Ocena brak

Kontrowersje dotyczące powstania państwa polskiego

Autor /Rajmund Dodano /20.10.2011

Zapewne każdy z nas zastanawiał się jak powstało nasze państwo. Jaki był jego początki, jak się kształtowało. Czy historycy są zgodni co do tego? Niestety dzieje naszego państwa zawierają wiele kontrowersji, punktów spornych i niewyjaśnionych. Dlaczego? Wynika to ze szczupłości i niejasności źródeł. Także interpretacje niektórych wysuwają wiele wniosków i przypuszczeń co do tamtych wydarzeń. Wiele ksiąg zaginęło, część nie jest obiektywna. Również w niektórych źródłach pisanych państwo polskie pojawiło się nagle i od razu jako twór politycznie dojrzały i jako sprzymierzeniec Niemiec. Historykom wydawało się to bardzo dziwne, dlatego zaczęły się wnikliwe badania archeologiczne.

Moja praca będzie obejmowała wieki od IX do XI. Są ta lata w których Polska powstawała, zaczynała się kształtować.

Jakie tereny obejmowało nasze państwo? Pierwszy opis granic zawiera Dagome iudex z 990 roku. Ośrodkiem centralnym była północno-wschodnia Wielkopolska. Później przyłączono Mazowsze i Ziemię Chełmińską, potem Śląsk, Pomorze i kraj Wiślan.

W obecnych czasach aby poznać przeszłość możemy się powoływać jedynie na źródła historyczne. Jest pośród nich kronika Galla Anonima, Geograf bawarski, kronika Thietmara oraz Dagome iundex. Ta pierwsza jest bardzo subiektywna. Wiele wydarzeń jest wyolbrzymionych. Wiąże się to z tym, że Gall był Polakiem. A ,,swój" powinien wychwalać kraj. Z jednej strony jest to niedobre, gdyż nie możemy przez to poznać prawdy. Natomiast drugi kronikarz Thietmar, który pisał kroniki niemieckie nie zauważa wielu elementów, ma również stosunek negatywny dla Polski. Są to więc zapiski subiektywne. Daje się to szczególnie zauważyć podczas zjazdu gnieźnieńskiego. Obaj pisarze piszą nim. Pierwszy dostrzega w nim względy polityczne i ekonomiczne, natomiast drugi tylko religijne. Brakowało tam dzieła kogoś kto by spoglądał na to z boku i miał stosunek obojętny.

Kolejne źródło- geograf bawarski nie zawiera żadnych nazw plemion z obszarów Wielkopolski. Dlaczego? Czyżby zabrakło mu informacji, czy po prostu nie chciano o tym pisać? Jest to aż dziwne, żeby nie ujęto o tym terenie zapisek z powodu braku informacji. Czyżby wiązało się to z polityką?

Zastanówmy się najpierw jak powstało państwo polskie. Przecież nie mogło pojawić się nagle. Musiało kształtować się powoli, w ciągu wieków. W XVIII w powstały teorie, według których państwo polskie było wynikiem najazdu zewnętrznego. Polegało to na tym, że Słowianie podbili miejscową ludność tworząc tam państwo. W następnym stuleciu najeźdźców szukano w Dalmacji a potem w Skandynawii. Ta ostatnia próba wyjaśniłaby początek powstanie państwa polskiego. Twórca tej teorii był K. Szajnocha w 1857. Według niego podbój naszych ziem dokonali jeszcze w VI w Normanowie lub nadłabscy Lechici, którzy wcześniej ulegli wpływom normandzkim. Sam Mieszko miałby być przybyszem z Normandii imieniem Dago lub Dagr, który ze swą drużyną , dokonał podboju plemion między Odrą a Wisłą i założył państwo. ,,Prawdziwe" imię Mieszka wyprowadzili uczeni z zaginionego dokumentu, w którym Mieszko oddawał pod koniec swojego życia swoje państwo pod opiekę Stolicy Apostolskiej: w dokumencie tym władca występuje pod imieniem Dagome.

