Ocena brak

KONWOJE MORSKIE

Autor /lasuch Dodano /25.02.2011

Zespół statków handlowych lub transportowców z wojskiem płyną­cych w eskorcie okrętów wojen­nych już w czasie I wojny świato­wej zapewniał najlepsze warunki ochrony przed atakami okrętów podwodnych. W czasie II wojny światowej alianci stosowali trzy ro­dzaje konwojów: - regularne, korzystające z tych samych portów; -jednorazowe, organizowane do przeprowadzenia jednej akcji, np. inwazji na Afrykę w listopadzie 1942 r. (operacja *„Torch"); - operacyjne, organizowane do przerzutu wojsk w rejon walk (z reguły składały się z 4 trans­portowców).

W okresie międzywojennym Brytyj­czycy nie wykorzystali w pełni do­świadczeń i zaniedbali rozbudowę okrętów eskortowych. W efekcie po wybuchu II wojny światowej mieli zbyt mało jednostek tej klasy, aby skutecznie chronić żeglugę. Więk­szość statków wychodziła z portów bez osłony okrętów lub w towarzy­stwie tylko jednego niszczyciela, a statki kierujące się na Ocean Atlantycki eskortowane były na od­ległość 200 mil od brzegów brytyj­skich, tam rozpraszały się i konty­nuowały rejs samotnie. Mimo tak niewystarczającej obrony w 1939 r. ze 114 statków, zatopionych przez *U-booty, konwoje straciły tylko 4 jednostki.

W latach 1939-43 72% ogółu strat stanowiły statki idące sa­motnie lub w niewielkich grupach bez ochrony okrętów wojennych. Największym zagrożeniem dla kon­wojów były okręty podwodne, które od połowy 1940 r. stosowały sku­teczną taktykę *wilczych stad. Szybkie konwoje unikały ataków okrętów podwodnych płynąc zygza­kiem, wolne zaś starały się schodzić z kursu o 20-40°, co miało utru­dniać ich wykrycie. Statystyka do­wiodła, że większe konwoje są bez­pieczniejsze. Zespół złożony z 80 statków był tylko o 1/ 7 dłuższy od konwoju 40 jednostek. W efekcie zwiększano liczbę jednostek, a re­kord należał do konwoju, który wy­szedł na Atlantyk w lecie 1944 r. : złożony był ze 187 statków.

Liczbę okrętów eskorty ustalano dzieląc liczbę statków przez 10 i dodając 3 jednostki eskortowe. Sytuacja na głównym froncie bitwy o żeglugę -*Atlantyku, radykalnie zmieniła się dopiero w połowie 1943 r., gdy alianci zwiększyli liczbę jednostek idących w osłonie konwoju do 8-10 (ogółem w czasie wojny Wielka Brytania zbudowała 400 eskortow-ców, a Stany Zjednoczone 550 eskortowców i 1000 ścigaczy okrę­tów podwodnych), wykorzystali ""lotniskowce eskortowe i lotnictwo dalekiego zasięgu operujące z baz lądowych; przełomowe znaczenie miało udoskonalenie *radaru umoż­liwiającego lokalizowanie i zwal­czanie okrętów podwodnych. Drugim co do znaczenia i wielko­ści akwenem konwojów brytyj­skich było Morze Śródziemne. Do dnia upadku Francji, 22 czerwca 1940 r., konwoje brytyjskie idące z Bliskiego i Dalekiego Wschodu do *Gibraltaru były eskortowane przez jednostki francuskie.

W póź­niejszym okresie włoska marynar­ka okazała się zbyt potężna, aby ry­zykować przesyłanie zaopatrzenia przez Morze Śródziemne, i w na­stępstwie rozkazu premiera Win-stona Churchilla konwoje brytyj­skie formowane we Freetown w Sierra Leone szły trasą dookoła Afryki, do Suezu, gdzie rozłado­wywały zaopatrzenie dla wojsk w Egipcie. Oznaczano je literami „WS" od inicjałów imion premiera Churchilla (Winston Spencer). Konwoje na Morze Śródziemne, gdzie straty były trzykrotnie wy­ższe niż na Atlantyku, wysyłano tylko w razie absolutnej konieczno­ści wynikającej z przebiegu walk w Afryce Północnej lub stanu obro­ny ważnej bazy na *Malcie. Kon­wój „Tiger" złożony z 5 transpor­towców w silnej eskorcie dostar­czył pilnie potrzebne czołgi do * Aleksandrii w kwietniu 1942 r., natomiast konwój *„Pedestal" do­tarł do Malty w sierpniu 1942 r. Z 55 statków w konwojach wysła­nych z zaopatrzeniem dla Malty między sierpniem 1940 r. i sierp­niem 1942 r. 22 zatonęły, a 11 mu­siało zawrócić.

