Ocena brak

Kultura kreteńska i helladzka

Autor /Karolin Dodano /28.08.2013

Kulturę kreteńską albo minoj ską dzieli się, nie licząc neolitu, na trzy okresy: 1) okres wczesnominojski (3000-2100 względnie 3000-2300), 2) średnio-minojski (2100 - 1600 względnie 2300 - 1600) oraz 3) okres późnominojski (1600 -1200). Trzeba zaznaczyć, że każdy z tych okresów dzieli się na trzy podokresy. Podziałowi kultury minojskiej odpowiada w zasadzie podział chronologiczny pozostałych dwóch wielkich kręgów kulturowych, cykladzkiego i helladzkiego.

Z wszystkich ziem egejskich kulturę najstarszą, bo sięgającą neolitu, reprezentuje Kreta. Pierwszy okres świetności Krety i jej hegemonii w świecie egejskim rozpoczyna się na przełomie III i II tysiąclecia, a więc mniej więcej w tym czasie, kiedy Protohellenowie wdzierają się na Półwysep Bałkański kładąc kres kulturze wczesnohelladzkiej. Jest to okres średniominojski. Na Krecie mówimy wtedy o okresie pierwszych pałaców. W poprzednich epokach kwitnęła raczej wschodnia i południowa część wyspy, teraz zaś centrum władzy i kultury przenosi się do Knossos, Faistos i Mallii. Pałace, wciąż poprawiane i upiększane przez dwa i pół wieku, zdobią kolumnady i freski. Wielka architektura pałacowa i malarstwo freskowe to główne cechy odróżniające Kretę od współczesnych jej cywilizacji cykladzkiej i helladzkiej, które mają charakter bardziej prymitywny. W rozkwicie malarstwa freskowego, którego najwyższy rozwój przypada dopiero na epokę drugich pałaców w wieku XVII p.n.e. i na epokę późnominojską, słusznie widzi się przejaw charakterystycznego dla ludności kreteńskiej zamiłowania do świata barw. Już w okresie pierwszych pałaców w Knossos i Faistos niektóre mury pokryte były różnobarwnymi rysunkami. Dość wcześnie pojawiają się też obrazy przedstawiające postacie ludzkie.

Wpływy Krety na kontynencie europejskim, a więc tam, gdzie z natury rzeczy powinny by najszerzej docierać, w okresie pierwszych pałaców są jeszcze bardzo słabe. Wiąże się to z ruchami ludnościowymi, których widownią były ziemie bałkańskie na przełomie III i II tysiąclecia. Cały Wschód odczuwa na sobie skutki tej potężnej migracji ludów. Początek dwunastej dynastii w Egipcie (około r. 2000) znamionują ciężkie walki w obronie Egiptu, w tym okresie pada Troja II. Protoitalicy wdzierają się na Półwysep Apeniński,

Protohellenowie na Półwysep Bałkański. Achajowie zatrzymują się w Tesalii i podbijają miejscowych Pelasgów. Okres przedgrecki, czyli wczesnohelladzki kończy się ruinami i pożarami, co wskazuje jasno na inwazję nowych ludów. W okresie średniohelladzkim pojawia się zwyczaj grzebania zmarłych w tzw. grobach skrzynkowych, pojawiają się też nowe formy ceramiki. Pochodząca z tych czasów, produkowana w Grecji środkowej, tzw. ceramika minyjska różni się od ceramiki wczesnohelladzkiej nie tylko składem gliny, charakterystyczną błyszczącą czarno-szarą albo żółtą powierzchnią i oszczędnym użyciem ornamentyki grawerskiej, ale przede wszystkim silnie rozczłonowaną formą naczyń, przypominających naczynia wykonywane z metalu.

Ojcowie późniejszych Greków to lud zdolny i umiejący korzystać z obcych kultur. Po zburzeniu osiedli wczesnohelladzkich powstają wkrótce na tym miejscu nowe osiedla. Na miejscu Orchomenos II powstaje w Beocji Orcho-menos III. Nowymi zdobywcami zaludnia się Peloponez, a zwłaszcza Argolida z punktem centralnym w Mykenach. Poza nowym sposobem grzebania zmarłych przynoszą ze sobą Protohellenowie nowe formy ceramiczne i specjalny typ domu z prostokątnym megaronem.

Tymczasem na Krecie okres drugi średniominojski (1900 - 1750) kończy się katastrofą. Po 250 latach padają w gruzy w połowie wieku XVIII p.n.e. pałace w Knossos, Faistos, Mallii, Tylisos. Jednakże w pięćdziesiąt lat po tej katastrofie wchodzi Kreta ponownie w okres rozkwitu, o wiele jeszcze świet-niej szy od poprzedniego, okres późnominojski. Trwa on aż do r. 1400, kiedy Kreta ulega drugiemu najazdowi i ostatecznemu podbojowi achajskiemu. O poczuciu bezpieczeństwa mieszkańców Krety w okresie późnominoj skim świadczy przede wszystkim zupełny prawie brak obwarowań przy drugich pałacach. Tłumaczy się to bezwzględną przewagą Krety na morzu. Śladem tej przewagi jest grecka tradycja o tzw. talassokracji — czyli o morskim władztwie — Minosa.

