Ocena brak

Kryptozoologia - tajemnicze istoty

Autor /Zenon Dodano /31.01.2012

Wielkie węże morskie, włochate bestie, człowiek śniegu to jak twierdzą ci nieliczni, którzy je widzieli, istoty z naszego świata. Dotychczas dysponujemy tylko poszlakami wskazującymi na ich istnienie.
Coraz większa liczba doniesień o spotkaniach z dziwnymi istotami, których nie udało się sklasyfikować, sprawiła, że powstała nowa dziedzina badań zwana kryptozoologią. Krypto-zoologia nie została oficjalnie uznana za naukę, jednak tzw. kryptozoolodzy często wywodzą się właśnie ze środowisk akademickich. Zwierzęta, o których mowa spotykane są zwykle w odległych, słabo zaludnionych regionach.dlatego ich odnale­zienie i dokładne opisanie jest takie trudne.
20 października 1967 roku, Roger Patterson i jego przyjaciel, Bob Gimlin odbywali przejażdż­kę konną po zalesionych zboczach gór w północ­nej Kalifornii. W pewnym momencie konie gwał­townie zatrzymały się. Zaskoczony Patterson spadł na ziemię, a Gimlin z najwyższym trudem opano­wał wierzgającego wierzchowca. Przed nimi. po drugiej stronie wąwozu przechodził dziwny stwór, wielka małpa pokryta rudym futrem. Paterson już od tygodnia szukał tego właśnie zwierza, w końcu mu się udało, wszystko wskazywało na to, że udało mu się zobaczyć słynną Wielką Stopę (Bigfoot), przez miejscowych Indian nazywaną Sasąuatch. Nie tracąc ani chwili, Patterson wyciągnął z sakwy kamerę filmową i zaczął kręcić. Na niespełna ośmiu metrach taśmy widać, jak włochata istota prze­chodzi po krawędzi skały, odwraca się na chwilę w kierunku badaczy, i rzuciwszy im długie ostatnie spojrzenie, znika wśród drzew. Patterson i Gimlin sporządzili odlewy odcisków stóp Bigfoota, były głębokie na 2 cm. miały 36 cm długości i 12 cm szerokości. Badacze zmierzyli też odległość od śladu do śladu - stworzenie stawiało ponad metro­we kroki.

Kiedy film Pattersona pokazano w telewizji, wybu­chła sensacja. Chociaż miejscowi Indianie już od stuleci znali legendy o Wielkiej Stopie, a pierwsi biali osadnicy rzekomo spotkali go już 150 lat temu, to jednak aż do tego momentu nikomu nie udało się zdobyć dowodu jego istnienia. Film Pattersona nie przekonał jednak wszystkich. Doktor John Napier. kustosz kolekcji naczelnych w mu­zeum przyrodniczym Smithsonian Institution stwierdził: ..Bez wątpienia, kiedy się weźmie pod uwagę wszystkie dowody naukowe, dochodzi się do wniosku, że mamy tu do czynienia ze swego rodzaju oszustwem"
Wielka Stopa jest jednak tylko jedną z wielu tajemniczych człekokształtnych istot spotykanych w różnych zakątkach naszej planety. W 1920 roku przebywający w Wenezueli szwajcarski geolog. Francois de Loys sfotografował zwłoki wyjątkowo dużej małpy, która miała ponad 1,5 m wzrostu. Stworzenie to, należące do nieznanego zoologom gatunku, zaatakowało obóz i zostało zastrzelone przez członków wyprawy de Loysa.

Podobne prace

Do góry