych ze szczątkami przodków w obręb powiększonego zamku, a sami kazali sobie stawiać okazałe grobowce tolosowe. Wśród tych grobów archeologowie wyróżniają groby starsze i młodsze. Do młodszych i najokazalszych zaliczyć należy „grób Agamemnona", wsławiony poematem Słowackiego. Zarówno w tym gro -bowcu, jak i w innych uderza nas przede wszystkim monumentalność budowli, jakiej nie spotykaliśmy na Krecie.

Wysokie na przeszło pięć metrów drzwi zamknięte są u góry dwoma olbrzymimi blokami kamiennymi, z których jeden waży przypuszczalnie 120 ton. Nad blokami znajduje się trójkątny otwór, tzw. otwór odciążający, przykryty płytą porfirową. Wewnątrz grobowca podziwiamy monumentalnie założoną kopułę zbudowaną z 33 pierścieni kamiennych, w których pierwotnie znajdowały się rozety. Właściwy grobowiec, do którego wejście prowadziło z budowli kopułowej, był jednak wykuty w skale. Owe grobowce tolosowe, świadczące o rosnącej wciąż potędze państwa mykeńskiego, pochodzą z epoki późnomykeńskiej, to znaczy z okresu 1400 - 1200. Jest to okres zupełnej przewagi achaj skiej w świecie egejskim. Już w wieku XV królowie mykeńscy utrzymują bezpośrednie stosunki z Egiptem za czasów Amenofisa II (1448 - 1420) i Amenofisa III (1411 - 1375).

Z końcem wieku XIV powstaje w Mykenach drugi pałac, o wiele obszerniejszy od pierwszego, z tradycyjnym megaronem, ze wspaniałymi freskami w stylu kreteńskim; w tym czasie zostaje także upiększony i przebudowany pałac w Tirynsie. Warto mu się przyjrzeć, gdyż plan budowli ujawnia się tu z większą dla nas przejrzystością niż w Mykenach.

Przede wszystkim zajmuje on o połowę mniejszą przestrzeń niż pałace na Krecie. Drugą cechą rzucającą się w oczy jest obronność. Chcąc dostać się do wnętrza zamku w Tirynsie, trzeba było najpierw przejść przez rampę biegnącą u stóp wysokiego muru obronnego.

Atakujący miał ten mur z prawego (a więc nie osłoniętego tarczą) boku, dlatego też obstrzał obrońców był bardzo skuteczny. Na wypadek sforsowania tej rampy, a nawet zdobycia bramy, trzeba było przejść przez długi na 75 metrów korytarz biegnący między dwoma potężnymi murami. Dopiero po przejściu tego korytarza docierało się do tzw. wielkich propylejów. Ale i sforsowanie propyiejów jeszcze nie oznaczało zdobycia zamku. Po przekroczeniu ich napastnik znajdował się na terasie i dopiero przeszedłszy ją docierał przed małe pro-pyleje, wiodące do właściwego pałacu. Punktem centralnym pałacu było „cieniste" megaron ([xeyapov), jak je nazywa Homer, czyli prostokątna sala oparta na czterech kolumnach, pośrodku której paliło się ognisko; megaron było istotnie „cieniste", pozbawione okien, a światło dochodziło jedynie przez drzwi; dym z ogniska ulatniał się przez otwór w górze. W Tirynsie po przejściu małych propylejów trzeba było jeszcze przejść dziedziniec i przedsionek, aithusa (atdouoa) o dwu kolumnach: z przedsionka prowadziło troje drzwi do tzw. prodotnos (7rpóSo[Xoc) i stąd dopiero wchodziło się do megaronu.

W przeciwieństwie do pałaców kreteńskich, gdzie wokół dziedzińca grupował się kompleks zabudowań, między którymi komunikacja była niezwykle łatwa, w zamkach mykeńskich punktem centralnym było odizolowane megaron. W ciepłym klimacie kreteńskim nie trzeba było stałego ogniska; megaron, którego proto -typ Grecy zawdzięczają Północy, ma stałe ognisko i otwór w dachu zamiast komina. Kreteńczycy, jak wspomnieliśmy, chcąc uzyskać światło budują małe świetliki; Mykeńczycy rezygnują raczej ze światła, by chronić się przed niepogodą, i doprowadzają je jedynie przez drzwi; ich megaron jest cieniste, bo pochodzi z północy. Mimo tych różnic w konstrukcji, wnętrze pałaców mykeńskich jest typowo kreteńskie. Również i tu kwitnie malarstwo ścienne, i tu wyróżniają się dwa style, przy czym malarstwo drugiego stylu cechuje w przeciwieństwie do malarstwa pierwszego stylu ubóstwo inwencji.

Przeważają tu, jak już wiemy, sceny myśliwskie i batalistyczne. Wpływ Krety widać wyraźnie w drugim pałacu w Tirynsie; oto kobiety w obcisłych czerwonych gorsetach kreteńskich, głęboko wydekoltowane, w długich kloszowych spódnicach, lekko przegięte w tył kroczą poważnie w procesji ze szkatułkami w rękach; a oto inny fragment, przedstawiający kobiety, które wyjeżdżają na rydwanach na polowanie dworskie. Freski te obrazują bogate życie królów i arystokracji, nic zaś prawie nie mówią o życiu prostego ludu, którego rękoma wzniesiono monumentalne zamki i grobowce; także z chat i szałasów, w których na podgrodziach mieszkał lud żyjący głównie z rolnictwa, nie pozostało nic.

Najwspanialszy rozwój kultury mykeńskiej przypada na okres późnomy-keński, lata 1400 - 1200. Kreta, zdobyta przez Achajów około r. 1450, nie miała więcej podnieść się z upadku. Kierownictwo światem egejskim przechodzi na dwa stulecia w ręce achaj skie.

Podobne prace

Do góry