Z tego względu admiralicja brytyjska starała się zaopatrywać tę bazę, wysyłając sa­motne szybkie statki handlowe. Liczyła, że unikną wykrycia lub zdołają ujść pogoni, podobnie jak szybkie stawiacze min typu *Abdiel. Ta taktyka przyniosła suk­ces, gdyż z 31 samotnych jedno­stek idących z Gibraltaru na Maltę między sierpniem 1940 r. i sierp­niem 1942 r. tylko 9 zostało zato­pionych, a jedna musiała zawrócić. W maju 1943 r., w wyniku suk­cesów wojsk alianckich w Afryce Północnej, przywrócono na Morzu Śródziemnym normalne konwoje. Stany Zjednoczone po przystąpie­niu do wojny również odczuwały brak jednostek eskortowych. Z tego względu w pierwszych miesiącach 1942 r. większość statków wycho­dziła z portów samotnie i stawała się łatwym łupem U-bootów, które od stycznia do kwietnia 1942 r. zatopi­ły 82 jednostki amerykańskie. Usi­łowano temu zaradzić, organizując cywilne patrole powietrzne oraz wprowadzając tzw. częściowe kon­wojowanie, polegające na tym, że samotne statki w dzień przebywały trasę między strzeżonymi kotwico-wiskami, na których spędzały noce.

Dopiero jednak wprowadzenie sy­stemu konwojów nazwanego Inter-locking Convoy System radykalnie zmieniło sytuację. Polegał on na skierowaniu wszystkich statków na dwie silnie strzeżone trasy: z Key West na Florydzie do Nowego Jorku i z powrotem (KN-NK) oraz z Guantanamo na Kubie do Nowego Jorku i z powrotem (GN-NG). Później rozbudowano trasy wzdłuż wschodnich wybrzeży Ameryki Pół­nocnej i Południowej. W efekcie między 1 lipca a 7 grudnia 1942 r. z 9064 statków, które wyszły z po­rtów, zatonęło tylko 527. Niemcy stosowali tylko konwoje przybrzeżne, co wynikało z położęnia głównych źródeł surowców na kontynencie europejskim, surowce zaś z Dalekiego Wschodu przewo­ziły szybkie statki transportowe, dla których wyznaczono pas o szeroko­ści 200 mil na zachód od wybrzeży Afryki i Francji, aby uchronić je przed omyłkowymi atakami nie­mieckich okrętów podwodnych.

Od kwietnia 1941 r. do czerwca 1942 r. trasą ta dotarło do niemieckich po­rtów 12 japońskich statków, które dostarczyły 75 tys. t surowców, za­bierając do Japonii 32 540 t maszyn. W sierpniu 1943 r. angielscy kryp-tolodzy odczytali depeszę Kriegs-marine ujawniającą trasę jednostek idących z Dalekiego Wschodu. W efekcie ataków brytyjskich sa­molotów oraz okrętów podwodnych z 33 095 t materiałów z Dalekiego Wschodu do portów francuskich dotarło tylko 6890 t, co zmusiło władze Rzeszy do wstrzymania transportów. Konwoje włoskie przejęły główny ciężar zaopatrzenia wojsk włoskich i niemieckich walczących w Afryce Północnej. Do 1943 r. statki 4385 konwojów dostarczyły 84,6% z 2840 tys. t materiałów i paliwa. Straty poniesione przez flotę han­dlową Włoch były jednak tak duże, że dostawy kontynuowano jedynie w wyniku osobistego rozkazu Beni­to *Mussoliniego.

Odliczając statki handlowe pływają­ce na innych morzach, pozostające w stoczniach oraz używane do ce­lów pozawojskowych, tonaż wło­skiej floty handlowej na Morzu Śródziemnym w 1943 r. zmniejszył się do 300 tys. BRT. Główną przy­czyną strat włoskich konwojów śródziemnomorskich było odczyty­wanie przez brytyjskich kryptolo-gów depesz niemieckich i włoskich. Informowały one o trasach i termi­nach konwojów, co umożliwiało ich skuteczne atakowanie przez okręty specjalnie utworzonego w tym celu zespołu *Force K oraz samoloty startujące z lotnisk na Malcie.

Japończycy nie zbudowali w okre­sie międzywojennym odpowied­niej liczby okrętów eskortowych, a w czasie wojny zwodowali tylko 32 niszczyciele i 167 innych jedno­stek, które mogły być użyte do ochrony konwojów i zwalczania okrętów podwodnych. Ponadto ich flota handlowa była zbyt słabo rozwinięta, biorąc pod uwagę po­trzeby gospodarki zależnej w dużej mierze od importowanych surow­ców, natomiast załogi okrętów wo­jennych szkolono do ataku, a nie obrony przed atakami okrętów podwodnych.

Dopiero w marcu 1944 r. Japończycy wprowadzili system konwojów, w których 10-20 statków transportowych wychodziło w eskorcie okrętów wojennych. W wyniku amerykańskich ataków okrętów podwodnych, nawodnych i samolotów 90% statków o ładowności powyżej 500 BRT zostało za­topionych; przewozy zmniejszyły się z 48,7 min t w 1941 r. do 17 min t w 1944 r., co miało istotny wpływ na ograniczenie możliwości prowadzenia wojny przez Japonię. (*Arktyczne konwoje)

Podobne prace

Do góry