Ocena brak

"Kształcenie charakteru" -recenzja książki Mariana Pirożyńskiego

Autor /DoorseBroma Dodano /10.07.2007

Gdańsk 2005.09.29


Redemptorysta , Ojciec Marian Pirożyński urodził się w Lublinie w 1899r. Jako młody i pełny temperamentu młodzieniec, związał się z Redemptorystami, gidze razem z nimi podjął się głoszenia misji ludowych w Warszawie.

W podziękowaniu za poświecenie się Ojczyźnie i stolicy, utytułowano go swoim patronem. Ojciec Marian Pirożyński oddawał się nie tylko sprawom kościelnym, ale także sprawom pisania szczególnie dla młodzieży. W latach trzydziestych ukazała się jego pierwsza książka „Poradnik dla czytających ksiązki – Co czytać?”, a także literackie broszurki, w których pragnie nakłonić młodzież do kształcenia się. Podczas wojny pomaga Żydom, a po jej zakończeniu, organizuje pomoc socjalną dla ubogich studentów, gdzie wielu z nich stało się osobami wybitnymi. W latach pięćdziesiątych, po procesie wytoczonym przez tych, którzy uważali, że tworzywem charakteru jest ateizm, zostaje skazany na kilkuletni wyrok. W roku 1964, niedługo po wyjściu z więzienia, schorowany i bez siły do aktywności teologicznej umiera w Warszawie.
Jego głównym dziełem literackim jest „Kształcenie Charakteru”. Książka napisana dokładnie i dedykowana wychowankom, których tak kochał. Autor próbuje zachęcić czytelnika do własnej pracy nad samy sobą, nad pożądaniem, wolą, umysłem i wolnością. Historia ksiązki przewlekła się przez trzy wydania.
Pierwsze wydanie ukazało się za pomocą księgarni „Postęp” we Wrocławiu w 1946r, gdzie autor użył pseudonimu Aleksander Korewa.
Wydanie drugie ukazało się u O. Redemptorystów też we Wrocławiu w roku 1948r, a uzupełnione o prawdziwe nazwisko O. Marcina.
Wydanie trzecie i ostatnie opublikowano na emigracji, nakładem Parafii Polskiej w Brighton w Anglii około roku 1955. Postanowieniem dodrukowania trzeciej wersji, oprócz faktem wyprzedania poprzednich egzemplarz, był również pomysł jak i bardzo pozytywne stwierdzenie młodych wychowanków O. Mariana, że ksiązka ta jest potrzebna wszystkim, zarówno im jak i starszym i trzeba wydać ja po raz kolejny, właśnie z takim oświadczeniem
Wydanie ostatnie, dzieli się na XX rozdziałów a każdy z nich otwiera przed czytelnikiem kolejny krok do wzorcowego sposobu bycia. Poczynając od zdefiniowania charakteru, poprzez jego cechy, dowiedzieć się możemy, iż kształcenie charakeru jest możliwe, chociaż, na ten przykład jest wiele stanowisk, zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Jednak by móc ulepiać z gliny kształt, trzeba mieć cel. Cel, który można osiągnąć za życia. Ojciec, Marian Pirożyński jest na tyle świadomy swego dzieła i oddziaływania go na młodych adeptów, iż zwraca uwagę, że jeżeli nie ma się jeszcze obranego celu, trzeba książkę zamknąć i odłożyć. Nie czytać, bo nie znajdzie sensu w jego rozmyślaniach.
Za cel w życiu O. Marina uważa dążenie do Boga, ponieważ inne cele nie są godne by do nich dążyć. Jednak to nie wszystko. Wskazuje, że pośrednikiem, jest „wybór ideału”, ponieważ realizować plany boskie można tylko za pomocą ideałów, różnych dla każdego z nas. Zdaniem pisarza najważniejszym jest miłość i dzielnie się nią. Ale to nie wszystko. Żeby spełnić te dwa warunki(cel i ideał), trzeba mieć „program pracy”. Program pracy wiąże się nieubłagalnie z odpowiedzialnością. Jak czytamy w książce „Z faktu, że celem ostatecznym wszystkich naszych poczynań i całego życia powinien być Bóg, wypływa podstawowy wniosek dla kształcenia charakteru: poczucie odpowiedzialności” . Aby znaleźć w sobie tą prawdziwą odpowiedzialność i wytrwałość w dążeniu do celu, musimy uznać Boga za autorytet i za pierwszy krok w programie kształcenia, jak pisze sam Ojciec Pirożyński . Drugim jest nie krzywdzenie bliźniego, a trzecim miłowanie innego. Tylko wtedy można w pełni kształtować charakter.