Jest to zapewne, jak sądzi Henryk Łowmiański imię chrzestne Mieszka, którego Książe użył w korespondencji z papieżem zamiast potocznie używanego imienia, aby zamanifestować swą chrześcijańskość, natomiast nie ma powodu przypuszczać, aby książę, znany w Europie znany pod słowiańskim imieniem Mieszka, miał w stosunkach z papiestwem używać pogańskiego imienia skandynawskiego. Znaleźli się i tacy, którzy nawet imię Mieszka uważali za tłumaczenie nordyjskiego imienia Björn (niedźwiedź), ponieważ Mieszko to zniekształcenie przezwiska Miśko, pochodzącego od poczciwego misia-niedźwiedzia. Hipotezę tę poparli Niemcy, ale upadła ona razem z reżimem hitlerowskim.

Zupełnie inne przypuszczenia wysunął J. Lelewel w 1846r. Punkt ciężkości położył on na ewolucji społeczeństwa. W długim procesie dziejowym autor widział ścieranie się dwóch warstw: arystokracji i ludu wiejskiego. Efektem tego był procesu miał być wzrost roli możnowładców, którzy dążyli do wzmocnienia rządów autokratycznych, kosztem wsi. Według Lelewela organizacja państwowa była efektem rozwoju rodowego. Teoria ta również okazała się błędna, gdy dowiedziono, że państwo powstało na gruncie rozpadu pełnego społecznego ustroju rodowego, a nawet wspólnot terytorialnych.

Jak wiemy na obszarze Polski znajdowało się wiele plemion. Po większości z nich nie zostały nawet nazwy. Najstarsze informacje z tego zakresu podaje Geograf bawarski. (dokument ten budzi pewne zastrzeżenia formalne) Jednakże mała jest w nim liczba plemion na wielkim obszarze Polski poza Śląskiem i Pomorzem Zachodnim. Czy zabrakło Geografowi informacji? Nie znamy też żadnej nazwy plemion z terenów Wielkopolski. Związana z tą dzielnicą nazwa Polska pojawiła się stosunkowo późno. Wątpliwe jest czy była nazwą plemienną. Natomiast współczesny Mieszkowi kronikarz saski Widukin pisał, że Mieszko panuje nad ludem zwanym Licikawiki. Próbowano ich łączyć z Lędzianami. Dziś natomiast wiemy, że Licikawiki to Listkowice , potomkowie Lestka, który był dziadem Mieszka I. Zanim Mieszko zjednoczył pod swoją władzą większość ziem polskich wykształciły się dwa silniejsze ośrodki państwowe: Polanie i Wiślanie.

Kolejna kontrowersyjną sprawą był rodowód Mieszka. Gall Anonim podawał imiona jego przodków. Pisał również o księciu Popielu zjedzonym przez myszy. My wiemy, że to jest niemożliwe. Dlatego inne wydarzenia podawane przez kronikarza były dokładnie analizowane.

Oto jak Gall pisał o Popielu:,, Opowiadają też starcy sędziwi, że ów Popiel wypędzony z królestwa tak wielkie cierpiał prześladowanie od myszy, iż z tego powodu przeniesiony został przez swoje otoczenie na wyspę, gdzie tam długo w drewnianej wieży broniono go przed rozwścieczonymi zwierzętami, które tam przypływały, aż opuszczony przez wszystkich dla zabójczego smrodu (unoszącego się) z mnóstwa pobitych (myszy), zginą śmiercią najhaniebniejszą, bo zagryziony przez (te) potwory." Gall wymienia dalej imię syna Siemowita- Lestka, a potem jego potomka- Siemysława, czyli pradziada, dziada i ojca Mieszka I. ,,Po jego zgonie [Siemowita] na jego miejsce wstąpił syn jego Lestek, który czynami rycerskimi dorównywał ojcu w zacności i odwadze. Po śmierci Lestka nastąpił Siemomysł, jego syn, który pamięć przodków potroił zarówno urodzeniem, jak i godnością"

