Ocena brak

Kościół jako stowarzyszenie, społeczność, societas

Autor /Gienek88 Dodano /22.04.2011

To pojęcie pragnie powiedzieć, zaproponować, rozumienie Kościoła jako pewnego stowarzyszenia. Spojrzenie bardziej na socjologiczne wymiary - Bellarmin.

Podkreśla on instytucjonalność Kościoła:

1. przeciwko błędom Wikleffa i Hussa

2. przeciwko pelagianom

3. przeciwko nauce reformatorów w ich wyznaniu augsburskim

Bellarmin zwróci uwagę ponad to, że według poglądów reformatorów istnieją dwie różne rzeczywistości Kościoła. Właściwie Kościołem tak naprawdę jest tylko zgromadzenie prawdziwych wiernych wierzących, a taki Kościół jest widoczny tylko dla oczu wiary. To jest ten Kościół wewnętrzny.

Kościół zewnętrzny jest natomiast zgromadzeniem ludzi, którzy podczas liturgii tworzą wspólnotę i którzy są wezwani do przyjęcia sakramentów.

W Kościele zewnętrznym są obok siebie sprawiedliwi i grzesznicy. Dlatego w rzeczywistości ten Kościół nie jest żadnym Kościołem. Nie zasługuje nawet na nazwę Kościół (ecclesia).

Bellarmin stwierdza, że Kościół jako zgromadzenie ludzi jest również w sposób uchwytny i widoczny do zaakceptowania.

To podkreślenie nie znaczyło jednak, że całkowicie podporządkował wymiar pneumatyczny.

Za Augustynem wyróżnia duszę i ciało Kościoła.

Duszą są Dary Ducha Świętego, jaki i: wiara, nadziej i miłość.

Pod pojęciem ciała rozumie on akt „zewnętrznego”, czyli konkretnie wyartykułowanego wyznania wiary Kościoła i „zewnętrzny”, czyli konkretny udział w sakramentach świętych

Z tego wynika i rozumuje rozdział czynników Kościoła na trzy kategorie:

- ci, którzy należą do duszy i do ciała Kościoła. Są oni pełnymi i doskonałymi członkami Kościoła, gdyż są żywymi członkami

- ci, którzy tylko do ciała Kościoła należą, to ci którzy wypełniają konieczne minimum, co przynależność do Kościoła wymaga. To są grzesznicy.

- katechumeni i ekskomunikowani, którzy do duszy Kościoła mogą przynależeć, jeśli posiądą wiarę i miłość.

Twierdzenie Bellarmina, że doskonałe członki Kościoła należą zarówno do duszy jak i do ciała Kościoła wskazuje, że kierował się on ideą duchowej istoty Kościoła. Jednak nie wystarczająco wyraźnie wyraził to w swoich pismach.

Problem polega na tym, że jego interpretatorzy i przeciwnicy uważali za nieistniejące to, co on nie wypowiedział dobitnie i wyraźnie.

To wszystko wydarzyło się w teologii pastoralnej czasu Oświecenia.

Brakuje zupełnie związku Kościoła z Duchem Świętym. Kościół to tylko ludzka korporacja, stowarzyszenie.

W zapomnienie poszedł ten nurt teologii, który rozumiał Kościół i racje jego istnienia jako społeczność przez Ducha Świętego ożywianą i podtrzymywaną.

Z działania Chrystusa pozostaje w teologii oświecenia nic innego, jak jedynie założona i ustanowiona hierarchia Kościoła.

Kościół pozostaje więc zwykłą formą ludzkiego uspołecznienia, która żyje według powszechnie przyjętych i obowiązujących zasad socjalnych prawa naturalnego.

Pojęcie: społeczność, stowarzyszenie, korporacja, spowodowało, że refleksja o Kościele została zdominowana przez zastosowanie autorytetów w Kościele.

W ten sposób ograniczało się poznanie Kościoła do poznania charakteru chrześcijańskiego autorytetu i relacji pomiędzy wspólnotą a zarządcą.

To pojecie jest bardzo jednostronne, gdyż nie ukazuje specyfiki Kościoła, a mianowicie, że Chrystus przez swego Ducha jest zasadą życia Kościoła.

Podobne prace

Do góry