Potężna flota pozwala Kreteńczykom w tym okresie na rozwinięcie niezwykle ożywionego ruchu handlowego. Eksport doskonałego wina i oliwy, którą posiadają w nadmiarze, oraz artystycznych wyrobów rzemieślniczych, jak naczynia, tkaniny, biżuteria i broń, dociera już nie tylko na pobliskie Cyklady czy na Półwysep Bałkański, lecz obejmuje swym zasięgiem również Egipt, Syrię, Małą Azję, Sycylię, a nawet odległy Półwysep Iberyjski. Z Egiptu przywożą Kreteńczycy szkło kolorowe i fajanse, z Cypru miedź, z syryjskich pastwisk konie, z Libii pachnące silfion, kość słoniową i drogocenne metale, których potrzebuje rozwijające się rzemiosło kreteńskie.

Okres drugiej hegemonii kreteńskiej zaczyna się w r. 1700, kiedy na miejsce pałaców zburzonych w r. 1750 powstają nowe pałace w Knossos i Faistos, tzw. willa królewska w Hagia Triada i domy wielkich magnatów w Tylisos. W pałacu w Knossos znajdują pomieszczenie liczne biura-archiwa. Monumentalne schody, kolumnady z drzewa cyprysowego, freski i reliefy stiukowe pokrywające ściany pałaców stanowią wspaniałe tło dla życia dworskiego, czarującego wdziękiem i luksusem.

Pałac w Knossos uległ w wieku XVI wielu przeróbkom. W architekturze jego, jak zresztą i w architekturze innych pałaców kreteńskich, przejawiły się pewne charakterystyczne cechy budownictwa kreteńskiego. Nie możemy mu wprawdzie odmówić pewnych rysów wschodniego przepychu, jednakże znamienną jego cechą jest nie wielkość koncepcji, lecz ruchliwość linii, otwartość i przestrzenność. Nie ma tu wielkości znamionującej budownictwo mykeńskie; te same założenia planowe, te same elementy architektoniczne powtarzają się ustawicznie; ogromna ilość sal połączona jest równie wielką ilością korytarzy wokół centralnego dziedzińca. Nie monumentalność decyduje, lecz wygoda i komfort, choć bowiem pałac zbudowany jest pozornie chaotycznie i stanowi konglomerat poszczególnych zabudowań objętych jednym obmurowaniem, architektura jego jest celowa i dostosowana doskonale do wymagań klimatu. 

Na ścianach pałaców z okresu drugiej hegemonii kreteńskiej znajdują się wspaniałe freski. Artysta panuje tu już w zupełności nad techniką malarską, faktura jest doskonała. Przed oczyma naszymi przewijają się głęboko wydekoltowane damy błyszczące od drogich kamieni oraz mężczyźni wytworni i smukli.

Obok scen z życia dworskiego mamy wiele obrazów ze świata roślin i zwierząt. Wspaniała jest wielka kompozycja malarska w jednej z sal w Hagia Triada, przedstawiająca naturalnej wielkości dzika w pogoni za zającem, a także obraz kota czyhającego na koguta. Doskonałość techniki malarskiej, subtelność i żywość barw jest tu zdumiewająca. Urok przyrody kreteńskiej, malowniczość skał i łąk porosłych kwieciem , bogactwo lilij, krokusów czy fiołków odczuwa się w całej pełni; w każdym pociągnięciu pędzla artysty znać ukochanie przyrody a zarazem rozmach zrozumienie ruchu. Mimo pewnej stylizacji świata zwierzęcego i roślinnego kompozycje tego okresu, reprezentujące tzw. styl pierwszy, tchną żywością i bezpośredniością, motywy się nie powtarzają, w oczy rzuca się bogactwo inwencji.

Realizm znamionujący freski stylu pierwszego przejawia się również w ceramice tego okresu. Dawny styl naczyń polichromowanych zamiera, zamiast niego pojawia się styl realistyczny. Świat przyrody nie jest jedynie tworzywem ornamentalnym, lecz stanowi żywą całość, której czar pragnie artysta wyrazić na wazach. W związku z tym coraz częściej występuje ornamentyka roślinna i zwierzęca, pojawiają się polipy, ośmiornice, delfiny, mątwy, małże, a obok nich lilie, krokusy, palmety. Koloryt jest niezwykle świeży, przyroda, choć stylizowana, żywa i swobodnie oddana.

W następnym okresie daje się zaobserwować zarówno we freskach, jak i w ceramice pewne wyczerpanie inwencji, skostnienie form i schematyzm. Freski tzw. stylu drugiego charakteryzuje silna już tendencja do stylizacji, brak im również świeżości i bezpośredniości. Oczywiście i teraz jeszcze pojawiają się artyści o żywym stosunku do otaczającego świata, jak świadczą o tym malowidła odkopane w tzw. „domu fresków" w pałacu drugim w Knossos. Przeważnie jednak jedne i te same motywy powtarzają się coraz częściej. Przykładem tego stylu jest malowidło w sali tronowej pałacu w Knossos przedstawiające gryfa

Układ tułowia, linie włosów czy ogona wyglądają jak ornament. Stylizacja ta wywołuje wrażenie sztywności.