Czy te imiona są prawdziwe? Różne były poglądy na ten temat. Kazimierz Tymieniecki w 1928 roku pisał ,,Nieuzasadnione metodycznie jest traktowanie imion od Piasta aż do Siemomysła jako osób historycznych. Ażeby na miano takie nie zasługiwali, wystarczy ta okoliczność że żadne źródło o nich nie wspomina. Historia państwa polskiego rozpoczyna się dopiero z Mieszkiem". ( o Mieszku są zapiski w kronikach niemieckich i saskich: Widukind, który opisał Polskę za Mieszka, Ibrahim inb Jakub- organizacja państwa, Dagome iudex). Jeżeli taka jest prawda, to jak to się stało że państwo powstało tak nagle. I tu w lukę historyczną wciśnięta jest hipoteza najazdu, o której pisałam wcześniej. Jeżeli Mieszko był synem Siemomysła to nie musiał przekształcać się w skandynawskiego Dagona czy Björna, aby stworzyć swoje państwo, tylko je odziedziczył , zbudowane wysiłkiem trzech przodków. Szerokie wykopaliska w najstarszych ośrodkach państwa polskiego- Gnieźnie i Poznaniu wskazywały na ciągłość rozwojową od IX a nawet XVIII wieku aż do XI w. Nie ma tu miejsc na żaden przełom w X wieku.

Mieszko musiał mieć poprzedników, bez względu na to jak się nazywali. Ale dlaczego nie mieliby się tak nazywać jak nam przekazał Gall? Przeciwko autentyczności tej listy dynastycznej wysunięto dwa główne argumenty. Pierwszy to wątek o Popielu zjedzonym przez myszy i o Piaście nagrodzonym za gościnność przez aniołów, pierwszy wywodzi się z Nadrenii (legenda o arcybiskupie Hattonie, zjedzonym przez myszy), drugi zaś o z francuskiej legendy o św. Germanie. Drugi argument stanowi rzekoma niemożliwość przetrwania ustnej tradycji o pierwszych Piastach ponad 250 lat. Rozpatrując pierwszy argument, można stwierdzić, że Gall wyraźnie oddziela opowieść o Popielu i Piaście od relacji o panowaniu Siemowita, jego syna i wnuka. Zdaniem Łowmiańskiego za czasów Lestka państwo było potężne i znane za granicami, oczywiście nie jako Polska tylko w XI w. jako Sclavina, a wcześniej w X w. jako Licikawiki (jak pisał Widukin) . Dziś wiemy, że imiona książęce, które podaje kronikarz są prawdziwe. Ostatecznie ustaliło się to po badaniach nad dawnymi państwami Afryki, które przekazywały w tradycji ustnej swoje długie listy dynastyczne. Jeżeli u nich ustnie przekazywano imiona kilkudziesięciu władców, panujących po sobie, które są zgodne z europejskimi wzmiankami, to dlaczego w polskiej linii dynastycznej mają być błędy? Siemowit, Lestek i Siemomysł to obecnie postacie historyczne.

Ciekawe wydaje się też opis Wincentego Kadłubka Tak opisywał początki państwa polskiego: Z zzagórza kroackiego wybrali się na północ trzej bracia, Lech, Czech i Rus. Lech, znalazłszy gniazdo orle, osiedlił się na tym miejscu i nazwał je Gnieznem, a orła białego wziął sobie za godło. Po nim rządzili jego potomkowie. Jeden z wnuków jego, Wizimir, pokonawszy Duńczyków, zaludnił jeńcami miasto, zwane stąd Gdańskiem, Gdy w półtora wieku wygasł ród książęcy, oddano rządy 12-stu wojewodom. Wynikła stąd anarchia, najazdy sąsiadów, a wylęgły pod Wawelem smok bydło i ludzi pożerał. Wyniesiony na tron Krakus, jeden z wojowników czy też cudzoziemiec, zgładził smoka i ład zaprowadził, a na Wawelu zbudował zamek, Kraków. Imię jego zachowała dotąd mogiła naprzeciw Wawelu. Gdy syn jego splamił się bratobójstwem, oddano rządy córce Wandzie. Wanda stroniła od ślubów małżeńskich; gdy z tego powodu książę niemiecki, Rydyger najechał na Polskę, rzuciła się w Wisłę, uczczona także mogiłą. Powróciły znowu rządy wojewodów, podczas których najechał Polskę Aleksander Wielki, król macedoński. Wybawił ją zręcznym podstępem złotnik, Leszek i za to na tron wyniesiony. Nastąpił po nim zwycięzca w konnych wyścigach (nad Prądnikiem) Leszek II, dzielny i mądry wieśniak.

