Ocena brak

Kto ma rację – Kreon czy Antygona? Ocena wyborów moralnych bohaterów dramatu Sofoklesa.

Autor /Stacy Dodano /06.04.2011

 

Antygona” jest jedną z 7 zachowanych tragedii Sofoklesa. Żył on w latach 496 – 406 p.n.e., należy do trójki największych tragików greckich (obok Ajschylosa i Eurypidesa). Jako młody chłopiec przewodniczył chórowi młodzieńców podczas uroczystości dziękczynnych z okazji zwycięstwa Aten nad Persami pod Salaminą. Brał czynny udział w życiu państwowym, był przyjacielem Peryklesa – przywódcy demokracji ateńskiej. Uznanie i sławę zyskał jako autor tragedii. Napisał ich około 120, do naszych czasów dotrwało tylko7. Z mitem tebańskim wiążą się 3 jego tragedie: „Antygona”, „Król Edyp” i „Edyp w Kolonie”. Miał ogromny wkład w rozwój tragedii i teatru greckiego; zerwał z postulatem łączenia tragedii w monumentalne trylogie, ograniczył rolę chóru, wprowadził na scenę trzeciego aktora, rozbudował dialogi i akcję tragedii, powiększył liczbę chórzystów i wprowadził dekoracje sceniczne.

Treść „Antygony” oparta jest na tebańskim micie rodu Labdakidów. [Tu należy przedstawić treść „Antygony”].

Sofokles wyraził w „Antygonie” własne poglądy etyczne i moralne. Ścierają się w niej dwie prawdy z natury ze sobą sprzeczne, z których każda ma za sobą jakieś racje, dlatego nie dają się w pełni pogodzić. Jeżeli nawet zwycięstwo jednej z nich musi być uznane za słuszne, to nie jest to proste zwycięstwo dobra nad złem. Konfliktu tego nie da się rozwiązać, a ocena ścierających się ze sobą postaci jest niejednoznaczna. Tak Antygona, jak i Kreon są postaciami tragicznymi. Antygona za podstawę działania przyjmuje prawo boskie i postępuje zgodnie z nim. Nie chce sprzeciwiać się bogom i dlatego decyduje się pogrzebać Polinejkesa. Powołuje się także na miłość siostrzaną. Kreon postępuje zgodnie z własnym przekonaniem – chce stać na straży prawa państwowego, nie pozwala więc, aby ktokolwiek był wyróżniany. Nie czyni wyjątku wobec swojej krewnej (i zarazem swojego syna, narzeczonego Antygony), nie chce być posądzany o nepotyzm. Chce pozostać dobrym władcą, stoi na straży prawa i ojczyzny, a w jego pojęciu przecież Polinejkes jest zdrajcą. Dlatego z naszego punktu widzenia ocena moralna obydwu postaci jest trudna i nie dająca się sformułować jednoznacznie. Sofokles natomiast wyraził w swym dramacie przekonanie, że każdy człowiek ponosi za swe postępowanie odpowiedzialność, że za każde zło spada nieuchronna kara, boska lub ludzka. Każdy człowiek, w tym również i król, podlega bogom, przeznaczeniu, prawom zwyczajowym, nie jest władcą absolutnym. Gdy sprzeciwia się takim prawom, zostaje straszliwie ukarany – traci wszystkich swoich bliskich. Antygona natomiast zostaje ukarana śmiercią, gdyż występuje przeciw obowiązującemu w państwie prawu. Dobro jednostki powinno bowiem być podporządkowane dobru ojczyzny, zaś każdy obywatel musi w potrzebie umieć podporządkować się państwu. Władca nie może dopuścić w rządzonym przez siebie państwie do anarchii, musi stać na straży porządku i bezwzględnie karać tych, którzy występują przeciw prawu państwowemu. Zatem tak Antygona, jak i Kreon są postaciami na wskroś tragicznymi. Oboje mają za sobą ważne racje i zarazem oboje są winni. Obie postacie są bardzo złożone. Popełniają błędy, działając jednocześnie w dobrej wierze i z całym przekonaniu o słuszności tego postępowania. Oboje popełniają błędy. Trudno ocenić jednoznacznie ich postępowanie, a więc orzec zdecydowanie winę czy niewinność i wymierzyć wielkość kary.

Do góry