Pewne skostnienie dające się zauważyć w freskach drugiego stylu widoczne jest również w ceramice tego okresu. Styl realistyczny, który w epoce drugich pałaców odniósł zwycięstwo nad stylem naczyń polichromowanych — zwanym od miejsca wykopalisk stylem Kamares — ustępuje z kolei tzw. stylowi pałacowemu (rys. 9a, b, c), odznaczającemu się wielkim bogactwem motywów ornamentalnych i uroczystą dostojnością, pozbawionemu jednak całkowicie żywości i bezpośredniości.

Najbardziej reprezentatywnymi okazami tego stylu są wspaniałe amfory oraz wielkie, nieraz na dwa metry wysokie, beczki pithosy (m&oc) służące do przechowywania oliwy i wina. Naczynia te podzielone są horyzontalnymi liniami na pasy o bogatej ornamentyce, której motywy zaczerpnięto ze świata przyrody, mocno je stylizując. Przyroda jest tu głównym motywem dekoracyjnym, pojawiają się jednak również motywy linearne, np. spiralne; widoczna jest dążność do wypełnienia ornamentyką całej powierzchni naczynia i niepozo-stawienia wolnych miejsc. Tak więc ceramika od wykwintnych polichromowanych naczyń kamaresowych poprzez styl realistyczny zdążała znów coraz bardziej ku stylizacji i dekoracyjności, która swój szczyt znalazła w naczyniach stylu pałacowego. Rozwój ceramiki odpowiadał rozwojowi fresków: od realizmu i żywego, bezpośredniego oddania przyrody — do form stylizowanych i dekoracyjnych.

Jak widzimy, epoka poprzedzająca bezpośrednio katastrofę ostateczną, wywołaną najazdem achajskim w r. 1450, to epoka pompatyczności, przerafino-wania i dekoracyjności, a zarazem epoka schematyzmu i odwrotu od realizmu zarówno w malarstwie ściennym, jak i w ceramice.

Freski i ceramika kreteńska ciekawe są nie tylko ze względu na wartość artystyczną, lecz również jako źródło poznania życia i kultury na Krecie. Z okresu świetności kreteńskiej pochodzi fragment przedstawiający tancerkę; urok tej postaci i jej przerafinowanie oraz elegancja kazały archeologom nadać jej nazwę „paryżanki". Istotnie, freski kreteńskie otwierają przed nami świat ciekawej kultury o niezwykłym poziomie, niekiedy z rysami pewnego prze -rafinowania.

W podobny świat wprowadzają nas także figurki fajansowe z tego samego okresu, przedstawiające kapłanki (rys. 10) w długich kloszowych spódnicach, w gorsetach, głęboko wydekoltowane, z puklami włosów spadającymi na ramiona.

Kobieta odgrywała na Krecie bardzo poważną rolę, na co wskazują nie tylko freski, lecz i fakt, że także w świecie bogów postacie kobiece wysunięte są na pierwszy plan. Bóstwa kobiece czczone na Krecie uważają niektórzy uczeni za prototyp bogiń greckich. Tak np. na wielu gemmach i na pierścieniach kreteńskich widzimy boginię z tarczą; w postaci tej można by się dopatrywać prototypu Ateny. Inne znowu zabytki przedstawiają boginię na wierzchołku góry, między dwoma lwami (prototyp Artemidy?), gdzie indziej znów — boginię z gołębiem (być może prototyp Afrodyty). Na freskach przewija się bujne życie dworskie i religijne Krety. Oto czterech służących niesie lektykę z wytworną damą, oto lekkim krokiem przesuwa się orszak niewiast i młodzieńców, przechylony w tył młodzieniec z żółtą opaską na biodrach niesie w ręku duży niebieski n>ton (puxóv).

Oto sam „książę" lekko w tył przechylony, ściśnięty w pasie, dłoń prawą położył na sercu, pierś jego zdobią lilie, na głowie ma koronę z łilij, kroczy wśród lilij. Na innym fresku w pałacu drugim w Knossos widzimy grupę śpiewających i grających niewiast, tancerki i młodzieńców niosących rytualne naczynia, widzimy też kapłankę, która trzyma w obu rękach podwójne topory, znak kultowy lab rys (X<x(3pu;), rozpowszechniony bardzo na Krecie.

Gdzie indziej widzimy sceny sportowe, jak walki z bykami, tzw. tcmromachie (TaupopLayia), gdzie akrobatka stara się uniknąć ciosu byka i przeskoczyć przez jego głowę; za bykiem stoi jej towarzyszka, by pochwycić ją na ręce po dokonanym skoku. Owe tauromachie łączyły się prawdopodobnie z kultem religijnym. Kult byka na Krecie żył jeszcze u Greków w micie o Minosie, Mino-taurze, Ariadnie i Tezeuszu.

Podobne prace

Do góry