Syn jego, Leszek III, wojował z Fartami i z Juliuszem Cezarem; zostawił 21 synów, z których najstarszy, Popiel, przeniósł stolicę z Krakowa z powrotem do Gniezna a potem do Kruszwicy. Gdy wcześnie umarł, syn jego, Popiel II, potruł stryjów z namowy żony, za co przez wylęgłe z trupów myszy z całą rodziną na wieży nad Gopłem, którą do dziś dnia pokazują, zagryziony został. Żył podówczas w Kruszwicy ubogi wieśniak czy kołodziej Piast, syn Chodziska, z żoną Rzepichą. Na postrzyżyny syna ich Ziemowita, zawitali w dom jego, odepchnięci przez księcia, dwaj podróżni, którzy znalazłszy u niego gościnne przyjęcie, rozmnożyli cudownie miód i jadło i wielką, przyszłość domowi obwieścili. Jakoż po śmierci Popiela Piast czy też Ziemowit obwołany został jego następcą. Ziemowit urządził obronę kraju, zaprowadził dziesiętników, setników, tysięczników. Nastąpili po nim syn Leszek IV i wnuk Ziemomysł, którego synem był Mieszko, rozpoczynający szereg historycznych władców Polski.

Badania tych podań bajecznych wykazały prawie same ujemne rezultaty: dowiodły mianowicie, że w tej formie, w jakiej je dzisiaj posiadamy, znajdują się podania rozmaitych pokoleń i szczepów, podania istotnie ludowe i wymysły kronikarskie, poplątane i zebrane w sztuczną całość.

Krakus i Wanda, Popiel i Piast, są niezawodnie postaciami podań ludowych, dotąd w ustach ludu żyjącymi. Podania o Popielu i Piaście powstały pierwotnie u Polan; powieść o Krakusie i Wandzie w Małopolsce. Trzech pierwszych Leszków łączą w jedną osobę Leszka II i dla powinowactwa mitu i imion (przemysł, lest-podstęp) mają go za jedno z czeskim Przemyślem i Samem . Postać Lecha i Czecha zjawia się dopiero u kronikarzy XIV wieku. Późniejsi dodają jeszcze Rusa. Wizimir występuje dopiero w XVI wieku, jako bohater Pomorzan. Stosunki Polski z Aleksandrem Wielkim i Cezarem są wymysłem kronikarskim.

Mieszko zaczął podboje. Jakie ziemie przyłączył? Kiedy? I w jakiej kolejności? W Dagome iudex zawierały się ziemie: Wielkopolska, Kujawy, Mazowsze i Śląsk, prawdopodobnie Pomorze. Dlaczego nie na pewno? Przypuszcza się, że na tym obszarze panował brat Mieszka. Pewna część uczonych skłonna jest sądzić, że Mieszko przed rokiem 990 podbił Morawy i Słowację, inni natomiast uważają, że Małopolska została przyłączona po roku 992 ale przed rokiem 1000. Podobna sytuacja ma miejsce ze Śląskiem. Przyłączył je Mieszko, a może jego syn. Trudno to określić ,gdyż wiąże się do z brakiem zapisków lub ich mała dokładnością. Natomiast do Polski nie należała ziemia Wiślan z Krakowem. Dlaczego? Przypuszcza się także, że nad Małopolska panował syn Mieszka- Bolesław, a podczas wymieniania synów Mieszka w dokumencie Dagome iudex zabrakło imienia Bolesława.

