Ocena brak

Księża - robotnicy

Autor /LolekBB Dodano /01.05.2013

Apostolat i działalność duszpasterska we Francji, po liście pasterskim arcybiskupa Paryża, kardynała Emmanuela Suharda Essor ou déclin de l’Eglise (1947) ukierunkowały się na pozyskanie środowiskspołecznych zdechrystianizowanych, szczególnie robotniczych, czemu chcieli służyć księża-robotnicy.

Próbę rozpoczęło kilku kapłanów na początku 1944 roku, podejmując pracę w fabryce, lecz w ruchu tymnie chodziło o prywatną i jednostkową inicjatywę pracy, ksiądz-robotnik miał dzielić cały los robotników.Kapłani-robotnicy należeli do Mission de Paris, Mission de France, różnych zgromadzeń zakonnych,później do kleru diecezjalnego. Nie było ich wielu, około stu w 1954 roku, ale stali się znani przez publicystykęi powieść Gilberta Cesbrona Les samts vont en enfer, a zwłaszcza przez spór, który powstał wokółeksperymentu.

Księża-robotnicy zmieniali całkowicie tradycyjny styl życia kapłańskiego: nie nosili sutanny, mieszkaliwśród ludzi w zwykłych mieszkaniach, nie w probostwach i wikariatach, podejmowali akcje społecznewspólnie z niechrześcijanami i komunistami. Wywołało to liczne kontrowersje, nawet w katolickich organizacjachrobotniczych, których członkowie często nie chcieli uznać apostolskiego działania księżytam, gdzie powinien być apostolat laikatu. Napięcie wzrosło, gdy jeden z księży-robotników ogłosił(1951) Les Evenements et la Foi z tezą, że najpierw trzeba zmienić warunki społeczne, a potem prowadzićewangelizację.

Niektórzy księża-robotnicy zaangażowali się w działalność komunistycznych związkówzawodowych (CGT), a Święte Oficjum zakazywało współpracy z komunistami. W Rzymie zaniepokojonosię sposobem życia tych księży i ich działalnością pozakapłańską. Pius XII nabrał przekonania, zenie są oni już osobami duchownymi i że prowadzą działalność, która należy do laikatu, chciał nadto zachowaćintegralność kapłaństwa i bronić go przed zacieśnieniem posłannictwa ewangelicznego do sprawmoralności społecznej. Wbrew staraniom francuskich kardynałów nakazano, by kapłani-robotnicy od 1marca 1954 roku zaprzestali stałej pracy w fabrykach. Połowa poddała się zarządzeniu, inni uważali, że nie mogą pozostawić klasy robotniczej, którą według nich oficjalny Kościół przestał się interesować.

Wśród ogółu katolików, a nawet między biskupami i duchowieństwem, powstały emocje. KardynałAchille Liénart, arcybiskup Lilie, jednego z największych regionów robotniczych Francji, oświadczyłwówczas: Nie ma żadnej wątpliwości, że opinia publiczna powszechnie stwierdzi, iż Kościół porzuciłświat robotniczy. We Francji jednak nie zaniechano misji wśród robotników. Zreorganizowano seminariumMission de France, utworzono misję robotniczą i skoordynowano duszpasterstwo robotnicze zdziałalnością Akcji Katolickiej. W miastach i regionach przemysłowych utworzono sektory misji robotniczej,w których kler parafialny współdziałał z laikatem. Na początku księża korzystali z pozwolenia i wzakładach wykonywali trzy godziny pracy robotniczej, lecz później i tego im zabroniono. Pius XII, wypowiadającsię przeciw instytucji księży-robotników, aprobował działalność Mission de France, czegowyrazem było nadanie jej charakteru prałatury niezależnej (nullius).

Podobne prace

Do góry