Ocena brak

Krzysztof Kamil Baczyński

Autor /abbyLEE Dodano /11.03.2011

Krzysztof Kamil Baczyński (pseudonim Jan Bugaj) urodził się 22 stycznia 1921, a zmarł 4 sierpnia 1944 r. w Warszawie. Większość opracowań prezentujących sylwetkę poety podaje choćby najbardziej skrócone informacje na temat jego rodziców – bo też ich wpływ na rozwój osobowości syna był ogromny. Ojcem Krzysztofa był Stanisław Baczyński, krytyk literacki i publicysta; jego znana pros­tolinijność, uczciwość, odwaga, niezawisłość sądu sprawiały, że był dla syna rzeczywistym autorytetem i moralnym wzorem – droga życiowa Krzysztofa pod wieloma względami przypomina biografię ojca. Matka poety, Stefania z Zieleńczyków, także przejawiała nie­przeciętne zdolności humanistyczne i literackie, była pedagogiem, au­torką podręczników oraz książek dla dzieci. Rodzice już od chwili narodzin przeznaczyli Krzysztofa sztuce (drugie imię otrzymał na cześć wielkiego polskiego poety romantycznego, C. K. Norwida). Największym przedmiotem rodzicielskiej troski było zdrowie jedyna­ka – Krzysztof cierpiał na astmę, co w znacznym stopniu utrudniało mu normalny tryb życia.

Obok atmosfery domu rodzinnego na rozwój talentu Baczyńskiego wpływ miały – zwłaszcza w początkowym, juwenilnym okresie ­młodzieńcze fascynacje literackie. Wśród patronów jego poezji wy­mienia się zwłaszcza Skamandrytów (w tym Tuwima) i twórców Awangardy (Czechowicz), a następnie polską poezję romantyczną (Słowacki, Norwid) i francuskich symbolistów (Rimbaud).

W drugiej fazie rozwoju twórczego, którą tylko umownie można nazwać „dojrzałą” – wszak Baczyński umiera, mając zaledwie dwa­dzieścia trzy lata – podkreślić trzeba wpływy rówieśników poety, na­leżałoby wymienić zwłaszcza nazwisko Weintrauba, bliskiego przyjaciela, oraz Gajcego i Borowskiego.

„Późna” (znów konieczny cudzysłów), obejmująca ostatnie mie­siące życia twórczość Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, wyrastająca z jego najbardziej osobistych przeżyć i przemyśleń, zdominowana została przez dwa najważniejsze wydarzenia jego biografii: młodzień­czą miłość oraz decyzję o wstąpieniu do wojska i bezpośredniego udziału w akcjach zbrojnych. Wybranką serca poety (i adresatką wszystkich jego erotyków) była Barbara Drapczyńska, z którą Baczyński ożenił się w czerwcu 1942 roku i która zginęła w powsta­niu warszawskim wkrótce po śmierci męża (tragizmu jej śmierci do­daje fakt, iż oczekiwała dziecka). Wstąpienie do podziemnej orga­nizacji zbrojnej – w 1943 roku – oraz udział w akcjach bojowych kosztowały Baczyńskiego więcej niż jego rówieśników, gdyż pogłę­biająca się choroba zamieniała w heroiczny czyn nawet rutynowe ćwiczenia. Poeta czuł jednak, iż taki wybór jest jego obowiązkiem, ostatnie wiersze, przepojone refleksjami natury filozoficznej, histo­rycznej i religijnej, dowodzą, iż decyzja ta była w pełni przemyślana i świadoma. Jako członek „Szarych Szeregów” Baczyński początko­wo współredagował konspiracyjne pismo „Droga”, wkrótce jednak wstąpił do Harcerskich Grup Szturmowych, stając się równocześnie członkiem Armii Krajowej. W harcerskim batalionie szturmowym „Zośka”, do którego został służbowo przydzielony, nosił pseudonim „Krzysztof”. Uczestniczył w akcji bojowej Tłuszcz-Orle w 1944 ro­ku; objął funkcję zastępcy dowódcy plutonu. Walcząc w powstaniu warszawskim, poległ w Pałacu Blanka. Niektóre utwory Baczyńskie­go, przepojone nastrojem grozy, smutku, beznadziejności, można odczytywać jako katastroficzne przepowiednie, mówiące o zagładzie świata i o bliskiej śmierci.

Śmierć dwudziestotrzyletniego zaledwie poety, chociaż przed­wczesna i tragiczna, nie przerwała jego dzieła w połowie. Przystę­pując do lektury wierszy Baczyńskiego mamy wrażenie, że obcujemy z dziełem zdumiewająco dojrzałym, zamkniętym i skończonym.

Dojrzałość osiągnął Baczyński w sposób zdumiewająco szybki, osiągnął ją całkowitą, jego twórczość to zdanie pełne i skończone. Każda bowiem poezja wysokiego lotu, chociażby lot ów trwał krótko, jest pełnym zdaniem o świecie, wypowiedzianym spod obłoków, z wysokości.

 

Do góry