Czyżby Mieszko przydzielił mu ziemię, a potem nie uważał za swoją? A może Chrobry pozostał w pewnej zależności do swego wuja- Bolesława II czeskiego? Do tego dochodzi fakt, że w Dagome iudex są olbrzymie skróty ,,państwo imieniem Schinesghe w całości, z wszystkimi jego przynależnościami w tych granicach: jak zaczyna się od pierwszego boku długim morzem, granicą Prus aż do miejsca, które zwie się Ruś, postępując granica Rusi aż do Krakowa, a od tego aż do rzeki Odry, prosto do miejsca, które nazywa się Alemure, a od tej Alemure aż do ziemi Milczan, a od granicy Milczan prosto do Odry, stąd idąc wzdłuż Odry aż do wspomnianego państwa Schinesghe". Co słowo w tym streszczeniu opisu granic państwa Mieszka to zagadka. Dlaczego to zostało tak napisane? Tego już się nie dowiemy.

Kolejną kontrowersje stanowią walki z Wieletami. Na ile zagrażali oni Mieszkowi? Czy trzeba się ich było aż tak obawiać? A może władca chciał zaistnieć? Chciał, żeby go zauważano, bo przecież Polska nie różniła się od innych państw. Te pytania są do dziś bez odpowiedzi. W okresie walk z Wieletami nastąpiło zetknięcie Mieszka z margrabiami saskimi, oraz z cesarstwem. Aby rozgromić Luciców książę zawarł sojusz z Czechami. Skutkiem tego było przyjęcie chrztu przez Polskę.

Następne pytanie możemy zadać sobie o stosunki Mieszka z cesarzem i o chrzest Polski. Książe polski płacił Ottonowi I trybut, ale nie był jego lennikiem. Poza tym okoliczności chrztu i pierwotnej organizacji Kościoła w Polsce nie są znane. Zaciemniają je niemieckie falsyfikaty , czyli fałszywe dokumenty. Dlaczego je tworzono? Otto planował napaść na Polskę, aby ją schrystianizować. Wiązałoby się to ze zdobyciem nowych ziem przez cesarza. Jednak Mieszko ubiegł go i sam przyjął chrzest. Dlatego zaczęto robić falsyfikaty aby uzasadnić poddaństwo ziem polskich władzy arcybiskupstwa magdeburskiego. Polska podlegała pod nie i dlatego Thietmar podaje imiona dwóch pierwszych biskupów polskich: Jordana i Ungerna. Dlaczego to pisał? Autor był przecież niechętny Polsce. A może chciał ukazać zwierzchność Magdeburga nad naszym krajem?

Najbardziej wartościowe historycznie są źródła archeologiczne. Leżą one w ziemi i nie da się ich sfałszować, czy podmienić. Nie mam w nich też żadnych subiektywności. Są niepowtarzalne. Obecnie archeologia posunięta jest bardzo daleko i nawet obiekt, który został spalony przedstawia wartość historyczną, gdyż na podstawie jego części można wiele odczytać.

Zastanawiające jest też, że w czasach Mieszka i jego syna nie było w kraju kronikarza. Ludność nie umiała pisać, czytać. Panowało zaciemnienie. A nasi sąsiedzi? Byli bardziej wykształceni. Posiadali swoich pisarzy. Dlaczego pierwsze zapiski o Mieszku pojawiły się w 963 a Wiślanach sto lat wcześniej? O naszym władcy pojawiły się zapiski dopiero kiedy zaczął podbijać, wcześniej nikt się nami nie interesował. I może by tak pozostało, gdyby nie podboje? A Wiślanie, którzy zostali włączeni do państwa morawskiego. A opisanie jest to w ,,Żywocie św. Metodego" Kolejne pytanie jest takie, że jeżeli są jakieś źródła to gdzie mamy ich szukać? Czy jesteśmy skazani na niewiedzę? Wątpię, że coś jeszcze można znaleźć. To jest straszne, że analfabetyzm prowadzi do takiej sytuacji. Dlaczego musiało minąć około 250 lat, aby ktoś się zainteresował przeszłością? Czesi znają swoją historię, ponieważ byli pod wpływami niemieckimi. A czy te wpływy były tylko ujemne?

Wiele jest w historii spraw niewyjaśnionych. Może przyszłość przyniesie rozwianie tych sporów i doprowadzi do nowych ciekawych odkryć i teorii.

Podobne prace

Do góry