Ocena brak

Korporacjonizm chrześcijański

Autor /LolekBB Dodano /01.05.2013

Kościół był przerażony komunizmem i socjalizmem, wielu zaś, i nie tylko wśród katolików, przerażałkapitalizm choćby z tego względu, że w Stanach Zjednoczonych 2% ludzi posiadało 40% całego krajowegokapitału. Podjęto więc walkę z potęgą finansjery, a zarazem odrzucano dążności do podporządkowaniajej dyspozycji państwa. Uznano natomiast za najlepsze wyjście z sytuacji propagowanie korporacjizawodowych pracodawców i pracobiorców (korporacjonizm), który jako plan reformy społecznogospodarczejpojawił się w XIX wieku, choć jeszcze nie stał się ściśle określonym terminem.

W encyklice Quadragesimo anno korporacjonizm stanowił podstawowy element koncepcji nowegoustroju społeczno-gospodarczego. Nazwany później korporacjonizmem chrześcijańskim, wzywał do odbudowaniaorganizacji zawodowych i stworzenia takiego ustroju, który położyłby kres walce klas. WeWłoszech, proklamowany de iure przez Mussoliniego, przyjął de facto charakter biurokratycznopaństwowy.W ujęciu burżuazji nie mógł mimo najlepszej woli oczyścić swych pojęć z przeżytków liberalizmu.W Austrii demokracja chrześcijańska za kanclerza E. Dolfussa podjęła próbę realizacji korporacjonizmuwedług społecznej nauki Kościoła. Po Anschlussie musiano ją przerwać.

W Portugalii premier(19321968) Antonio de Oliveira Salazar, wprowadzając korporacjonizm (korporatyzm, jak wówczasmówiono), oświadczył: by zorganizować korporatyzm, należy postępować powoli, a przede wszystkimnależy rozwinąć ducha spółdzielczości, gdyż bez tego mógłby korporatyzm zdegenerować się albo w kartele,albo w biurokratyczny etatyzm. Podstawę dla tego ustroju zapewnił w konstytucji, ale jako dyktatorpodporządkował sobie korporacje, co uczyniło jego reformy nieskutecznymi.

Encyklika Quadragesimo anno zwróciła zainteresowania uczonych katolickich ku sprawom ekonomicznymi wywołała wiele publikacji na temat korporacjonizmu, krytycznie ocenianego. Korporacjonizmustrojowy nie odpowiadał liberalnym katolikom, którzy widzieli w nim kościelną urzędówkę, narzucanąz góry. W Polsce wyjaśniano więc, że korporacjonizm jako społeczny program nie jest koniecznościąteologiczną ani dogmatem. Przyjęto wszakże, iż jest koniecznością historyczną, gdy więc warunki życiasię zmienią, może być zastąpiony inną formą.

Pius XI, proponując ten ustrój, stwierdził możliwość dużej rozmaitości form organizacyjnych. Francuskiośrodek Economie et Humanisme (dominikanin Louis Lebret) w manifeście programowym (1942) zaznaczył,że najlepszy jest ustrój społeczny oparty na personalizmie ekonomicznym, który może, ale niemusi, posiadać pewne cechy ustroju korporacyjnego. Według niego chcąc wyjść z chaosu, wywołanegoprzez liberalizm czy etatyzm, należy wprowadzić ustrój oparty na wspólnocie, która ma wyższość nadkorporacją, gdyż opiera się na podstawowych wartościach ludzkich: więź krwi, środowiska i pracy.

Podobne prace

Do góry