Aby jednak kształtować, trzeba mieć, co. Władze poznawcze i pożądawcze. Władzą pożądawczą jest wola. Cechą woli jest wolność, ale w poszanowaniu praw logicznych. I tak właśnie powinna kształtować się wola pod wpływem logicznego myślenia. Władzami natomiast poznawczymi są: wzrok, słuch, dotyk, smak. To dzięki nim możemy obserwować i czuć. Do tych dwóch rodzajów, autor dodaje jeszcze instynkt, który jest po to by zachował gatunek ludzki. Gdy wszystkie władze są ze sobą w harmonii istota ludzka powinna rozwijać się sprawnie i powodują, że wychowanie nie jest tresurą.
Kolejną odsłoną w książce O. Mariana jest Temperament. Wyszczególnia on cztery najpopularniejsze typy: sangwiniczny, flegmatyczny, choleryczny i melancholiczny. Każdy dysponuje innymi właściwościami psychofizycznymi. A Podane charakterystyki, odpowiednich temperamentów mają dostraczenie wiedzy na temat kształtowania ich i obycia. Aby jednak w sposób profesjonalny dowiedzieć się jak rzeźbić nasz charakter musimy wziąść także czynniki zewnętrzne, mianowicie „Nasze zalety narodowe”, oraz Nasze wady narodowe”. Ten socjologiczny punkt patrzenia w przodku pierwszym daje nam obraz na Polaków jako osobników gościnnych, miłych, kochających radość, sięgając nawet do anarchii, natomiast drugi przedstawia nas w świetle osób zaborczych, niesprawiedliwych, lekkomyślnych gdzie jak się dowiadujemy są to pozostałości po zaborach, jakie leżą u podstawy naszej historii. Pirożyński podaje konsekwencje owych doświadczeń, a mianowicie wady rozumu, woli uczucia oraz wyobraźni, gdzie wszystko łączy się w kompleks niższości i zniechęcenia do siebie samego. Aby tego było mało do naszej dyspozycji otrzymujemy rozdział „Wróg charakteru nr.1”, „Wróg charakteru nr.2”. Dowiemy się tutaj, że na przeszkodzie w wyrabianiu nas stoi egoizm. Dowiemy się także, że można podzielić go na kilka etapów, gdzie min. znajdujemy ambicję Idąc dalej dochodzimy do „filozofii rozkoszy” a tam, dowiadujemy się jak powinniśmy korzystać z przeżyć erotycznych i czy wgóle powinniśmy sobie nimi głowę zaprzątać. Bardzo ciekawym stwierdzeniem pisarza jest to, że „im niższy stopień rozwoju umysłowego, tym więcej rozmów i myśli erotycznych”, którymi zajmują się „idioci i matołki”, których znajdziemy dalej w rozdziale „Duch i Materia” Niezbędnym elementem w dalszym rozważaniu nad charakterem są „uporządkowane myśli”, czyli jak myśleć, by wytrwać w odpowiedzialności i dobrym nastawieniu. Mamy też tutaj modlitwę, która na celu pomóc adeptom w wytrwałości. „Postanowienia” to kolejny rozdział, w którym znajdziemy przepisy na to jak wytrzymać tak rygorystyczny plan kształcenia charakteru. Od postanowień delikatnych po średnie i moce, zatrzymując się na „treningu”, a to po to by ćwiczyć duszę i ciało i doprowadzać ich, do maximum sprawności. „Higiena”, bo tak zatytułownay jest ostatni przedział ksiązki, w którym dowiemy się, o tym jak trzeba się odżywiać, ile spać ile wykonywać ruchu, po prostu jak dbać o zdrowie, bo jak mówi stare przysłowie, „Mens sana in corpore Sano” , (w zdrowym ciele, zdrowy duch)
Ksiązka nie jest łatwą lekturą do przeczytania, trzeba raczej zatrzymywać się, co kilka wierszy i głęboko rozmyślać nad sensem i zrozumieniem tego, niż pędzić do przodu po mniej wnikliwym zanalizowaniu treści. Książkę polecam na długie jesienne popołudnia. Potrzeba długiego okres czasu ta to by ją przeczytać i móc korzystać z umieszczonych w niej rad, przecież tak mądrego i silnego wychowawcy. Ksiązka napisana jest niezwykle zwięźle, co może być dla niektórych czytelników kłopotem. Zawiera w sobie mnóstwo przenośni i cytatów, zarówno znanych socjologów, teologów, filozofów, jak i historyków, jednym słowem sam owoc humanistycznego życia naukowego.

Myślę, że książka powinna znaleźć się na pułkach bibliotecznych, w ośrodkach pożytku publicznego, w szkolnych zbiorach nauczycielskich, pedagogicznych, oraz rodzinnych. Pozycję tą, można jak najbardziej zaproponować studentom nauk humanistycznych, oraz samym wykładowcom.

Pole oddziaływania książki na społeczeństwo jest ogromne i niech takie pozostanie. Niech również pozostanie z nami optymizm w kształceniu charakteru oraz pytanie, czy wytrwamy do końca?


Autor: Radosław Hałuniewicz

Do góry